Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179991 miejsce

Dominet Bank Ekstraliga: Blaski i cienie XX kolejki

Blaski i cienie, czyli podsumowanie XX kolejki Dominet Bank Ekstraligi oczami eksperta Wiadomości24.pl. W tym tygodniu ocenialiśmy także atrakcyjność spotkań.

Ekspert wiadomosci24.pl Foto. Łukasz Solski Zgodnie z planem

Anwil Włocławek pokonał na własnym parkiecie gości z Koszalina. Mecz odbył się praktycznie bez emocji. Gospodarze od początku narzucili swój styl, nie dając się zaskoczyć AZS, który przed przyjazdem do Włocławka mógł się pochwalić serią sześciu zwycięstw z rzędu. Anwil grał bardzo dobrze w obronie, jak i w ataku. Do przerwy AZS rzucił zalewie 20 punktów! – Dla nas mecz skończył się właściwie już w pierwszej minucie meczu, wtedy nasz podstawowy rozgrywający doznał kontuzji – tłumaczył po meczu trener gości, Arkadiusz Koniecki. – Dodatkowo na początku drugiej kwarty z gry został wyeliminowany także Michael Haynes. Są to nasi dwaj kluczowi gracze i w tej chwili bardziej martwię się ich stanem zdrowia niż tą porażką – dodawał Koniecki.

W drugiej połowie wicemistrzowie Polski nie starali się stracić przewagi, a nawet ją powiększyć. Trener gospodarzy postanowił wpuścić na parkietach młodych graczy, którym przyda się ogranie w Dominet Bank Ekstralidze. AZS, co prawda próbował odrabiać straty, lecz w porę opamiętał się Ales Pipan i wpuścił na parkiet podstawowych graczy, którzy w błyskawicznym tempie wytrącili z równowagi gości.

Ostatni raz w barwach Anwilu Włocławek wystąpił rozgrywający Mark Dickel, który opuszcza zespół z powodów rodzinnych. Kibice zgromadzeni w hali zgotowali mu owację na stojąco.

Atrakcyjność meczu:


Dominet Bank Ekstraliga: Blaski i cienie XX kolejki Foto. Łukasz SolskiEfektywny Kager

Kager Gdynia, to drugi po Jarosławskim Zniczu, beniaminek obecnych rozgrywek Dominet Bank Ekstraligi. Tym razem Kager udał się na spotkanie do Stargardu Gdańskiego, gdzie czekała na niego drużyna Polpharmu. Od początku tego spotkania obie ekipy grały szybką koszykówkę, która okazała się nie do końca skuteczna. Mimo, że Polpharma grała na własnym parkiecie, to skuteczność rzutowa jej zawodników zostawiała sporo do życzenia. – Trudno jest wygrać spotkanie, kiedy na własnej hali nie trafia się z najprostszych pozycji – powiedział trener Polpharmy, Tomasz Jankowski.

Mimo złego początku, gospodarze rozkręcali się z biegiem czasu, prowadząc w czwartej kwarcie. Waleczny jak zawsze Kager, nie poddawał się, co ostatecznie się opłaciło. Polpharma zaczęła popełniać głupie błędy, co bezlitośnie wykorzystali przyjezdni, którzy odnieśli zwycięstwo. – Mecz od początku był bardzo wyrównany, a Kager narzucił nam bardzo trudne warunki. Mógł się podobać kibicom, ponieważ raz my prowadziliśmy, raz oni, ale w końcówce to Kager pokazał zimną krew i wygrał – mówił kapitan gospodarzy Kamil Zakrzewski.

Atrakcyjność meczu:


Łukasz Majewski (Znicz Jarosław) Foto. Łukasz SolskiZwycięski Znicz

Znicz zrobił to co do niego należało – pokonał najsłabszą drużynę DBE. Podopieczni Stanisława Gierczaka już na początku szybko odskoczyli rywalom na 25:7 i mecz był już praktycznie rozstrzygnięty. Dobre wrażenie na publiczności zrobił nowy zawodnik Znicza, Sani Ibrahim. Nigeryjczyk pokazał, że jest graczem ambitnym, potrafiącym znaleźć się w odpowiednim miejscu, aby zebrać piłkę. Unia słabo zaprezentowała się, jeśli chodzi o organizację gry. Często przeprowadzała chaotyczne akcje, które kończyły się wyrzutem piłki w aut. Znicz w drugiej połowie trochę przysnął, lecz nie było to groźne dla losów spotkania. Unia w końcówce grała całkiem przyzwoicie, aczkolwiek były to indywidualny akcje paru graczy. O łatwym zwycięstwie Znicza zadecydowała pierwsza i trzecia kwarta.

– Bardzo ważne jest to dla nas, że wygraliśmy to spotkanie. Bardzo dobry mecz rozegrał Łukasz Grys, więc chęci w sporcie są bardzo ważne. Jeśli chodzi o mój zespół, to zagraliśmy trochę lepiej w ataku, choć niewątpliwie naszą grę w ataku determinuje słabsza gra w obronie Unii Tarnów –powiedział podczas konferencji prasowej trener Znicza, Stanisław Gierczak.

Atrakcyjność meczu:


Dominet Bank Ekstraliga: Blaski i cienie XX kolejki Foto. Łukasz SolskiDogrywka w Słupsku

Chyba nikt nie przepuszczał, że Czarni Słupsk aż tak będą się męczył się z Polonią Warszawa. W Polonii w pierwszej „piątce” zadebiutował Piotr Szybilski, który sezon rozpoczął w pierwszoligowym Baskecie Kwidzyn. Dobrze z roli centra w zespole Czarnych wywiązywał się Amerykanin Alex Dunn, który w pierwszej kwarcie zdobył 10 punktów. Przez większość minut, spotkanie kontrolowali gospodarze. Na początku czwartej kwarty kontuzji doznał czołowy gracz gości, Antonio Hudson. Polonia odrobiła trzynastopunktową stratę do rywali i mecz nabrał rumieńców.

