Pozycja materiału w rankingach:
Czy zdarzyło ci się kupić film, przygotować gorącą herbatę i swoje ulubione krakersy, zasiąść na kanapie i nastawić się na ucztę tylko po to, by jeszcze raz przekonać się, że producenci filmowi nie traktują poważnie Polaków?
Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 37 | Miejscowość: Symferopol | Kraj: Ukraina
O mnie: kocham poznawać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i uczyć się od nich
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
luksinbins 12.09.2011 20:06
Dubbing jest najlepszą formą tłumaczenia filmów. Właśnie w taki sposób powinno oglądać się filmy. Jeśli dowiaduję się, że film ma dubbing to z chęcią wybieram się na niego do kina albo oglądam w telewizji. I stanowczo apeluję do tego aby powróciły filmy które zostały kiedyś zdubbingowane na zlecenie canal+ Najlepiej by było gdyby zostały wydane na DVD z polskim dubbingiem. Tego bardzo dużo osób się domaga i mam nadzieję, że tak się stanie. Szkoda że canal+ już nie dubbinguje filmów jak kiedyś i pytanie dlaczego? Przecież wszystko na świecie powinni iść do przodu, a nie do tyłu. Większość osób i tak by chciała dubbing. A jeśli canal+ przestał dubbingować filmy to można by też powierzyć to jakiejś innej polskiej stacji, która przymierzyła by się do dubbingowania filmów. I jeszcze jedno. Jeśli film jest dubbingowany, a w telewizji puszczają film z lektorem to po prostu szlak mnie trafia. Co z tego, że dubbing jest droższy? I tak za oglądalność stacja dostaje pieniądzę i zwracają się im w szybkim tępie. Więc pierwsza sprawa to chcę wszystkie filmy na zlecenie canal+ z dubbingiem. Dałbym za to wszystko (dosłownie wszystko!!!)
Grzegorz Leks 04.04.2011 14:31
@Rafał - A De Niro czy Freeman nie brzmią zawsze tak samo, bo z tego co wiem to człowiek przechodzi mutację tylko raz w życiu.
@Danuta - To, że ktoś woli dubbing nie znaczy, że jest analfabetom, ja osobiście napisy oglądam tylko jeśli muszę (co w praktyce znaczy film nie wydany w ogóle albo wydany z lektorem w Polsce), a angielski znam prawie perfekt więc oglądam często z angielskimi napisami. Tak samo można by powiedzieć, że ci co oglądają napisy to są anty-patrioci, którzy uważają wszystko co polskie za złe, niedobre itd.
Wracając do tematu - To że nie każdemu się dubbing podoba nie znaczy, że mamy być jego pozbawieni, według mnie powinni w kinie dawać dwie wersje (jak to np. jest z Harry Potterem) wtedy nie lubisz dubbingu idziesz na napisy, wolisz dubbing idziesz na dubbing. Zauważcie też, że jeśli film posiada dubbing nie jest trudno obejrzeć go z napisami (sieć, w niektórych kinach oferują seanse z napisami), a jeśli film się dubbingu u nas nie doczekał to z napisami się obejrzy ale dubbingu za Chiny ludowe się nie uraczy (chyba, że zrobi go jakaś telewizja ale to muszą minąć lata).
Podsumowując - Powinno się wydawać filmy z napisami jak i również z dubbingiem aby każdy miał to co chce.
P.S. Do gier też by się tak przydało.
Edward 04.04.2011 13:04
Ja lubię dubbing, szczególnie do filmów fabularnych. W telewizji się słucha cały czas jednego głosu - głosu lektora który jest nieciekawy. Dobry dubbing jest bardzo częsty, nie mówię tylko o filmach animowanych, ale też o fabularnych. Ja lubię dubbing, nie dlatego, że nie chcę czytać, tylko dlatego, że bohaterowie mówią po polsku. Zdarza się czasem kiepski dubbing, ale często są dobre dubbingi. Ale Polska nie ma pieniędzy, dobre filmy zaczynają mieć dubbing po kilkudziesięciu latach, a przed tym są zabijane przez lektora.
CherisEnrico 03.04.2011 22:16
Za nim pojawi się masa ludzi mówiących dubbing do kreskówek Shrek ma najlepszy etc. radzę obejrzeć serial aktorski produkcji Brytyjskiej "Ja, Klaudiusz", którego polski dubbing jest prawdopodobnie najlepszym w historii. Shreki i Epoki Lodowcowe się przy tym chowają.
Nie na widzę tłumaczenia voice-over (lektorskiego) zwłaszcza takiego jak się to robi w Polsce (jednogłosowy lektor). Napisy są mi obojętne - jako opcja dodatkowa napisy się należą, nigdy jako podstawowa.
Chciałbym móc oglądać większość filmów z pełnym polskim dubbingiem, a tak jesteśmy skazani na dubbing...jednogłosowy w wykonaniu jakiegoś debila. Polacy, czas zejść z drzew i dojrzeć do tłumaczeń. Czas też pokazać telewizji i wydawcom, że płacę=wymagam i że powinien być wybór (chociażby na DVD) między pełnym polskim dubbingiem, wersją oryginalną a napisami.
Monika Anna Kulka 03.04.2011 10:35
Przykład filmu dla dzieci jest nieco inny, aniżeli czytanie napisów przez widzów dorosłych i tu z Autorem mogę się zgodzić. Filmy animowane, do których Polacy podkładają głosy niejednokrotnie są ciekawsze od oryginałów - czytaj: kulktowy Shreck, czy Potwory i Spółka - majstersztyk!
Ale poza tą kategorią filmów, tak jak Pan Rafał, wolę słuchać oryginalnych tekstów i ewentualnie doczytywać napisy, aniżeli słuchać - np. dr-a House-a mówiącego głosem któregokolwiek z polskich aktorów. Przecież nie po to wybrano do roli właśnie jego - głos to dopełnienie gry aktorskiej.
Joanna Pachla 03.04.2011 10:28
Popieram przedmówców. Dubbing często bywa okropny, a przecież sprawne czytanie napisów to kwestia wprawy. :)
Danuta 03.04.2011 10:17
Zgadzam się z Panem Rafałem. Nienawidzę dubbingu. Uważam, że jest to wersja dla analfabetów, którzy nie umieją czytać.
Rafał Gdak 03.04.2011 09:17
Muszę się nie zgodzić :) Osobiście nie znoszę dubbingu, który - jak pokazuje przykład niemiecki - często nie współgra z obrazem. Wolę posłuchać Roberta De Niro czy Morgana Freemana w oryginale. Mało tego nie chciałbym, by w kinie pozbawiano mnie tej przyjemności i ogołacano w ten sposób film zmuszając mnie do słuchania np. Daniela Olbrychskiego, który zawsze brzmi tak samo ;)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)