Facebook Google+ Twitter

Dominet Bank Ekstraliga: Znamy pary play off

Dzisiaj rozegrano prawie wszystkie mecze XXVI kolejki DBE. Jasna stała się sprawa par w play off. Prokom zagra z Polpharmą, Turów z Gipsarem, Śląsk z Polpakiem oraz Anwil z Czarnymi.

Patrick Okafor z piłką, był najskuteczniejszym graczem Polpharmy Foto. Łukasz SolskiW pierwszej połowie meczu Polpharma kontra Polonia Warszawa zdecydowanie lepiej gra układała się gospodarzom – 55:41.

Bezsprzecznym liderem Polpharmy był Iwo Kitzinger, który w ciągu 20 minut rzucił aż 19 punktów siejąc postrach w szeregach koszykarzy ze stolicy. W drużynie przyjezdnej nadspodziewanie dobrze radził sobie, mający sporą nadwagę, Piotr Szybilski, który zdobył 12 punktów. Gospodarze dominowali w walce na tablicy. Polpharma po pierwszej połowie meczu miała na koncie już 22 zbiórki przy 11 Polonii. Oprócz Kitzingera w zespole Polpharmy dobrze mecz rozpoczął Amerykanin – Patrick Okafor – 12 punktów.

W drugiej połowie nie mieniło się za wiele. Z Polonią rozprawiło się dwóch wcześniej wspomnianych zawodników: Kitzinger zdobył 23 punkty, a Okafor 24. Trzecią kwartę wygrali goście, a czwarta kwarta zakończyła się remisowo. Taki przebieg drugiej połowy pozwolił Polpharmie odnieść zwycięstwo. W Polonii najlepiej zagrał Szybilski, który w całym mecz rzucił 22 punkty. Z dorobkiem 19 „oczek” spotkanie zakończył Grady Reynolds. Ostatecznie Polonia uległa Polpharmie 98:87.

W Słupsku doszło do pojedynku Czarnych z wiceliderem rozgrywek – Turowem Zgorzelec. Ku zaskoczeniu kibiców po pierwszych dwóch kwartach na prowadzeniu byli gospodarze, którzy prowadzili różnicą pięciu punktów – 41:36. Czarni grali zespołowo, o czym świadczy rozkład punktów. Po ostatnim meczu Czarnych ze Zniczem Jarosław Igor Griszczuk powiedział: – W moim zespole nie ma lidera. Dzisiaj te słowa potwierdził zespół postawą w meczu z Turowem.


Omar Barlett z Piotrem Szczotką pod koszem Znicz Jarosław Foto. Łukasz SolskiCzarni poczuli dzisiaj swoją siłę i w drugiej połowie robili wszystko, by nie dać się pokonać ekipie ze Zgorzelca. Kluczowa dla losów meczu była trzecia kwarta, którą gospodarze wygrali 24:11. Tę część meczu do udanych może zaliczyć Omar Barlett. Amerykanin zdobył w całym meczu 19 punktów. Dla gości najwięcej punktów zdobył Lance Williams (20), lecz w drugiej połowie koszykarz został skutecznie zatrzymany przez obrońców przeciwnika. Czarni pokonali Turów 86:74.

Od początku mecz był zacięty. Drużyny zdobywały punkt za punkt. Dzięki wygraniu drugiej kwart, Czarni prowadzili po pierwszej połowie 41:36, lecz koszykarze ze Zgorzelca nie powiedzieli ostatniego słowa. W drugiej połówce gra w ich wykonaniu powinna się zaostrzyć.

Ricky Clemons mógł dać Zniczowi zwycięstwo, gdyby nie faule Foto. Łukasz SolskiBeniaminek Dominet Bank Ekstraligi – Znicz Jarosław grał ze Śląskiem Wrocław. Zniczowi nie dawano dużo szans na zwycięstwo we Wrocławiu, lecz pierwsza połowa tego mecz wskazywała co innego, albo przynajmniej to, że Znicz walczył do upadłego. Jarosławian "w grze" utrzymywał jak zwykle Ricky Clemons, który w najmniej oczekiwanym momencie oddawał celny rzut za trzy punkty. Łącznie amerykański rozgrywający Znicza w pierwszej połowie trafił cztery „trójki”, w sumie miał na koncie 16 punktów.

Dobrą zmianę w drugiej kwarcie dał Piotr Szczotka. To jego akcje poderwały zespół do walki. W ekipie z Wrocławia najwięcej punktów po pierwszej połowie miał lider zespołu – Dean Oliver (13). Na początku tego meczy Śląsk miał sporą przewagę nad Zniczem, lecz w szybkim tempie ją roztrwonił. Po pierwszej połowie w hali Olivia, w meczu pomiędzy trzecią drużyną w lidze, a zespołem z 12 pozycji w tabeli, był wynik 44:44, a druga kwarta padła łupem gości 14:25!


Sani Ibrahim Foto. Łukasz SolskiWszyscy czekali na tę połowę z zaciekawieniem. Znicz Jarosław wygrał już w tym sezonie ze Śląskiem, w pierwszej rundzie. Podobnie mogło być dzisiaj, gdyby nie fakt, że na początku drugiej kwarty piąte przewinienie złapał Ricky Clemons i musiał zasiąść na ławce rezerwowych. Czy to był moment w którym Znicz przegrał mecze? Tak. Amerykanin napędzał grę zespołu, a bez niego ze Znicza uciekło powietrze. Śląsk nie mógł przegapić takiej okazji. W trzeciej kwarcie jarosławianie byli w stanie zdobyć tylko siedem punktów! Z tego nic dobrego nie mogło wyniknąć.

Gospodarze dowieźli zwycięstwo do końca meczu. W drugiej części meczu zawodnicy Śląska mieli okazję poprawić swojej statystyki, zdobywając punkty z łatwych pozycji. Najwięcej zebrał na swoim koncie Dean Oliver – 16, a o „oczko” mniej miał Brandun Hughes. Pod nieobecność Clemonsa, więcej punktów dla przyjezdnych zaczął zdobyć Sani Ibrahim, który zakończył mecz z 17 punktami. Znicz przegrał ze Śląskiem 82:76.

W kolejnym dzisiejszym meczu Polpak Świecie gościł Gipsar Stal Ostrów Wielkopolski. Oba zespoły posiadają wyrównane składy, lubią grać szybką koszykówkę. Dzięki świetnej postawie Nigeryjczyka – Hardinga Nany, Polpak Świcie prowadził po pierwszej połowie ze stalowcami 34:24. W ekipie gości nie było widać, żeby ktoś był chętny, by przejąć rolę zawodnika do zdobywania punktów. Najwięcej „oczek” dla Gipsaru zdobył Keving Palacios – 11.

Polpak w pozostałych 20 minutach tego spotkanie, nie dał najmniejszych szans Gipsarowi, odnosząc łatwe zwycięstwo 72:51. 26 punktów dla zwycięzców zdobył Harding Nana. Dla gości najwięcej „oczek” uzbierał – Tony Akins – 14.

Kager Gdynia – Kotwica Kołobrzeg 91:86

Jutrzejsze spotkanie:
Anwil Włocławek – Prokom Trefl Sopot

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.