Facebook Google+ Twitter

Dominet Bank Ekstraliga: Kryzys Gipsaru Stal Ostrów Wlkp.

Dzisiaj rozegrano prawie wszystkie spotkania XXIV kolejki Dominet Bank Ekstraligi. Do myślenia daje czwarta z rzędu porażka koszykarzy z Ostrowa, którzy tym razem przegrali z Kagerem Gdynia.

W ekipie ze Zgorzelca na brawa zasługuje postawa Andresa Rodrigueza, który w całym meczu zdobył dla wicelidera 19 punktów Foto. Łukasz SolskiW ekipie ze Zgorzelca na brawa zasługuje postawa Andresa Rodrigueza, który w całym meczu zdobył dla wicelidera 19 punktów. W pierwszym spotkaniu BOT Turów Zgorzelec gościł na własnym parkiecie dobrze spisującego się ostatnio beniaminka – Sokołów Znicz Jarosław. Mimo wysokiej wygranej w pierwszych dziesięciu minutach (28:12) mecz nie miał jednostronnego przebiegu. Przyjezdni dobrze zagrali drugą odsłonę spotkania głównie za sprawą celnych rzutów „za trzy”, których prowodyrem był szalony rozgrywający Znicza – Ricky Clemons - na 10 oddanych rzutów „za trzy” trafił pięć. Goście w pewny momencie wyszli nawet na prowadzenie, lecz gra zespołowa gospodarzy nie dała im wielu szans na to, że odniosą trzecie zwycięstwo z rzędu.

W ekipie ze Zgorzelca na brawa zasługuje postawa Andresa Rodrigueza, który w całym meczu zdobył dla wicelidera 19 punktów. Sześć „oczek” więcej na swoim koncie uzbierał Clemons z drużyny z Jarosławia. Rozgrywający Znicz w ostatnich spotkaniach potwierdza dobrą formę, lecz oprócz niego i Saniego Ibrahima inni zawodnicy nie dołożyli do zwycięstwa tyle, ale przechylić je na swoją stronę. Ostatecznie Turów Zgorzelec pokonał na własnym parkiecie Znicz Jarosław 92:83 (28:12, 21:33, 22:19, 21:19).

Turów: Andres Rodriguez 19, Łukasz Koszarek 15, Robert Witka 14, Thomas Kelati 13, Krzysztof Roszyk 10, Andrej Stimac 9, Dragisa Drobnjak 5, Vjeko Petrovic 4, Lance Williams 3, Slobodan Ljubotina 0.

Sokołów: Ricky Clemons 25, Sani Ibrahim 14, Alvin Cruz 11, Piotr Szczotka 7, Łukasz Majewski 7, Dejan Becin 7, Tomasz Przewrocki 5, Jacek Sulowski 3, Tomasz Fortuna 2, Artur Mikołajko 2, Przemysław Łuszczewski 0.

W kolejnym spotkaniu wicemistrzowie spotkali się z najsłabszą drużyną w lidze – Unią Tarnów. – Dzisiejszy mecz był dla nas łatwiejszy, niż niejeden trening – mówił po meczu dla plk.pl Goran Jagodnik. – Przed meczem wszyscy zapowiadali, kto wygra. Jednak wielki szacunek dla Unii za to, że pokazała serce do gry i walczyła – dodał skrzydłowy Anwilu.

Sasa Djordjevic (po prawej) zdobył dzisiaj najwięcej punktów dla Unii Foto. Łukasz SolskiW kolejnym spotkaniu wicemistrzowie spotkali się z najsłabszą drużyną w lidze – Unią Tarnów. – Dzisiejszy mecz był dla nas łatwiejszy, niż niejeden trening – mówił po meczu dla plk.pl Goran Jagodnik. – Przed meczem wszyscy zapowiadali, kto wygra. Jednak wielki szacunek dla Unii za to, że pokazała serce do gry i walczyła – dodał skrzydłowy Anwilu.

