Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Z Dominikiem Dobrowolskim, "nawiedzonym" ekologiem, którego pasja pcha do nieustannych, niebanalnych czynów, rozmawia Adam K. Podgórski.
Dominik Dobrowolski: Wszystko zaczęło się pod koniec lat 80, kiedy razem z przyjaciółmi tworzyłem ruch Wolność i Pokój. Pierwszym naszym celem była Huta Siechnice, zatruwająca rakotwórczym chromem źródła wody dla Wrocławia. Udało się, zamknięto toksyczną produkcję. W tym czasie studiowałem na Akademii Rolniczej, moim marzeniem było założenie gospodarstwa ekologicznego. Życie jednak tworzy własne historie, i zamiast wytwarzać oscypki i miód, zacząłem pracować w Fundacji EkoRozwoju. Późnej organizowałem w Polsce odzysk i recykling aluminiowych puszek, włącznie z ich eksportem, następnie "sprzątałem świat" i pomagałem organizacjom ekologicznym. Od ponad pięciu lat jestem ecofreelancer’em - takie modne słowo, ale brzmi paskudnie. Oddaje jednak sens mojej pracy - mówiąc krótko - jestem autorem i menadżerem ekologicznych projektów dla szkół, gmin, firm i organizacji społecznych. W swoich działaniach łączę ekonomię, zdrowie, sport, sztukę, kulturę z ekologią. W dzisiejszym świecie wszystkie obszary życia muszą się uzupełniać i wspierać. Zatem na pytanie „czym jest dla mnie ekologia?” powiem - wszystkim po trochu.
Od kilku lat staram się pokazywać, jak kultura przenika ekologię. W wielu miastach Polski zorganizowałem akcje pod hasłem „Zmień odpady na kulturalne wypady”. Polegają one na wymianie odpadów przynoszonych przez mieszkańców, na bilety do kin, teatrów, muzeów, galerii, do klubów i na koncerty. Zebrane odpady zostają poddane segregacji, a później recyklingowi. Głównym celem akcji jest edukacja ekologiczna i kulturalna oraz pokazanie, że oba obszary, ekologia i kultura, muszą iść w parze. Człowiek kulturalny przecież nie śmieci i potrafi segregować odpady. Na kolejne dwie akcje zapraszam 8 kwietnia do Wrocławia i 16 kwietnia do Warszawy. Do wiosny 2012 roku akcje zawitają we wszystkich największych miastach Polski. Są one realizowane są dzięki pomocy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który wsparł Fundację EkoRozwoju, będącą głównym organizatorem tych wydarzeń.
A to prawda, tylko nie za śmieci, ale za odpady. Śmieci to rzeczy zbędne i nieprzydatne, a wszystko, co pozostawia nasza cywilizacja nadaje się do powtórnego wykorzystania. W zeszłym roku zacząłem organizować akcje „Recykling daje owoce”. Pokazuję, że ochrona środowiska, to nasze zdrowie. Warto dbać o środowisko, bo w ten sposób dbamy o siebie i nasze rodziny. Pomysł jest prosty, podobne jak z biletami, za przynoszone odpady (nie śmieci!) rozdaję ludziom dostępne w danej chwili owoce. Już teraz zapraszam na 2 kwietnia do Kielc, na Targi EcoFamily. Mieszkańcy będą mogli otrzymać trochę „witamin” za odpady, które na akcję przyniosą. Zobacz także:
Artykuły
(894)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ekolog 31.03.2011 19:52
Panie Slawko :Dominik Dobrowolski nie jest policjantem, tylko ekologiem.
Slawko 08.03.2011 08:50
Obrazem szczerych intencji łowcy grantów, który znalazł swoją niszę aby ciągnąć jak najwięcej dla siebie z tak zwanej "ekologii" - jest obraz katastrofalnego stanu polskiej gospodarki odpadami komunalnymi... Aby się o tym przekonać wystarczy wkleić do wyszukiwarki google hasło: "unijne sankcje za odpady" i przekonać się, że Dominik Dobrowolski nawet palcem nie kiwnął aby nawrócić rządzących na właściwą ścieżkę i kurs euro-reform w tej dziedzinie...
Isabella Degen 07.03.2011 21:56
Ponieważ jestem ex-wrocławianką i bywam we Wrocławiu, słyszałam już nie raz o Panu Dobrowolskim.
Gratuluję jemu działalności i myślę że to wielki przykład dla wszystkich.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)