Pozycja materiału w rankingach:
Z narodową dyskusją o dolinie Rospudy mamy ten sam problem, co z każdą narodową dyskusją ostatnich miesięcy: egzaltacja góruje nad rozsądkiem.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: opracowujemy plan obwodnicy augustowskiej. Wykonujemy wszystkie potrzebne ekspertyzy. Zasięgamy opinii ekspertów od ochrony środowiska. Oni mówią nam, że nasz plan zniszczy istotny dla równowagi ekologicznej teren. Siadamy od nowa. Pracujemy. Znajdujemy nową trasę, która przechodzić będzie przez tereny prywatne. Zapraszamy mieszkańców na rozmowę. Oferujemy im równoważne miejsce pobytu w najbliższej okolicy, zapewne też jakieś odszkodowanie. Negocjacje są trudne, dochodzimy jednak do porozumienia. Rozpoczynamy budowę. Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.24)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studentka kulturoznawstwa z Warszawy.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Joanna Kurcińska 03.04.2007 22:45
zx- jedna uwaga do twojej wypowiedzi.
Komisja Europejska faktycznie na razie wniosku do TS nie skieruje, ale przyczyna jest jednak inna niż podejrzewasz.
Polska wystosowała do KE odpowiedni list (chyba 20.03.2007 ), w którym poinformowała o wstrzymaniu prac w związku z rozpoczęciem okresu lęgowego ptaków!
KE "śledzi sytuację w dolinie Rospudy bardzo czujnie" i może ten wniosek wysłać w każdej chwili. Stanie się to najprawdopodobniej w lipcu, kiedy ten okres się kończy.
Natalia Mętrak 03.04.2007 22:18
to felieton, nie musi byc obiektywny:)
marcin telisz 03.04.2007 21:01
Drobiazg taki. Te 500m trasy przebiega przez zanieczyszczone rejony tego "klejnotu", są tam takie unikaty jak: ścieki do rzeki,wysypiska śmieci. Rzeczywiście unikaty. Do tego manipulacja ze strony ekoterrorystów polegająca na wciskaniu kitu ludziom ,że w tym miejscu to takie to a takie zwierzątka żyją, które to zwierzątka w rzeczywistości są przynajmniej 5 km dalej. Pomija się fakt,że projekt był gotowy jeszcze przed wstąpieniem Polski do Unii i teraz to Unia łamie prawo wtrącając się w tą budowę. Jakoś tak się złożyło,że KE "na razie" nie wystąpiła ze skargą do TE. Czyżby jednak ktoś tam posłuchał jeszcze kogoś innego oprócz nawiedzonych greenpeace'owców? A Wajrak to jest tak wiarygodny jak Goebbels.
Marcin Nowak 03.04.2007 10:40
Szkoda, że zapomniałąs wspomniec o logistyczno - transportowym aspekcie zamieszania i ze przez to na trasie Helsinki - Europa, Polska bedzie czarną plamą i sporym "przestojem"
link m_absolutnej_racji_20652.html
Nie zmienia to fakty że felieton klasy przedniej. Pisz tak dalej, masz spokojne pióro/paluszki. Wielki plus
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)