Anwil kontrolował mecz od jego rozpoczęcia. Gospodarze nie dali się zaskoczyć przez Unię i szybko pokazali, kto w tym spotkaniu jest lepszą drużyną.
– Przez pewien czas trzymaliśmy wynik w tym meczu, kiedy to rezultat oscylował w granicach dziesięciu punktów. Szkoda tylko, że te dobre momenty przeplataliśmy z bardzo słabymi – tłumaczył porażkę swoich zawodników trener Krzysztof Kocoł.

Dla Anwilu było przetarcie szlaków przed meczami z drużynami znacznie wyżej notowanymi w tabeli. Włocławian czeka między innymi potyczka z Czarnymi Słupsk i Prokomem Trefl Sopot.
– Dla nas bardzo ważny jest mecz Energii Czarnych z Prokomem Trefl. Jeżeli mistrzowie Polski wygrają to spotkanie jest duże prawdopodobieństwo, że to my zajmiemy czwarte miejsce – powiedział zawodnik Anwilu – Andrzej Pluta. Anwil pokonał u siebie Unię Tarnów 91:55 (27;13, 16:12, 21:16, 27:14).

Anwil: Goran Jagodnik 24, Otis Hill 19, Andrzej Pluta 17, Seid Hajric 8, Chris Thomas 6, Zbigniew Białek 6, Mladen Soskic 5, Bartłomiej Wołoszyn 4, Wiktor Grudziński 2.

Unia: Sasa Djordjevic 20, Toree Morriss 11, Milan Vucicevic 8, Tomasz Zych 6, Paweł Bacik 6, Kamil Uriasz 4, Marcin Piska 0, Marcin Koczwara 0, Daniel Stawarski 0.

Dzisiaj Aaron Pettway rzucił dla Kagera tylko 9 punktów Foto. Łukasz SolskiW Gdyni spotkały się zespoły, które w ostatnim czasie nie mogły się pochwalić dodatnim bilansem spotkań. Zarówno Kager jak i Gipsar mieli na swoim koncie przed tym meczem po trzy porażki z rzędu. Na kogoś czekała czwarta. Niestety tym razem po raz kolejny gorycz porażki musieli przełkną koszykarze z Ostrowa Wielkopolskiego, którzy widocznie nie mogą powrócić na właściwy tor.

Dzisiaj w taktyce Stali zawiodła obrona, czego dowodem jest ilość punktów na koncie zawodnika Kagera - Michael Kuebler, który rzucił 22 punkty. Kolejnym mankamentem przyjezdnych był problemy z faulami. Za pięć przewinień boisko musieli opuścić Tony Akins i Arturs Brunins. Stal przegrała wszystkie cztery kwarty, a ostatecznie podopieczni Andrzeja Kowalczyka ulegli beniaminkowi z Gdyni 90:78 (20:16,22:21, 26:16, 22:23)

Kager: Michael Kuebler 22, Tomasz Cielebąk 14, Cournety Eldridge 14, Gintaras Kadziulis 11, Aaron Pettway 9, Przemysław Lewandowski 9, Kordian Korytek 8, Andrzej Karaś 3, Grzegorz Radwan 0, Milos Sporar 0, Łukasz Ratajczak 0.

Gipsar: Michael Ansley 18, Wojciech Żurawski 16, Keving Palacios 12, Tony Akins 8, Wojciech Szawarski 7, Nate Erdmann 5, Jacek Krzykała 4, Wojciech Majchrzak 3, Arturs Brunins 3, Paweł Berkowski 2, Grzegorz Dudzik 0.

Patrick Okafor (z piłką) zagrał wreszcie tak jak potrafi najlepiej Foto. Łukasz SolskiW innym ciekawym spotkaniu serię porażek przerwali koszykarze ze Stargardu Gdańskiego, gdzie Polpharma dzięki świetniej postawie Patricka Okafora pokonała ekipę ze Świecia. Nigeryjski środkowy – Okafor rozegrał mecz, do jakich przyzwyczaił na początku sezonu fanów Polpharmy. Koszyarz zdobył aż 27 punktów oraz 9 zbiórek. Mimo, że gospodarze grali bez kontuzjowanego Grega Harringotna nie przeszkadzało im to, aby pokonać przeciwnika, który plasuje się wyżej w tabeli. W drużynie Polpharmy dobre spotkanie rozegrał także Amerykanin – David Logan, zdobywca 21 punktów. W ekipie Polaku najwięcej punktów rzucił Harding Nana – 18. Polpharma – Polpak 71:62 (20:16, 16:16, 17:19, 18:11).

