Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8240 miejsce

Dolina Wilgi - dziki raj blisko Warszawy

Takich miejsc w Europie nie ma już zbyt wiele. W Polsce mamy jednak dzikie rejony, które zachwycają swoim naturalnym pięknem i są niezwykle interesujące dla kajakarzy gustujących w wyprawach po mało uczęszczanych akwenach. Przykładem jest rzeka Wilga stanowiąca prawy dopływ Wisły, a płynąca głównie w województwie mazowieckim.

Wilga na wysokości wsi Trzcianka. / Fot. Mirosława KasowskaW wodzie przeglądają się drzewa. / Fot. Mirosława Kasowska Swoje źródło ma ona jednak w województwie lubelskim. Wypływa na wysokości 172 m n.p.m. w odległości 13 km na północny wschód od Żelechowa i na południe od Kasyldowa w gminie Krzywda W powiecie łukowskim. Tam, w jej górnym biegu w szerokiej dolinie podlega dziwnemu zjawisku, a mianowicie bifurkuje, czyli rozwidla się na dwa ramiona płynące do różnych dorzeczy. Rozwidla się z Małą Bystrzycą płynącą odwrotnie do Wilgi bo na wschód i spływającą do dorzecza Tyśmienicy.

Niektóre kwiaty zachwycają swymi kształtami. / Fot. Mirosława KasowskaDrobne kwiatki wyłaniają się z wszechobecnej zieleni. / Fot. Mirosława Kasowska Wilga przepływa przez Wolę Mysłowską, Miastków Kościelny i Garwolin. Wije się Wysoczyzną Żelechowską i Równiną Garwolińską aż do Doliny Środkowej Wisły. Swoje ujście ma w miejscowości Wilga. Dzieje się to na wysokości 96 m n.p.m. W sumie Wilga ma 67,1 km długości. Powierzchnia zlewni to 569 km kwadratowych. Średni przepływ mierzony w latach 1951-1965 w miejscowości Wilga wynosił około 2,2 m sześciennego na sekundę.

Różne nazwy


Kwiat w całej okazałości wraz z korzeniami. / Fot. Mirosława KasowskaW szuwarach jest mnóstwo ważek i innych pięknych owadów. / Fot. Mirosława KasowskaJeszcze dwadzieścia lat temu rzeka ta miała inną nazwę a właściwie nazwy. Mówiono na nią Wilka lub Wilcza. W Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego z 1893 roku pojawia się też miano Garwolka. Jej odnogę do młyna w Garwolinie zwano Garwólką, a odnogę we wsi Rębków Wielką Wilczą. Swego czasu stały tam dwa młyny. Miejsce gdzie usytuowano większy zwano Pogorzel lub Pogorzil - obecnie Rębków Borki.

Młyńska historia


Przy dawnym jazie młyńskim. / Fot. Mirosława KasowskaŚlad stojącego tu kiedyś młyna. / Fot. Mirosława Kasowska W czasach królewskich oraz podczas, gdy Polska była pod zaborami na rzece tej działało kilkanaście młynów wodnych. Większość dotrwała do 1944 roku. Młyny były m.in. w Żelechowie, Wilczyskach, Zwoli, Miastkowie Kościelnym i Starym, Oziemkówce, Łętowie, Głoskowie, Leszczynach, Garwolinie, Rębkowie, Trzciance, na Stoczku, młyn Czarna obok Kamionki a także młyn Zyganowka (dziś wieś Cyganówka). Najwięcej kół bo aż cztery miał młyn królewski w Rębkowie a największy zalew tworzył młyn Zyganowka.

Okolice jazu młyńskiego we wsi Stoczek. / Fot. Mirosława KasowskaWilga na wysokości wsi Stoczek. / Fot. Mirosława Kasowska Władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej patrzyły na młyny nieprzychylnie. Do lat 70. te miejsca stale otulone białą mgłą mąki wszystkie zostały zlikwidowane. Jednak w wielu miejscach zachowały się jazy i przegłębienia będące pozostałościami po starych młynach. Dziś jeszcze, ale nie wiadomo jak długo, można oglądać te pozostałości dawnych rozwiązań inżynieryjnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Paweł
  • Paweł
  • 26.03.2011 06:42

ja tylko dodam, że sama gmina Wilga przez którą ta rzeczka przepływa jest cudowna - piękne lasy. własnie rzeka Wilga czy tereny zalewowe Wisły i to wszytsko 55 km od Wawy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Joanna Apanowicz
  • Joanna Apanowicz
  • 20.10.2010 08:47

Świetne zdjęcia i artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie piękne miejsca, zdjęcia super:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.08.2010 17:17

Urocze zakątki, ładnie opisane. I moja osobista refleksja: nad rzeką Tyśmienicą, którą autorka wymieniła w tekście urodził się mój ojciec. Tyle, że w okolicach, gdzie wpada ona do Worony. /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnóstwo tu informacji, znakomicie wszystko opisane. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Pl
  • Piotr Pl
  • 27.08.2010 12:05

Smutek mnie ogarnął wielki. Przejeżdżam czasami rzekę Orlę w Wielkopolsce. W pobliżu Pakosławia czy Jutrosina można zobaczyć wandalizm jaki ma tam miejsce za unijne pieniądze. Z rzeki jest robiony kanał. Była kiedyś także uregulowana, ale po latach zdążyła się trochę odrodzić. Niestety, znowu jest spychana w bezbarwne koryto, w którym nie utrzyma się żadna większa ryba. Bo nie ma prawa tam urosnąć żaden krzak czy nawet trzcina. Mieszkałem kiedyś w Sułowie nad Baryczą. Była taka jak opisana Wilga. Też wandale ją zniszczyli pod koniec lat siedemdziesiątych. Gdy przyjechałem po latach przecierałem ze zdumienia oczy! W zasadzie to takich durni, decydujących o zniszczeniu rzek, lokalne społeczności powinny podawać do sądów. Bo kto będzie się zachwycał taką Orlą czy Baryczą? Jak uboga jest turystyka nad takimi rzekami! W tych rejonach jest spore bezrobocie i przy polityce niszczenia przyrody na pewno nie zmniejszy się. Bo jaką atrakcja jest spędzać wolny czas na Orlą czy Baryczą? No, chyba że jest się burmistrzem lub radnym Pakosławia czy Jutrosina?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze uważałem , że pięknych miejsc ci u nas dostatek. Widać , że autorka zanurzyła się w tej rzece. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie przedstawione i opisane miejsca, którymi możemy się cieszyć. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny materiał i miejsce!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst, tylko uduszony przez ten boks po prawej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.