Facebook Google+ Twitter

Dominet Bank Ekstraliga: Dominacja gospodarzy w Pucharze Polski

Dzisiaj ruszył ćwierćfinałowy turniej o Puchar Polski. Prokom Trefl Sopot pokonał Polphramę, a Śląsk Wrocław przegrał z Czarnymi Słupsk. Wicemistrz Polski, Anwil Włocławek rozgromił Kager Gdynia, a Turów pokonał Gipsar.

Justin Hamilton z Prokomu Trefl Sopot zdobywa punkty dla swojego zespołu podczas meczu ćwierćfinału Pucharu Polski z Polpharmą Starogard Gdańskki w Sopocie. Fot. PAP/Stefan Kraszewski Pierwszą parę ćwierćfinałową tworzyła drużyna z Sopotu i Starogardu Gdańskiego. Polpharma przesz dwie kwarty bardzo odważenie poczynała sobie na parkiecie mistrza Polski. W zespole przyjezdnych dobre zawody rozegrał David Logan i Iwo Kitzinger, obaj w całym spotkaniu rzucili po 22 punkty. Pod koniec trzeciej kwarty Polpharma prowadziła w Sopocie różnicą siedmiu „oczek”. Goście nie przestraszyli się uczestnika TOP 16 Euroligi, grali bardzo skupieni, z chęcią sprawienia nie lada sensacji. Zapewne sporym osłabieniem dla gości była strata rozgrywającego, Grega Harringtona, który na początku spotkania skręcił staw skokowy i nie powrócił już na parkiet.

Ciekawostką jest fakt, iż na początku meczu, skrzydłowy Prokomu, Jasmin Hukic zdobył 11 z 14 punktów swojego zespołu! Mimo tego, trener sopocian Eugeniusz Kijewski posadził go na ławce rezerwowych.

Zawodnik Prokomu Trefl Sopot, Michael Andersen w akcji pod koszem Polpharmy wPod koniec trzeciej ćwiartki trener gospodarzy powiedział parę słów swojej drużynie, która powróciła na parkiet odmieniona. Prokom zaczął grać agresywniej w obronie, co przyniosło efekt. Popis gry dał Donatas Slanina, który jak zaczarowany trafiał „za trzy”. Ta sztuka udała mu się, aż sześć razy. Koszykarz w pięć minut zdobył 17 punktów, punktując rywala z każdej dostępnej pozycji.

Ostania kwarta była jednostronną grą na rzecz mistrza Polski, który broni Pucharu Polski.
– Jesteśmy jak najbardziej zainteresowani obroną tego trofeum, ale żeby osiągnąć ten cel musimy bronić tak jak w drugiej połowie. W pierwszej połowie oba zespoły zagrały na świetnej skuteczności, ale moim zdaniem było to spowodowane głównie słabszą defensywą – mówił po meczu dla plk.pl trener Prokomu, Eugeniusz Kijewski.

Na pochwałę zasługuje wcześniej wymieniony Amerykanin David Logan, który pod nieobecność kontuzjowanego Harringotna, bardzo dobrze przejął jego rolę. Koszykarz dobrze radził sobie zarówno w obronie jak i w ataku.
– Walczyliśmy i próbowaliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, ale Prokom w odpowiedniej chwili pokazał, dlaczego gra w Eurolidze i jest najlepszym zespołem w Polsce. Starałem się dziś grać jak najszerszym składem. Chciałem, żeby młodzi gracze jak Leończyk, Misiewicz, czy Kitzinger też wzięli udział w tej imprezie – mówił dla oficjalnej strony ligi trener Polpharmy, Tomasz Jankowski.

W drużynie Prokomu Trefl Sopot wyróżnili się: Donatas Slanina, zdobywca 24 punktów, Justin Hamilton, który zakończył spotkanie z dorobkiem 16 „oczek” oraz Jasmin Hukic, który rzucił 11 punktów. Prokom pokonał Polpharmę 92:81 i spotka się w jutrzejszym półfinale z Turowem Zgorzelec, który pokonał Gipsaru Stal Ostrów Wlkp. 74:60.

Energa zwycięża

W drugim ćwierćfinale ASCO Śląsk Wrocław nie sprostał koszykarzom Energy Czarni Słupsk, przegrywając 60:91. Trener wrocławian, Andrej Urlep słynie z tego, że odpuszcza sobie rozgrywki o Puchar Polski. Nie inaczej było i w tym przypadku. W spotkaniu z Czarnymi, ekipę z dolnego Śląska poprowadził drugi trener, Tomasz Adamek. Z zawodników do Słupska nie udali się: Dean Oliver, Dominik Tomczyk, Ime Oduok i Aleksandar Dimitrovski.

„Czarne Pantery” również nie zagrały w pełnym składzie. W zespole Igora Griszczuka zabrakło dwóch wysokich koszykarzy: Alexa Dunna i Omara Barletta.

W zespole z Wrocławia pole do popisu mieli młodzi koszykarze tacy, jak Bartosz Diduszko, Łukasz Grzywa, Piotr Hałas czy Artur Mielczarek. Grając tymi zawodnikami, Tomasz Adamek nie miał co liczyć na to, że juniorzy sprostają Czarnym. Goście w pierwszej połowie rzucili zaledwie 27 punktów i mieli aż 14 strat!

Łatwiejszej przeprawy nie mogli sobie wyobrazić gospodarze w barwach, których dobre spotkanie rozegrali Amerykanin Darrell Tucker i Przemysław Frasunkiewicz. Pierwszy z nich zanotował double-double, rzucając 12 punktów i zbierając 10 piłek z deski. Frasunkiewicz także uzbierał 12 punktów. Czarni grali zespołowo, wykonując polecenia swojego trenera. Czwartą kwartę gospodarze wygrali aż 17:31, a najlepiej najlepiej tym fragmencie meczu zagrał Tomasz Zabłocki, który zakończył mecz z dorobkiem 17 „oczek”. W ekipie ze Słupska zadebiutował nowy zawodnik Litwin Evaldas Jocys, który zdobył 6 punktów i miał 3 zbiórki.

W Śląsku pierwsze swoje spotkanie rozegrał były zawodnik Kotwicy Kołobrzeg Amerykanin, Brandun Hughes. Rozgrywający spędził na parkiecie 28 minut, w tym czasie udało mu się rzucić 14 punktów. Czarni Słupsk w kolejnym meczu zagrają z Anwilem Włocławek, który nie dał szans, beniaminkowi z Gdyni, pokonując Kager 98:77.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.