Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33803 miejsce

Dokładnie 92 lata temu narodził się głos wszech czasów

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2007-12-12 13:08

Gdyby żył, skończyłby dziś dziewięćdziesiąt dwa lata. Mimo że od czasu, gdy odszedł, minęła już prawie dekada, świat o nim nie zapomniał. Dziś przypada kolejna rocznica urodzin genialnego wokalisty Franka Sinatry.

Frank Sinatra. / Fot. AKPAPoczątek lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Frank Sinatra, zaledwie kilka lat wcześniej kochany i wielbiony przez tłumy, może czuć się opuszczony. Wygląda bowiem na to, że minęły najlepsze lata jego kariery, a on sam, mimo, że nie ma jeszcze czterdziestu lat, znajduje się na artystycznej emeryturze. Dodatkowo trapią go problemy zdrowotne, cierpi na krwotoki gardła.

Dotknięcie czarodziejskiej różdżki


Z całą pewnością można powiedzieć, że Sinatra przeżywał wówczas trudne chwile. Tak trudne, że zgodził się zagrać za minimalną gażę w filmie Freda Zinnemanna „Stąd do wieczności”. Nie mógł nawet przypuszczać, że właśnie to pomoże mu w fantastycznym powrocie do wielkiej sławy. Za drugoplanową rolę w opisywanym filmie Sinatra został uhonorowany Oscarem (łącznie obraz Zinnemanna otrzymał 8 statuetek). Od tego momentu wielki wokalista, a zarazem i aktor, aż do połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku z powodzeniem kontynuował swoją wspaniałą karierę, stając się dla wielu niedoścignionym ideałem artystycznym.

Od pucybuta do milionera


Prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan wręcza Medal Wolności dla Franka Sinatry, 23 maja 1985 r. / Fot. zdjęcie należy do domeny publicznej, źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Frank_Sinatra_and_Ronald_Reagan.jpgLegendarna jest już historia o momencie, w którym 21-letni Francis Albert Sinatra, Amerykanin włoskiego pochodzenia, postanowił zostać zawodowym śpiewakiem. Stało się to w 1936 roku, a przyszły artysta, którego już wkrótce miały pokochać miliony słuchaczy, usłyszał w radiu śpiewającego niedoszłego prawnika, Binga Crosby’ego. Od tego momentu wszystkie swe dążenia młody Sinatra podporządkował jednemu tylko marzeniu – śpiewaniu. Był utalentowany, już w szkole średniej utworzył szkolny klub śpiewaczy. Zdarzało mu się także śpiewać na wieczorkach tanecznych. Porzucił więc swoją dotychczasową profesję sprawozdawcy sportowego (wcześniej był także kolporterem gazet oraz… chłopcem na posyłki) i zaczął występować z lokalnymi zespołami; w ten sposób narodziła się formacja The Hoboken Four, z którą zwyciężył w miejscowym konkursie.

Wkrótce Sinatra otrzymał zatrudnienie w niewielkiej restauracji w New Jersey; za 15 dolarów tygodniowo pracował tam jako główny kelner oraz śpiewak. Przełom przyszedł w momencie, gdy młodego wokalistę zauważył słynny trębacz jazzowy, Harry James. Podpisał on z Sinatrą kontrakt, który wkrótce rozwiązano po tym, jak zdolnego śpiewaka zapragnął mieć w swojej orkiestrze Tommy Dorsey (który oprócz tego, że kierował orkiestrą jazzową, był także puzonistą). Jak to się zwykło mawiać, reszta jest historią. Sinatra zrobił olbrzymią karierę, z tego wczesnego okresu jego działalności artystycznej pochodzą takie standardy jak "I’ll Never Smile Again”, "Night and Day” czy "This Love of Mine”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.12.2007 20:56

Warto wspominac legendy. Chocby dla tego, zeby byly przeciwwaga dla Tokio Hotel. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)ciekawe
i fajne foto :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sinatra to klasyk, bez dwóch zdań. Materiał jest świetny.
Tomku widać że pióro masz bardzo rzetelne...
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst :) plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podobno Postać Johnny'ego Fontane z powieści Ojciec Chrzestny była wzorowana na postaci Sinatry. Mario Puzo nigdy tego nie potwierdził, jednak życiorys Fontane'a jest łudząco podobny do biografi Franka Sinatry.

No i plus za świetny artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Sinatra mimo powiązan z mafią, las vegas, kasynami, ciemnymi sprawkami jest dla mnie uosobieniem Ameryki w wersji eleganckiej;] a do tego jego piosenki są ponadczasowe, niezmiennie świetne i modne niczym dobrze skrojony żakiet;]

a tekst niezły

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) świetnie napisane:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za naprawdę dobry tekst! (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.