Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Dolina Wilgi - dziki raj blisko Warszawy
1706 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 132pkt

Oceń:

Dolina Wilgi - dziki raj blisko Warszawy


Takich miejsc w Europie nie ma już zbyt wiele. W Polsce mamy jednak dzikie rejony, które zachwycają swoim naturalnym pięknem i są niezwykle interesujące dla kajakarzy gustujących w wyprawach po mało uczęszczanych akwenach. Przykładem jest rzeka Wilga stanowiąca prawy dopływ Wisły, a płynąca głównie w województwie mazowieckim.

Wilga na wysokości wsi Trzcianka. / Fot. Mirosława KasowskaW wodzie przeglądają się drzewa. / Fot. Mirosława Kasowska Swoje źródło ma ona jednak w województwie lubelskim. Wypływa na wysokości 172 m n.p.m. w odległości 13 km na północny wschód od Żelechowa i na południe od Kasyldowa w gminie Krzywda W powiecie łukowskim. Tam, w jej górnym biegu w szerokiej dolinie podlega dziwnemu zjawisku, a mianowicie bifurkuje, czyli rozwidla się na dwa ramiona płynące do różnych dorzeczy. Rozwidla się z Małą Bystrzycą płynącą odwrotnie do Wilgi bo na wschód i spływającą do dorzecza Tyśmienicy.

Niektóre kwiaty zachwycają swymi kształtami. / Fot. Mirosława KasowskaDrobne kwiatki wyłaniają się z wszechobecnej zieleni. / Fot. Mirosława Kasowska Wilga przepływa przez Wolę Mysłowską, Miastków Kościelny i Garwolin. Wije się Wysoczyzną Żelechowską i Równiną Garwolińską aż do Doliny Środkowej Wisły. Swoje ujście ma w miejscowości Wilga. Dzieje się to na wysokości 96 m n.p.m. W sumie Wilga ma 67,1 km długości. Powierzchnia zlewni to 569 km kwadratowych. Średni przepływ mierzony w latach 1951-1965 w miejscowości Wilga wynosił około 2,2 m sześciennego na sekundę.

Różne nazwy


Kwiat w całej okazałości wraz z korzeniami. / Fot. Mirosława KasowskaW szuwarach jest mnóstwo ważek i innych pięknych owadów. / Fot. Mirosława KasowskaJeszcze dwadzieścia lat temu rzeka ta miała inną nazwę a właściwie nazwy. Mówiono na nią Wilka lub Wilcza. W Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego z 1893 roku pojawia się też miano Garwolka. Jej odnogę do młyna w Garwolinie zwano Garwólką, a odnogę we wsi Rębków Wielką Wilczą. Swego czasu stały tam dwa młyny. Miejsce gdzie usytuowano większy zwano Pogorzel lub Pogorzil - obecnie Rębków Borki.

Młyńska historia


Przy dawnym jazie młyńskim. / Fot. Mirosława KasowskaŚlad stojącego tu kiedyś młyna. / Fot. Mirosława Kasowska W czasach królewskich oraz podczas, gdy Polska była pod zaborami na rzece tej działało kilkanaście młynów wodnych. Większość dotrwała do 1944 roku. Młyny były m.in. w Żelechowie, Wilczyskach, Zwoli, Miastkowie Kościelnym i Starym, Oziemkówce, Łętowie, Głoskowie, Leszczynach, Garwolinie, Rębkowie, Trzciance, na Stoczku, młyn Czarna obok Kamionki a także młyn Zyganowka (dziś wieś Cyganówka). Najwięcej kół bo aż cztery miał młyn królewski w Rębkowie a największy zalew tworzył młyn Zyganowka.

