Facebook Google+ Twitter

Dominet Bank Ekstraliga: Anwil lepszy w meczu na szczycie

W najciekawszym meczu XVII kolejki Dominet Bank Ekstraligi wicemistrz Polski, Anwil Włocławek pokonał słabo dysponowany dziś Śląsk Wrocław. Niespodziewanej porażki doznali koszykarze Turowa Zgorzelec.

Udany wsad Otisa Hilla (z prawej) z Anwilu Włocławek w meczu Dominet Bank Ekstraligi koszykarzy ze Śląskiem Wrocław, rozegranym u siebie, 4 lutego. Fot. PAP/Wojtek SzabelskiJako pierwsi na parkiet w ramach XVII kolejki Dominet Bank Ekstralgi wybiegli koszykarze Kagera Gdynia i Energy Czarni Słupsk. W zespole ze Słupska zabrakło Huberta Radke. Koszykarz postanowił, za porozumieniem stron, rozwiązać kontrakt z „Czarnymi panterami”. Radke za powód takiej decyzji podał fakt, iż spędza zbyt mało minut na parkiecie podczas spotkań słupszczan.

Obie ekipy nie są jeszcze pewne awansu do fazy play – off, dlatego też na parkiecie widzieliśmy bardzo ostra grę w wykonaniu koszykarzy obu stron.

Byliśmy świadkami nerwowej, rwanej gry, która pełna była twardych fauli. Nikt nikogo nie oszczędzał. Nie brakowało również przewinień technicznych. Pierwsze dwie kwarty padły łupem gości ze Słupska, którzy po 20 minutach gry wygrywali z beniaminkiem 38:42.

Groźnie wyglądającej kontuzji podczas trzeciej kwarty, doznał rozgrywający gospodarzy, Courtney Eldridge. Zawodnik upadając wybił sobie bark i stracił przytomność. Kager musiał radzić sobie bez kreatora gry oraz bez centra - Amerykanina Aarona Pettwaya, który miał problemy z faulami. Rolę środkowego musiał przejąć Kordian Korytek, dla którego było to drugie spotkanie w brawach drużyny z Gdyni. Mimo problemów kadrowych, trzecią kwartę wygrali gospodarze – 19:16.

Blisko zwycięstwa w końcówce meczu byli zawodnicy Kagera, lecz konsekwencją i świetną grą wykazali się goście, którzy do końca utrzymali skromna przewagę. Wygrali też cały mecz 72:76.

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli: Darell Tucker (16), Mantas Cesnauskis (12), Przemysław Frasunkiewicz (11). Dla gospodarzy najskuteczniej zagrał Gintaras Kadziulis, który rzucił 20 punktów.


Kotwica Kołobrzeg stanęła przed trudnym zadaniem - pokonanie grającej bardzo ofensywna koszykówkę ekipy Gipsaru Stal Ostrów Wielkopolski. Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy szybkimi atakami "odskoczyli" rywalom na siedem punktów. W drużynie Gipsaru wyróżniali się Wojciech Szawarski, Keving Palacios i Michael Ansley. Goście wyrównali pod koniec pierwszej odsłony, za sprawą dobrej gry Polaka, Rafala Bigusa. Było 23:24.

Debiutujący w barwach Stali z Wojciech Majchrzak od początku spisywał się bardzo dobrze w obronie jak i w ataku. – Widać, że Wojtek od razu wkomponował się w nasze szeregi. Ja znam go od dawna i wiem, na co go stać. Jemu potrzebny był taki mecz jak dzisiaj – mówił na pomeczowej konferencji trener Gipsaru Stali. To właśnie Majchrzak kilka sekund przed końcem pierwszej połowy rzutem za trzy, wyprowadził kolejny raz na prowadzenie swój zespół. Gipsar do przerwy prowadził 46:43.

Po wznowieniu gry, na parkiecie popis gry dawali środkowi, obu ekip. Do wszystkiego wmieszał się również, rezerwowy rozgrywający Stali, Jacek Krzykała, który świetnie zastąpił Tony'ego Akinsa. Ansley, który ósmego lutego skończy 40. lat, oprócz skuteczności, zaskakiwał również instynktem playmaykera, o czym świadczy, aż siedem asyst. Kotwica Kołobrzeg w przeciągu całego spotkanie prezentowała się całkiem przyzwoicie.

– Zagraliśmy dzisiaj naprawdę niezłe spotkanie, szkoda tylko, że przez trzy kwarty. Gipsar w drugiej połowie mimo naszej dobrej obrony dobił nas rzutami za trzy. Byliśmy w tym momencie bezradni – komentował po mecz dla plk.pl trener gości Jerzy Chudeusz.

