Facebook Google+ Twitter

"Dom snów" - lekki thriller ze szczyptą dramatu i romansem w tle

Intrygujący tytuł, mocna obsada, piękne uczucie, mroczna tajemnica, niespodziewane zwroty akcji i nawiedzony dom. Czy nowy film Jima Sheridana to przepis na kinowy sukces czy raczej oklepany, niesmaczny już pomysł?

"Dom snów" (ang. Dream house) / Fot. materiały promocyjneNajnowszy film Jima Sheridana, o intrygującym tytule, już po długo oczekiwanej premierze. Tę datę przesuwano wielokrotnie, by dokręcić nowe sceny, a tym samym - ulepszyć i dopieścić całość. Może dlatego, że sam scenariusz to raczej wytarty już pomysł. Oto mamy piękne tereny za miastem i znaną wszystkim historię - coś na kształt nawiedzonego domu ze straszną tajemnicą ciążąca na jego murach.

Do tego właśnie "domu z przeszłością" wprowadza się święcący triumfy pisarz Will Attenton (w tej roli jak zawsze niezły Daniel Craig) razem ze swoją rodziną - żoną Libby (znaną z "Wiernego ogrodnika" Rachel Weisz) i dwiema pięknymi córeczkami. Ich radość i miłość doskonale widać. Wszyscy bardzo się kochają i tworzą wzór szczęśliwej rodziny z bezpieczną przystanią dla wychowywania dzieci. Ale, jak to w życiu, to co piękne nie może trwać zbyt długo. Ich sielanka się kończy, kiedy mężczyzna odkrywa, że w ich nowym, wymarzonym i wyczekanym domu kiedyś stało się coś strasznego.

Pięć lat temu w tym samym miejscu dokonała się okrutna zbrodnia, a podejrzewany o morderstwo na swojej żonie i córkach mężczyzna nadal żyje. Co więcej - przebywa na wolności i zdaje się prześladować rodzinę Willa. Atmosferę grozy potęguje bezradność naszych bohaterów i brak wsparcia z zewnątrz. Okoliczni mieszkańcy nie są przekonani do nowych lokatorów (między innymi obserwujemy dość dziwne zachowanie Ann - najbliższej sąsiadki Willa, granej przez Naomi Watts). Nawet policja umywa ręce. Mężny Will nie może dopuścić, by jego najbliższym stało się coś złego i dlatego sam rusza na spotkanie z prawdą. Jednak ta, którą odkryje, będzie bardzo bolesna i wstrząsająca. Wtedy też wszystko zmieni się o 180 stopni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zdążyłam obejrzeć ten film i...był lekko zakręcony, ale nie zabawny, bardziej- intrygujący, lekko wciągający i zaburzający mój od początku misternie przygotowywany plan na zakończenie tego filmu;) ogólnie- film w porządku;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maria Kor
  • Maria Kor
  • 26.10.2011 18:46

Genialne , wlaśnie wróciłam. Płakałam przy ostatnich pięciu min.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.