Okolice jazu młyńskiego we wsi Stoczek. / Fot. Mirosława KasowskaWilga na wysokości wsi Stoczek. / Fot. Mirosława Kasowska Władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej patrzyły na młyny nieprzychylnie. Do lat 70. te miejsca stale otulone białą mgłą mąki wszystkie zostały zlikwidowane. Jednak w wielu miejscach zachowały się jazy i przegłębienia będące pozostałościami po starych młynach. Dziś jeszcze, ale nie wiadomo jak długo, można oglądać te pozostałości dawnych rozwiązań inżynieryjnych.
Kąpielisko w przegłębieniu we wsi Stoczek. / Fot. Mirosława Kasowska Czasem przylatują tu żurawie. / Fot. Mirosława Kasowska Gałązka olchy. / Fot. Mirosława Kasowska Tama zbudowana przez bobry. / Fot. Mirosława Kasowska Na lustrem wody. / Fot. Mirosława Kasowska Widok z mostu we wsi Trzcianka. / Fot. Mirosława Kasowska Mostek nad jazem we wsi Stoczek. / Fot. Mirosława Kasowska Przybrzeżna roślinność. / Fot. Mirosława Kasowska Przybrzeżna roślinność przegląda się w wodzie. / Fot. Mirosława Kasowska Przybrzeżny drzewostan - głównie olchy. / Fot. Mirosława Kasowska Czysta woda i piasek. / Fot. Mirosława Kasowska Ciekawy szlak dla kajakarza. / Fot. Mirosława Kasowska Łęgowe zadrzewienie. / Fot. Mirosława Kasowska W wodzie przegląda się niebo. / Fot. Mirosława Kasowska W spokoju można podziwiać widoki. / Fot. Mirosława Kasowska Spływ kajakowy Wilgą ma wiele uroków. / Fot. Mirosława Kasowska Kwiaty na rzece Wildze. / Fot. Mirosława Kasowska Przybrzeżne szuwary. / Fot. Mirosława Kasowska

Zobacz także:

Mirosława Kasowska OFFline profil autora

Autor: Mirosława Kasowska

Napisz do autora

Artykuły (144) Galerie (58) Średnia ocen (4.92)

Wiek: 54 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Nauka i praca lubi mnie z wzajemnością, a nic nie jest tak interesujące jak nowe wyzwania.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Paweł

Paweł 26.03.2011 06:42

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 54

ja tylko dodam, że sama gmina Wilga przez którą ta rzeczka przepływa jest cudowna - piękne lasy. własnie rzeka Wilga czy tereny zalewowe Wisły i to wszytsko 55 km od Wawy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna Apanowicz

Joanna Apanowicz 20.10.2010 08:47

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 86

Świetne zdjęcia i artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Karolina Rajwa 27.09.2010 08:34

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 88

Faktycznie piękne miejsca, zdjęcia super:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 27.08.2010 17:17

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 70

Urocze zakątki, ładnie opisane. I moja osobista refleksja: nad rzeką Tyśmienicą, którą autorka wymieniła w tekście urodził się mój ojciec. Tyle, że w okolicach, gdzie wpada ona do Worony. /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pionkowska 27.08.2010 16:33

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 78

Mnóstwo tu informacji, znakomicie wszystko opisane. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Pl

Piotr Pl 27.08.2010 12:05

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 91

Smutek mnie ogarnął wielki. Przejeżdżam czasami rzekę Orlę w Wielkopolsce. W pobliżu Pakosławia czy Jutrosina można zobaczyć wandalizm jaki ma tam miejsce za unijne pieniądze. Z rzeki jest robiony kanał. Była kiedyś także uregulowana, ale po latach zdążyła się trochę odrodzić. Niestety, znowu jest spychana w bezbarwne koryto, w którym nie utrzyma się żadna większa ryba. Bo nie ma prawa tam urosnąć żaden krzak czy nawet trzcina. Mieszkałem kiedyś w Sułowie nad Baryczą. Była taka jak opisana Wilga. Też wandale ją zniszczyli pod koniec lat siedemdziesiątych. Gdy przyjechałem po latach przecierałem ze zdumienia oczy! W zasadzie to takich durni, decydujących o zniszczeniu rzek, lokalne społeczności powinny podawać do sądów. Bo kto będzie się zachwycał taką Orlą czy Baryczą? Jak uboga jest turystyka nad takimi rzekami! W tych rejonach jest spore bezrobocie i przy polityce niszczenia przyrody na pewno nie zmniejszy się. Bo jaką atrakcja jest spędzać wolny czas na Orlą czy Baryczą? No, chyba że jest się burmistrzem lub radnym Pakosławia czy Jutrosina?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 27.08.2010 09:37

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 59

Zawsze uważałem , że pięknych miejsc ci u nas dostatek. Widać , że autorka zanurzyła się w tej rzece. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr A. Jeleń 27.08.2010 08:03

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 86

Świetnie przedstawione i opisane miejsca, którymi możemy się cieszyć. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Mazur 26.08.2010 23:29

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 75

Świetny materiał i miejsce!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Gawryś 26.08.2010 23:21

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 77

Ciekawy tekst, tylko uduszony przez ten boks po prawej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.