Na minutę i 15 sekund przed końcem Kamil Łączyński trafił za trzy i Czarni prowadzili już tylko trzema punktami. Później rozpoczął się horror osobistych, pudłowali gospodarze, z gry trafili goście i nerwowa atmosfera dała się we znaki graczom obydwu drużyn. Przede wszystkim odczuł ją Miah Davis, który nie trafił dwóch rzutów wolnych pod rząd i dzięki skutecznej dobitce Kenny'ego Walkera (na 5 sekund do końca czwartej kwarty) warszawianie zdołali doprowadzić do remisu, a rzut rozpaczy Energi był niecelny.

Na sekundę przed końcem spotkania, „trójkę” dla Czarnych trafił Mantas Cesnauskis, wyprowadzając swój zespół na jednopunktowe prowadzenie, którego nie udało się zniwelować gościom z Warszawy. – Moich dwóch rozgrywających popełniło razem aż dwanaście strat. To za dużo – mówił po spotkaniu trener gości Wojciech Kamieński.

Atrakcyjność meczu:


Wojciech Majchrzak (Unia Tarnów) Foto. Łukasz SolskiSilny, ale słaby Gipsar

W Zgorzelcu spotkały się dwa zespoły, które preferują całkiem inny styl gry. Turów zdecydowanie stawia na obronę, a Gipsar na atak. Całe spotkanie prowadzili gospodarze, którzy dzięki dobrej postawie Łukasza Koszarka w trzeciej kwarcie odskoczyli rywalom. Czwarta odsłona była słaba w wykonaniu Gipsaru jeśli chodzi o skuteczność. Często mylił się pierwszy strzelec drużyny, Tony Akins. Mimo nerwowej końcówki, goście nie zdołali przechylić szali spotkania na swoją stronę i przegrali z Turowem. – Ja i cała drużyna czujemy mały niedosyt. Graliśmy bardzo nierówno i nerwowo – podsumował na pomeczowej konferencji prasowej Andrzej Kowalczyk, szkoleniowiec Gipsaru. – Trzeba przyznać, że obrona Turowa stawiała nam wysokie wymagania, jeśli chodzi o grę w ataku. Popełniliśmy dwadzieścia strat, a to jest za dużo, żeby wygrać, a poza tym trochę brakowało nam szczęścia – dodawał trener ostrowian.

Atrakcyjność meczu:


Skuteczny Prokom

Mistrz Polski nie miał większych problemów, aby pokonać goszczących w Sopocie koszykarzy Kotwicy Kołobrzeg. – Dziękuję drużynie z Sopotu, że potraktowała nas poważnie i pokazała, jaka jest różnica między naszymi zespołami. Chciałem, aby moi gracze nawiązali dziś walkę, ale jesteśmy na to za słabi – mówił po spotkaniu trener Kotwicy, Jerzy Chudeusz.

Atrakcyjność meczu:


Dominet Bank Ekstraliga: Blaski i cienie XX kolejki Foto. Łukasz SolskiŁatwe zwycięstwo Śląska

Śląsk podejmował we Wrocławiu Polpaka Świecie. Wrocławianie rozpoczęli od mocnego uderzenia prowadząc po kilku minutach 16:0! Przewaga została szybko zniwelowana przez gości. W drugiej odsłonie spotkania, sędziowie pozwolili na bardziej agresywną grę, która spodobała się publiczności zgromadzonej w hali „Orbita”. W czwartej kwarcie, po trzypunktowym trafieniu koszykarza Polpaku Mossa, wrocławianie wygrywali tylko 59:53. W tym momencie Amerykanin rozpoczął swoje show, zdobywając sześć kolejnych punktów. Chwile później z powodu pięciu fauli parkiet musiał opuścić Robert Skibniewski i stało się jasne, że gospodarze tego spotkania nie przegrają.

– O przebiegu spotkania zadecydowała jego pierwsza kwarta – podkreślił szkoleniowiec gości, Kostantinos Flevarakis. – W drugiej i trzeciej pokazaliśmy, że potrafimy grać w koszykówkę. Chciałbym pogratulować Śląskowi zwycięstwa. Kibice stworzyli fantastyczną atmosferę – dodał.

Atrakcyjność meczu:


Wypowiedzi pochodzą z oficjalnej strony ligi.

Wynik wszystkich spotkań XX kolejki:
Anwil Włocławek – AZS Koszalin 83:55
Polpharma – Kager Gdynia 70:76
Znicz Jarosław – Unia Tarnów 85:65
Turów Zgorzelec – Gipsar Stal Ostrów Wlkp. 69:63
Prokom Trefl Sopot – Kotwica Kołobrzeg 105:69
Śląsk Wrocław – Polpak Świecie 75:58

Tabela:
1. Prokom 27 pkt.
2. Turów 27 pkt.
3. Śląsk 26 pkt.
4. Czarni 24 pkt.
5. Polpharma 23 pkt.
6. Anwil 23 pkt.
7. Kager 23 pkt.
8. Polpak 22 pkt.
9. Gipsar 22 pkt.
10. Znicz 21 pkt.
11. AZS 21 pkt.
12. Kotwica 19 pkt.
13. Polonia 17 pkt.
14. Unia 17 pkt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.