Facebook Google+ Twitter

Dominet Bank Ekstraliga: Ostra strzelanina w Jarosławiu

Kosz Znicz Jarosław został dzisiaj "rozstrzelany" przez zawodników Czarnych Słupsk. W tabeli ligi nie nastąpiły zmiany.

Aleksander Kudriawcew (po prawej), a z piłką Mantas Cesnauskis Foto. Łukasz SolskiOstatnie dwa spotkania we własnej hali koszykarze Znicza Jarosław rozstrzygnęli na swoją korzyść. Wtedy to grali z drużynami wyżej notowanymi. Podobnie było dzisiaj. Na Podkarpacie zawitała drużyna Energa Czarni Słupsk. Podopieczni Igora Griszczuka to drużyna ambitna, mająca wyrównany skład, w którym nie ma lidera – choć mogłoby się wydawać, że takowym jest amerykański rozgrywający słupszczan – Miah Davis.

Zniczowi nie pozostawało nic więcej, jak tylko powalczyć z „panterami”, które w ostatniej kolejce stoczyły pasjonujący bój w Słupsku z Porokomem Trefl Sopot (zwycięstwo Prokomu).

Pierwsza kwarta tego meczu pokazała, że jeśli Znicz nie będzie trafił to po prostu przegra. I to sromotnie. Czarni wygrali pierwszą odsłonę meczu różnicą ośmiu punktów, 15:23 i to oni dyktowali warunki gry. Przyjezdni w tej ćwiartce pokazali to, co było ich dzisiejszą bronią, czyli rzuty za trzy punkty. W tym elemencie gry Czarni byli nie do zatrzymania, w głównej mierze za sprawą problemów w obronie Znicza, który pozostawiał gościom tyle miejsca, że ci niemiłosiernie punktowali ich zza linii 6,25 metra.

W ataku Piotr Szczotka (Znicz) Foto. Łukasz SolskiW drugiej kwarcie gra nabrała rumieńców. Za trzy, na zawołanie, trafiał Tomasz Zabłocki, który w pierwszej części meczu trafił trzy „trójki”; reszta drużyny dołożyła jeszcze pięć. Gospodarze byli w stanie odpowiedzieć zaledwie trzema trafieniami; dwa należały do Ricka Clemonsa. Ten mecz nie ułożył się beniaminkowi już od początku. Przewaga Czarnych na półmetku tego spotkania wynosiła aż 25 punktów, 29:54, a drugą kwartę wygrali 14:31!

W trzeciej kwarcie Znicz zniwelował lekko przewagę przyjezdnych, lecz punkty zbierał po przypadkowych akcjach, które wynikały z błędów rywala. Po pięciu minutach gry w tej ćwiartce Czarni prowadzili 41:63. Podczas meczu, mieliśmy mnóstwo akcji pod koszami, kiedy to żadna z drużyn nie potrafiła dobić piłki. Wtedy to na trybunach słychać było śmiech blisko dwóch tysięcy kibiców. Klasę prowadzenia zespołu pokazał Griszczuk, który mimo sporej przewagi jego zespołu, cały czas miał jakieś pretensje do zawodników – taka postawa może mieć jedynie pozytywny efekt. Po 30 minutach gry Czarni Słupsk prowadzili w hali przy ulicy Sikorskiego ze Zniczem Jarosław 52:73.

Z piłką Evaldas Jocys (Czarni) Foto. Łukasz SolskiW czwartej kwarcie gospodarzom pozostało jedynie atakować. Lecz to i tak nie dawało zamierzonego efektu. Znicz nie grał dzisiaj swojej koszykówki. Czarni zmuszali beniaminka do gry ustawianej, a to najwidoczniej nie leżało podopiecznym trenera Gajića, którzy byli dzisiaj dużo słabszym zespołem. W 34 minucie Czarni prowadzili 55:80 i od tego momentu zdobywali systematycznie punkty z każdej pozycji, a szczególnie za trzy. Festiwal strzelecki z dystansu urządził sobie wcześniej wspomniany Tomasz Zabłocki. W całym meczu trafił wszystkie pięć rzutów za trzy. Cztery „trójki” dołożył także Aleksander Kudriawcew.

 

W Zniczu wyróżnił się jedynie Ricky Clemons, który w całym meczu zdobył najwięcej, bo aż 23 punkty, lecz nie przełożyło się to na wynik końcowy. Dla przyjezdnych najwięcej punktów zdobyli: Zakrzewski (19), Barlett (15), Davis (14), Mantas Cesnauskis (14), Aleksander Kudriawcew (12). Ostatecznie Znicz poległ na własnym terenie Czarnym Słupsk 72:103 (15:23, 14:31, 23:19, 20:30).

Znicz: Ricky Clemons 23, Alvin Cruz 11, Sani Ibrahim 9, Piotr Szczotka 7, Przemysław Łuszczewski 5, Artur Mikołajko 4, Witalij Kowalenko 4, Tomasz Fortuna 3, Łukasz Majewski 3, Tomasz Przewrocki 2, Dejan Becin 1;

Czarni: Tomasz Zabłocki 19, Mantas Cesnauskis 14, Miah Davis 14, Evaldas Jocys 13, Omar Barlett 13, Aleksander Kudriawcew 12, Marcin Flieger 8, Przemysław Frasunkiewicz 6, Alex Dunn 4.