Polpharma : Patrick Okafor 27, David Logan 21, Iwo Kitzinger 9, Kamil Zakrzewski 6, Kristijan Ercegovic 5, Andrzej Misiewicz 2, Zbigniew Marculewicz 1, Paweł Leończyk 0, Paweł Wiekiera 0, Jarosław Drewa 0, Dawid Neumann 0.

Polpak: Harding Nana 18, Jeromaine Bucknor 14, Howard Frier 10, Robert Skibniewski 6, Marcin Sroka 5, Jeromaine Anderson 3, Steve Thomas 3, Hernol Hall 2, Paweł Kowalczuk 1, Donald Williams 0, Karol Dębski 0, Łukasz Wiśniewski 0.

Śląsk Wrocław Foto. Łukasz SolskiWe Wrocławiu tamtejszy Śląsk bez problemów rozprawił się z Kotwicą Kołobrzeg. Podopieczni Anderja Urlepa szybko objęli wysokie prowadzenie 15:2 i spokojnie mogli utrzymywać tempo spotkania. Kotwica nie załamała się i w trzeciej kwarcie zerwała się do odrabiania strat, wychodząc na nawet na prowadzanie. Jednak Śląsk nie dał się tak łatwo wykiwać i w krótkim czasie wszystko wróciło do normy. A szeregach wrocławian wyróżnił się Zendon Hamilton, który zdobył 21 punktów. Po przeciwnej stronie inny środkowy, Rafał Bigus, również był najlepszym graczem swojego zespołu – 21 punktów. ASCO Śląsk Wrocław pokonał w hali Orbita, Kotwicę Kołobrzeg 84:68 (21;,19 22;24, 20;11, 21:14)

Śląsk: Zendon Hamilton 21, Brandun Hughes 12, Miha Fon 11, Ime Odouk 11, Marcin Stefański 6, Dominik Tomczyk 6, Oliver Stevic 6, Radosław Hyży 5, Artur Mielczarek 4, Dean Oliver 2, Aleksandar Dimitrovski 0.

Kotwica: Rafał Bigus 21, Sebastian Machowski 15, Chris Daniels 13, Srdjan Jovanovic 7, Jason McLeish 7, Tomasz Mrożek 3, Hubert Radke 2, Maciej Raczyński 0, Paweł Kikowski 0, Grzegorz Arabas 0.

Grady Reynols (Polonia) mógł zdecydowanie lepiej zagrać Foto. Łukasz SolskiW ostatnim dzisiejszym meczu dosyć niespodziewanie przegrała Polonia, która po emocjonującej końcówce uległa w Koszalinie akademikom. Na minutę przed końcem swoją drugą trójkę z rzędu trafił Ryan Lorthridge wyprowadzając Polonię na dwupunktowe prowadzenia. Chwilę później stratę popełnił Michael Haynes i wydawało się, że to warszawiacy zwyciężą w tym pojedynku. AZS się jednak nie poddał, a Denis Korszuk, który rozgrywał bardzo dobre zawody, trafił w decydującym momencie za trzy punkty i zapewnił gospodarzom zwycięstwo 86:85 (20;21, 27:20, 13:22, 26:22).

AZS: Chris Hunter 24, Dawid Witos 22, Denis Korszuk 15, Michael Haynes 6, Brandon Spann 5, Josh Gomes 4, Paweł Bogdan 4, Łukasz Seweryn 3, Vladimir Colić 3, Mateusz Mruczkowski 0, Brahima Konare 0.

Polonia: Ryan Lorthridge 28, Rolandas Alijevas 17, Piotr Szybilski 11, Grady Reynols 9, Chaz Carr 9, Kamil Łączyński 5, Bartosz Sarzało 3, Michał Przybylski 3, Tomasz Ochońko 0, Kenny Walker 0, Marcin Balicki 0.

Jutrzejszy mecz:
Energa Czarni Słupsk – Prokom Trefl Sopot

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.