Facebook Google+ Twitter

Dolina Rospudy: narodowa walka z naturą?

Z narodową dyskusją o dolinie Rospudy mamy ten sam problem, co z każdą narodową dyskusją ostatnich miesięcy: egzaltacja góruje nad rozsądkiem.

fot. Robert Kwiatek, Dziennik BałtyckiWyobraźmy sobie taką sytuację: opracowujemy plan obwodnicy augustowskiej. Wykonujemy wszystkie potrzebne ekspertyzy. Zasięgamy opinii ekspertów od ochrony środowiska. Oni mówią nam, że nasz plan zniszczy istotny dla równowagi ekologicznej teren. Siadamy od nowa. Pracujemy. Znajdujemy nową trasę, która przechodzić będzie przez tereny prywatne. Zapraszamy mieszkańców na rozmowę. Oferujemy im równoważne miejsce pobytu w najbliższej okolicy, zapewne też jakieś odszkodowanie. Negocjacje są trudne, dochodzimy jednak do porozumienia. Rozpoczynamy budowę.

Ach, nie, to tylko sen.

No to może tak: zatwierdzamy plan budowy obwodnicy przez dolinę. Ekolodzy buntują się, Adam Wajrak rozpoczyna swoją krucjatę. Zapraszamy Adama Wajraka do siebie, razem z grupą ekspertów. Dyskutujemy nad planem alternatywnym. Przesuwamy obwodnicę tak, by dokonała możliwie mało szkód. Dochodzimy do porozumienia z ekologami. Rozpoczynamy budowę.

Niestety, znowu się budzimy.

Z narodową dyskusją o dolinie Rospudy mamy ten sam problem, co z każdą narodową dyskusją ostatnich miesięcy: egzaltacja góruje nad rozsądkiem. Ekolodzy, wraz z grupą ludzi, którzy niezbyt często nawet sortują śmieci, koczują w dolinie i kładą się krzyżem. Krzyże przynoszą też mieszkańcy Augustowa, przekonani, że brak obwodnicy jest jedynym powodem wypadków na drogach. Ekolodzy okazują się terrorystami. Wajrak jest straszny, bo pisze do Gazety Wyborczej. Gwiazdy przypinają sobie zielone wstążki i udają się na ekologiczną imprezę Viva - Najpiękniejsi. Cała sprawa okazuje się mieć wymiar polityczny. I religijny. I moralny. I walka trwa o duszę narodu. Ponownie.

Słabo mi się robi, kiedy ktoś pisze, że chodzi tu tylko o "ptaszki i robaczki". Współczuję, że nie widzi szerszej perspektywy. Dziwię się, że nie zauważa tego, że, poza wszystkim, Rospuda jest po prostu śliczna i głupio by było ot tak ją zniszczyć. Że tereny naturalne nie są dla niego wartością. Że "ludzie są ważniejsi od przyrody" (niby dlaczego? ludzie są częścią
przyrody i to, że ją od tysięcy lat niszczą, nie najlepiej o nas świadczy).

Ale mieszkańców Augustowa po części rozumiem: oni po prostu są świadomi, że jak się obwodnicy teraz nie zbuduje, to nie zbuduje jej się pewnie przez następnych 30 lat, bo "przecież jesteśmy w Polsce". Bo zmiana planu wymaga przecież tyle pracy, a po co się męczyć, skoro można zbudować tak, jak mamy narysowane, zrobić na złość łże-elitom, skumplować się z czytelnikami Faktu, zagrać na nosie Europie i przy okazji zapłacić karę, pewnie większą niż koszt wprowadzenia zmian w planie budowy.

No i przecież jest jeszcze wartość naddana: mamy kolejny narodowy spór symboliczny, ze wstążkami, i krzyżami, i demonstracjami, i dramatycznymi nagłówkami, i jest kogo powyzywać od ateistów albo moherów, łże-elit albo ciemnego ludu.

A ptaszki i robaczki pukają się w łebki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

zx- jedna uwaga do twojej wypowiedzi.

Komisja Europejska faktycznie na razie wniosku do TS nie skieruje, ale przyczyna jest jednak inna niż podejrzewasz.
Polska wystosowała do KE odpowiedni list (chyba 20.03.2007 ), w którym poinformowała o wstrzymaniu prac w związku z rozpoczęciem okresu lęgowego ptaków!
KE "śledzi sytuację w dolinie Rospudy bardzo czujnie" i może ten wniosek wysłać w każdej chwili. Stanie się to najprawdopodobniej w lipcu, kiedy ten okres się kończy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to felieton, nie musi byc obiektywny:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

9-
0 artykuł nieobiektywny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drobiazg taki. Te 500m trasy przebiega przez zanieczyszczone rejony tego "klejnotu", są tam takie unikaty jak: ścieki do rzeki,wysypiska śmieci. Rzeczywiście unikaty. Do tego manipulacja ze strony ekoterrorystów polegająca na wciskaniu kitu ludziom ,że w tym miejscu to takie to a takie zwierzątka żyją, które to zwierzątka w rzeczywistości są przynajmniej 5 km dalej. Pomija się fakt,że projekt był gotowy jeszcze przed wstąpieniem Polski do Unii i teraz to Unia łamie prawo wtrącając się w tą budowę. Jakoś tak się złożyło,że KE "na razie" nie wystąpiła ze skargą do TE. Czyżby jednak ktoś tam posłuchał jeszcze kogoś innego oprócz nawiedzonych greenpeace'owców? A Wajrak to jest tak wiarygodny jak Goebbels.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że zapomniałąs wspomniec o logistyczno - transportowym aspekcie zamieszania i ze przez to na trasie Helsinki - Europa, Polska bedzie czarną plamą i sporym "przestojem"

link m_absolutnej_racji_20652.html

Nie zmienia to fakty że felieton klasy przedniej. Pisz tak dalej, masz spokojne pióro/paluszki. Wielki plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.