Powiedzieli po meczu dla Wiadomości24.pl:

Igor Griszczuk (trener Czarnych) Foto. Łukasz SolskiIgor Griszczuk (trener Czarnych) – Zagraliśmy obroną, wykonaliśmy to, co założyłem przed meczem. Po porażce z Prokomem podeszliśmy do tego meczu ambitnie, aby być jak najwyżej w tabeli przed fazą play – off. Widzieliśmy błędy w obronie i graliśmy to, co potrafimy (rzuty za trzy). U mnie w drużynie nie ma lidera, trzymamy się razem. Każdy złożył dzisiaj serce na boisku i chcę za to podziękować swoim graczom.



Miodrag Gajić (trener Znicza) Foto. Łukasz SolskiMiodrag Gajić (trener Znicza) – Czarni byli dzisiaj lepsi w każdym elemencie. My, w pierwszej połowie, wygraliśmy tablicę, ale to nie wystarczyło, a rzuty osobiste nas po prostu zabijają. Wiedzieliśmy, każdy zawodnik wiedział ze Tomasz Zabłocki jest groźny, rzuca za trzy i niestety zostawialiśmy go bez obrony. Wszystko wyglądało bardzo źle i wynik na końcu jest taki, jaki jest. Ja cały wynik biorę na siebie, na swoją odpowiedzialność, jak zwykle zresztą.


Tomasz Zabłocki (Czarni) Foto. Łukasz SolskiTomasz Zabłocki (Czarni) – Cieszymy się ze zwycięstwa, było nam bardzo potrzebne. Gramy o jak najwyższe miejsce przed play – off. Nie lekceważyliśmy Znicza mimo naszej wygranej. Przegrał tu Prokom, Śląsk i przygotowywaliśmy się do tego meczu jak do każdego innego, byliśmy skoncentrowani, czego dowodem był początek meczu, kiedy osiągnęliśmy przewagę i z tego się cieszymy.



Łukasz Majewski (Znicz) Foto. Łukasz SolskiŁukasz Majewski (Znicz)
– Czarni zagrali praktycznie świetnie w każdym elemencie gry. Do przerwy prowadziliśmy na desce i to był jedyny element. Świetna dyspozycja dzisiaj Kudriawcewa i Zabłockiego. Nawet kibice składali ręce do oklasków. My nie potrafiliśmy dzisiaj stworzyć sobie wolnych pozycji. Zanotowaliśmy katastrofalny występ za co się wstydzę jako kapitan zespołu.



Przemysław Frasunkiweicz (Czarni) Foto. Łukasz SolskiPrzemysław Frasunkiewicz (Czarni)
– Nie spodziewaliśmy się takiego meczu, tym bardziej, że ostanio przegrał tu Prokom. Wiele zespołów ostatnio męczyło się ze Zniczem także podchodziliśmy do tego meczu poważnie, skoncentrowani na 100 procent. Więcej gramy niż trenujemy, zbliżamy się do play – off, zaczynamy łapać odpowiedni rytm. Dzisiaj było parę czystych pozycji i wiadomo, że łatwiej się trafia, jeżeli nie ma nacisku obrony.


Aleksander Kudriawcew (Czarni)
– Hala w Jarosławiu jest mała, dużo ludzi, przygotowaliśmy się do mocniejszego starcia, ale trafialiśmy rzuty i Znicz zgubił się w obronie. Po piętnastu minutach stracił siły i nie wierzył w siebie. Clemons jest dobrze przygotowany technicznie, ale nie fizycznie. Sam rzuca, jest chyba trochę szalony, ale jest dobrym graczem. Gdyby każemy dać pograć na pozycji rozgrywającego, żeby tyle grał, to rzuciliby także tyle punktów bez problemu.


 

Wyniki wszystkich spotkań XXV kolejki:
Kotwica Kołobrzeg - Anwil Włocławek 64:75
Gipsar Stal Ostrów Wlkp. - AZS Koszalin 105:78
Unia Tarnów - Kager Gdynia 52:102
Turów Zgorzelec - Polpharma 83:70
Prokom Trefl Sopot - ASCO Śląsk Wrocław 75:65
Polonia Warszawa - Polpak Świecie 57:67
Sokołów Znicz Jarosław - Energa Czarni Słupsk 72:103

Tabela:
1. Prokom 46 pkt.
2. Turów 44 pkt.
3. Śląsk 42 pkt.
4. Anwil 41 pkt.
5. Czarni 40 pkt.
6. Polpak 39 pkt.
7. Gipsar 39 pkt.
8. Polpharma 37 pkt.
9. Kager 36 pkt.
10. AZS 35 pkt.
11. Znicz 34 pkt.
12. Kotwica 33 pkt.
13. Polonia 32 pkt.
14. Unia 26 pkt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • B G
  • 02.04.2007 16:43

Przepraszam a czy bedzie wiecej zdjec????
Bo zawsze było ich troche wiecej,.
Jesli mozecie to wrzuccie. Z góry dzięki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.