W czwartej odsłonie gospodarze spokojnie kontrolowali przebieg akcji i nie obawiali się już o wynik, gdyż dzisiaj byli lepszym zespołem od Kotwicy. Radości po odniesionym zwycięstwie nie ukrywał Wojciech Majchrzak, dla którego był to pierwszy mecz w barwach Gipsaru. – Nawet nie wiecie jakie to miłe uczucie wygrać spotkanie po tak długiej przerwie. Ostatni raz wkład w zwycięstwo miałem także w meczu przeciwko zespołowi z Kołobrzegu. Dzisiaj dobrze mi się grało i jestem z siebie zadowolony – tłumaczył po meczu niezwykle szczęśliwy Majchrzak.

Stal pokonała gości 99:82, a najwięcej punktów dla Gipsaru zdobyli: Keving Palacios (23), Wojciech Szawarski (17), Wojciech Majchrzak (13), Michael Ansley (12) i Jacek Krzykała 10. 20 punktów dla Kotwicy uzbierał Rafał Bigus, a po 16 „oczek” dołożyli Brandun Hughes i Chris Daniels.


Bezapelacyjnie, meczem kolejki okazała się potyczka wicemistrza Polski, z „nowym” Śląskiem Wrocław. Nie ma znaczenia, gdzie rozgrywane jest to spotkanie, tam i tak liczba kibiców dopisze. Nie inaczej było również i dzisiaj. Dobrze grający w obronie Śląsk, został przyćmiony przez Anwil Włocławek, który dał wrocławianom rzucić w pierwszej kwarcie zaledwie dziewięć punktów. Ciekawostką jest fakt, iż sam środkowy Anwilu, Otis Hill rzucił w tej kwarcie dziewięć punktów!

Goście nie byli w stanie upilnować Amerykanina, lecz owa sztuka udała im się w przypadku dwóch innych strzelców - Gorana Jagodnika i Andrzeja Pluty. Ten pierwszy w trzeciej kwarcie popisał się zdobyciem siedmiu punktów z jednej akcji swojego zespołu. Wykorzystał cztery rzuty wolne, a następnie po karze dla Andereja Urlepa rzucił „za trzy”. W tym czasie podopieczni Alesa Pipana wyszli na najwyższe prowadzenie w meczu - 60:42.

Śląsk próbował odrabiać straty, lecz Anwil nie dał się wyprzedzić, "dowożąc"Będący przy piłce Chris Thomas (z lewej) z Anwilu Włocławek próbuje przejść stojącego na drodze Tima Kisnera (z prawej) ze Śląska Wrocław w meczu Dominet Bank Ekstraligi koszykarzy, rozegranym we Włocławku, 4 lutego. Fot. PAP/Wojtek Szabelski zwycięstwo do końca spotkania. – Mimo wygranej, muszę przyznać, że nie graliśmy dzisiaj tak jak byśmy chcieli. Popełnialiśmy sporo błędów, które trzeba będzie wyeliminować – powiedział Otis Hill.

– W meczu z Anwilem brakowało nam agresywności – mówił po meczu skrzydłowy ASCO Śląsk – Radosław Hyży. – Nie zdaliśmy tego egzaminu, a mecze takie jak ten z Anwilem będą w play-off co trzy dni. To mnie martwi – dodawał Hyży.

Anwil Włocławek pokonała na własnym parkiecie Śląsk Wrocław 76:66. Najskuteczniejszym graczem Anwilu byli: Otis Hill (26) i Goran Jagodnik (15). Dla Śląska punktowali: Aleksandar Dimitrovski (11), Radosław Hyży (11) i Dean Oliver (10).

 

Wyniki wszystkich spotkań XVII kolejki rozgrywek DBE:

Kager Gdynia – Energa Czarni Słupk 72:76
Polpak Świecie – Sokołów Znicz Jarosław 82:62.
Unia Tarnów – Polpharma 75:100
Stal Ostrów Wlkp. – Kotwica Kołobrzeg 99:82
Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław 76:66
Polonia Warszawa – Prokom Trefl Sopot 69:78
AZS Koszalin – Turów Zgorzelec 64:59

Tabela:

1. Prokom Trefl Sopot 33 pkt.
2. Turów Zgorzelec 32 pkt.
3. Śląsk Wrocław 30 pkt.
4. Gipsar Stal Ostrów Wlkp. 30 pkt.
5. Polpharma 28 pkt.
6. Anwil Włocławek 28 pkt.
7. Czarni Słupsk 28 pkt.
8. Polpak Świecie 27 pkt.
9. Kager Gdynia 27 pkt.
10. AZS Koszalin 24 pkt.
11. Kotwica Kołobrzeg 23 pkt.
12. Znicz Jarosław 23 pkt.
13. Polonia Warszawa 20 pkt.
14. Unia Tarnów 19 pkt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.