Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

115436 miejsce

Dola kibola

Niełatwe jest życie kibica piłki nożnej w Polsce. Nie dość, że co tydzień musi oglądać boiskowe męczarnie w wykonaniu ligowych drużyn, to w dodatku nie-kibice widzą w nim chuligana. Ten pierwszy problem postanowił rozwiązać sam premier.

Kibole / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Marginales.jpg?uselang=plZamknięcie stadionów Legii i Lecha nie tylko jednak oszczędziło wiele czasu i pieniędzy tym wszystkim, którzy wybierali się na mecze obu drużyn ale także w znaczącym stopniu poprawiło poziom bezpieczeństwa na wymienionych obiektach. W takich warunkach aktów chuligaństwa mogą dopuścić się już tylko komentatorzy i dziennikarze sportowi, trenerzy, masażyści lub piłkarze.

Chociażby tacy jak Thiago Cionek, który w niedawno rozegranym meczu Polonii Warszawa z Jagiellonią Białystok omal z premedytacją nie złamał nogi Arturowi Sobiechowi. Czy zachowanie piłkarza czymś się różni od rzucania rac na płytę boiska przez stadionowego wandala? Przecież w obu przypadkach może komuś stać się poważna krzywda. Ktoś złośliwy mógłby więc zauważyć, że konsekwentnie działający rząd z powodu poważnej obawy o bezpieczeństwo i zdrowie obywateli (w tym przypadku piłkarzy), powinien zawiesić rozgrywki i zażądać wyjaśnień od klubów będących pracodawcami wszystkich ligowych "Cionków".

Jednak w powszechnej opinii społeczeństwa, chuligan to kibic. Nawet jeśli nie kopie kobiet i nie pluje na innych ludzi, to z pewnością uczestniczy w chóralnym intonowaniu obelg pod adresem nielubianych drużyn, Polskiego Związku Piłki Nożej lub sędziego. Nie ma więc w sobie nic z prawdziwego kibica, np. Realu Madryt, który spotykając w tramwaju sympatyka Barcelony, nie tylko go nie bije ale wręcz z nim tańczy i śpiewa, gratulując przy okazji awansu do finału Ligi Mistrzów. Polski kibic jest jednak agresywnym chamem dlatego zamknięcie przed nim bram stadionu jest czymś oczywistym i aż się wierzyć nie chce, że nikt nie pomyślał o tym wcześniej.

Mówiąc jednak poważnie, to ostatnie decyzje Donalda Tuska pokazują dwie rzeczy: całkowitą i trwającą wiele lat bezradność policji i sądów w walce z przestępstwami popełnianymi na piłkarskich stadionach oraz skłonność premiera rządu do populizmu. Nie patrząc na policyjne statystyki pokazujące, że w ciągu ostatnich lat poziom bezpieczeństwa na polskich stadionach znacznie się poprawił, sięgnął po rozwiązanie ostateczne, uderzające w finanse klubów oraz przede wszystkich w tych kibiców, którzy nigdy w życiu nie mieli w swoich rękach racy.

Zamknięcie stadionów ma wywrzeć presję na klubach aby te, jednoznacznie odcięły się od stowarzyszeń kibiców i podjęły bardziej ścisłą współpracę z policją. Nie wiadomo jednak na czym ta współpraca miałaby polegać. Każdy kto chce obejrzeć mecz w Ekstraklasie musi podać swoje dane osobowe, na wszystkich stadionach zainstalowany jest monitoring a w razie złamania regulaminu przez osobę uczestniczącą w meczu, nakładany jest zakaz stadionowy. Co jeszcze mogą zrobić kluby? Złapać przestępcę, osądzić go i skazać?

Od kilku dni policja zamyka w aresztach osoby podejrzewane o udział w zamieszkach podczas meczu w Bydgoszczy. To jest prawdziwe pole bitwy z "kibolami" i dopiero po efektach pracy organów ścigania oraz sądów, będziemy mogli stwierdzić, czy państwo polskie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa swoim obywatelom. Jeśli trwające zatrzymania, nie doprowadzą do skazania winnych, to kolejne decyzje o zamknięciu stadionów, będą dobijaniem kozłów ofiarnych, czyli w tym przypadku klubów i kibiców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kibole adrenalinę najczęściej rozładowują poza stadionem. A Tusk popełnił błąd napewno.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 12.05.2011 18:39

Oj, jaki biedny ten kbol. Zamknął Tusk stadiony i gdzie on robaczek rozładuje adrenalinkę. Jaszcz mu się bardziej na mózg rzuci. A wtedy będzie nie do poskromienia. Jeśli tak popatrzeć na sprawę, to chyba Tusk popełnił błąd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.