Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179156 miejsce

Dominet Bank Ekstraliga: Demolka w Warszawie

Rozpoczęta dzisiaj XIX kolejka przyniosła nam parę ciekawych spotkań. Na początek Turów Zgorzelec rozgromił Polonię Warszawa, a na deser potrzebna była dogrywka w Ostrowie, gdzie Gipsar pokonał Znicz.

Podczas meczu Dominet Bank Ekstraligi, Polonia SPEC Warszawa - BOT Turów Zgorzelec. Fot. Pierwsi na parkiet w XIX kolejce Domient Bank Ekstraligi wbiegli koszykarze Turowa Zgorzelec i Polonii Warszawa. Turów w obecnym sezonie stawia na obronę. Tak było i w tym spotkaniu. Gospodarze okazali się zespołem o klasę słabszym. Turów przeważał w każdym elemencie gry, dając Polonii rzucić przez trzy kwarty tylko 29 punktów! Świetnie w trzeciej odsłonie meczu zagrał kapitan Turowa Robert Witka, który trafił pięć razy „za trzy”.
– To był nasz najgorszy mecz w sezonie – mówił po spotkaniu dla plk.pl trener gospodarzy Wojciech Kamiński.

Polonia nie potrafiła trafić do kosza, popełniała masę szkolnych błędów.
– Gratuluje moim zawodnikom. Po słabszych meczach, lepiej trafialiśmy, wychodziła nam kontra – cieszył się po spotkaniu trener Turowa Saso Filipovski. 17 punktów dla Turowa zdobył Witka. Dla Polonii najwięcej „oczek” rzucił Kenny Walker – 16. Poloniści przegrali ze Zgorzelcem 54:80.

W drugim spotkaniu mistrz Polski gościł na własnym parkiecie najsłabszą drużynę ligi, Unię Tarnów. Christian Dalmau mógł poczuć się jak na strzelnicy. Portorykańczyk trafił aż osiem razy zza linii 6,25 m, a w całym spotkaniu zdobył 33 punkty.
Dobry mecz rozegrał młody zawodnik Prokomu Przemysław Zamojski, który rzucił 13 „oczek”. Sopocianie jedynie w trzeciej kwarcie dali sobie rzucić więcej punktów niż w innych ćwiartkach tego jednostronnego pojedynku. W zespole z Tarnowa najwięcej punktów uzbierał Przemysław Hajnsz – 17.

W kolejnym meczu beniaminek z Jarosławia udał się na mecz do Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie czekała go potyczka z Gipsarem. Gospodarze od początku meczu prowadzili dosyć wyraźnie. Stalowcy prowadzili ze Zniczem do czwartej kwarty. W trakcie ostatniej odsłony meczu, Znicz w ciągu zaledwie 150 sekund zdobył aż 15 punktów nie tracąc żadnego! Szalę zwycięstwa na stronę przyjezdnych mógł przechylić Ricky Clemons, lecz Amerykanin nie trafił swojego rzutu i potrzebna była dogrywka.

Dogrywka należała niestety do gospodarzy, którzy w krótkim czasie odskoczyli rywalowi. Znicz starał się zniwelować stratę, faulując zawodników Gipsaru.
– Dla nas to bardzo przykra porażka. Takie bardziej bolą niż przegrane dwudziestoma punktami. Mamy już dość porażek, pora wreszcie na jakiś pozytywny rezultat –mówił po meczu szkoleniowiec Znicza, Stanisław Gierczak.

Gipsar może dziękować Zniczowi, że ten mimo odrobienia strat nie wygrał. Koszykarze Stali zbyt łatwo roztrwonili przewagę. Jarosławianie w tym meczu trafili aż 16 trójek. Dla gospodarzy najwięcej punktów zdobył Wojciech Szawarski (24), dla gości zaś 22 punkty rzucił Clemons. Gipsar pokonał ostatecznie gości 109:103.

W pierwszej połowie spotkanie pomiędzy Śląskiem Wrocław a AZS Koszalin było bardzo wyrównane. W czwartej odsłonie gospodarze szybko dorzucili osiem „oczek” i było wiadomo, kto wygra to spotkanie. Kibice zgromadzeni w hali mogli podziwiać grę nowych zawodników - Hughesa i Hamiltona. Ten drugi okazał się najskuteczniejszym graczem swojego zespołu, popisując się ciekawymi akcjami pod koszem gości z Koszalina.

W barwach gości z dobrej strony pokazał się Brandon Spann, który rzucił 16 punktów. Wrocławianie ponownie mili problemy z trafianiem rzutów wolnych. 13 celnych rzutów na 25 oddanych nie imponuje. AZS musiał uznać wyższość Śląska, przegrywając 54:60.

W ostatnim dzisiejszym spotkaniu w Kołobrzegu spotkały się ekipy Kotwicy i Polpharmy Starogard Gdański. Do końca nie było wiadomo, kto wygra to spotkanie. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce, kiedy na cztery sekundy przed końcem meczu Kotwica prowadziła dwoma punktami, a piłkę miał Greg Harringon. Grający dobrze przez cały mecz Amerykanin popełnił jednak błąd – sfaulował w ataku Srdana Jovanovicia. Z tą decyzją nie mógł się pogodzić Patrick Okafor, który został przez sędziów ukarany faulem technicznym, tak jak głośno protestująca ławka gości. Z czterech wolnych Sebastian Machowski trafił dwa i przypieczętował zwycięstwo Kotwicy.

W pierwszej połowie kołobrzeżanie dominowali pod koszami i prowadzili. Po przerwie do głosu doszli goście – punkty Logana i Harringtona sprawiły, że wyszli na prowadzenie. W końcówce znów jednak dominowali podkoszowi gracze Kotwicy, a ważne punkty zdobywał Rafał Bigus. Center Kotwicy w całym meczu zdobył 22 punkty i miał 12 zbiórek. Dla przyjezdnych 19 punktów uzyskał Greg Harrington.

Jutrzejsze mecze:
Kager Gdynia – Anwil Włocławek
Polpak Świecie – Czarni Słupsk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.