Facebook Google+ Twitter

Dominika Łakomska: "Marzenia są jak eliksir" (wywiad)

Aktorka, Dominika Łakomska nie narzeka na brak zajęć. Kilka czołowych ról w popularnych polskich serialach, role w teatrze, głowa pełna pomysłów. Mimo zapracowania, znalazła czas, aby odpowiedzieć na kilka moich pytań.

Sesja Dominiki Łakomskiej / Fot. Fot. Ania Powałowska
Zabawna niebieska peruka, kolorowe ubrania i sporo śmiechu – to Pani jako magistra Potakiewicz w bajce „Wanna Archimedesa“ w Teatrze Rampa. Jest Pani już po premierze. Jak wrażenia?

-Spektakl jest bardzo dynamiczny, jesteśmy przez cały czas w interaktywnym kontakcie z dziećmi na widowni, czego efektem jest częsta improwizacja. Bardzo lubię grać "Wannę Archimedesa" - dzieci świetnie się na tym spektaklu bawią, uczą się o ciekawych odkryciach naukowych i wynalazkach, a my - aktorzy, uczymy się elastyczności i kreatywności.

Lubi Pani takie bajkowe, kolorowe role, dla młodszej publiczności? Czy jest Pani takiego samego zdania, jak większość artystów, że dzieciaki są najtrudniejszą widownią?

-Dzieci są bardzo wymagającymi widzami, nie da się ich oszukać pójściem na łatwiznę, bo wtedy szybko się nudzą. Na scenie następuje szybka weryfikacja - albo ma się im coś ciekawego do powiedzenia i wtedy się skupiają, albo...można zejść w kulisy (Śmiech). Lubię to wyzwanie z dziecięcą publicznością - ich brawa są ogromną, szczerą akceptacją i wdzięcznością.

Rozpoczął się nowy sezon, jeżeli chodzi o Teatr, w czym jeszcze oprócz „Wanny Archimedesa“ można Panią zobaczyć w tym sezonie?
Backstage - zdjęcie z dublerką podczas kręcenia sceny strzelaniny w serialu
-Za nami również premiera musicalu "Rent", opowieści o tym, co w momentach najtrudniejszych naszego życia jest najważniejsze. "Rent" to muzyka, która na długo po spektaklu pozostaje z nami. To był bardzo trudny materiał muzyczny do opanowania, śpiewanie na kilka głosów, zróżnicowane podziały rytmiczne. Gramy z orkiestrą na żywo, w związku z tym na scenie jest bardzo głośno, a to wymaga od nas ogromnego skupienia i dyscypliny, żeby słuchać się nawzajem i dostrajać do siebie. Mamy w tym spektaklu świetną obsadę - ludzi nie tylko zdolnych ale i fajnych po prostu, więc każdorazowe spotkanie przy okazji spektaklu jest też wyczekiwanym przez nas wydarzeniem towarzyskim.

Jest to dla Pani bardzo pracowity czas - gra Pani też w „M jak miłość“. To rola bardzo ciekawa, najpierw związana była najbardziej z Martą, teraz przerodziła się w relacje z Arturem. Czy mi się tylko wydaje, czy Teresa wprowadzi spory harmider w życie głównych bohaterów serialu?

-Tak, Teresa jest drzazgą w oku, której nie chcą widzieć ani bohaterowie serialu, ani widzowie. Elementem ludzkiego życia, który uwiera. Najłatwiej byłoby się takiej osoby pozbyć - przeszkadza, miesza, zmusza do tego, żeby przyjrzeć się swojemu życiu, prowokuje do zadania sobie pytań: "co ze mną jest nie tak?", "gdzie popełniłam błąd" ? Nie lubimy tych pytań, bo doprowadzają do konfrontacji z samym sobą i odkrycia, że nie liczą się czyny innych ludzi, ale nasza reakcja na nie. Teresa jest wyrzutem sumienia współczesnego społeczeństwa.

Co najbardziej lubi Pani w tej roli?

-Bezkompromisowość w walce o miłość.

Przejdźmy do kolejnej roli – serial „Na krawędzi 2“. Czym zaskoczy Pani widza w tej produkcji? Jaka tam będzie Pani rola?


-Pani Rokosz, to typ ofiary - wybrała w życiu konformizm i płaci za to wysoką cenę. Płaci życiem na krawędzi, nomen omen - życiem w ciągłym strachu, stresie i uzależnienia finansowego. Reżyser Maciej Dutkiewicz jest również scenarzystą tego serialu, w związku z tym mieliśmy możliwość ingerencji w tekst i dramaturgię scen. Dzięki temu czułam, że mam duży wpływ na tworzenie tej postaci.

Jakiego typu role lubi Pani najbardziej? Czarnecharaktery, czy role raczej „pokojowe“?

-Hmm... Życie jest wielowymiarowe, w każdym z nas tkwi jasna i ciemna strona mocy. Piękne jest dążenie do tego żeby być dobrym, stać się lepszym od siebie samego, ale czasami warto wejść w strefę cienia i uleczyć to, co nazywamy złem, a co często jest wypartymi cechami naszej osobowości. Lubię przyglądać się jednemu i drugiemu, odkrywać i poszerzać wiedzę na ten temat.

Nad czym obecnie Pani pracuje?

-Jestem w próbach do następnego spektaklu - tym razem to XVI-wieczny erotyk Pietro Aretino "Jak Nanna kształciła swą córkę Pippę na kurtyzanę". Będzie niegrzecznie i zabawnie :) Wbrew pozorom ta sztuka, to bezcenne lekcje dla każdej kobiety, jak w sposób inteligentny, sprytny, lekki i zabawny sprawić, żeby mężczyźni z wielką ochotą okazywali nam, kobietom szacunek. Mężczyźni mogą nauczyć się prostych sposobów jakimi można obłaskawić nawet największą sekutnicę... Próby dają nam dużo radości, materiał uruchamia w nas pokłady wyobraźni i dzięki temu tworzymy spektakl, który mieni się różnymi barwami. Założenie jest takie, że aktorzy pobudzają wrażliwość widzów i to widzowie będą "świntuszyć" :) A u źródła czają się pytania najważniejsze - ile można poświęcić żeby osiągnąć w życiu to czego się pragnie? Czy warto?

Czy od zawsze chciała Pani zostać aktorką, czy może miała kiedyś inny pomysł?

-Nie pamiętam innego pomysłu na życie, (Śmiech).

Jeśli chodzi o pierwszą „poważną“ rolę, w jakiej była ona produkcji?

-Teatr Telewizji "Transfer" w reżyserii Waldemara Krzystka z Marcinem Dorocińskim. Dorotą Pomykałą, Adamem Woronowiczem. Miałam ogromne szczęście, że debiutowałam u boku fantastycznych aktorów. Dostałam od nich mnóstwo wsparcia, opieki i życzliwości. Przeżyłam ten czas na planie dość intensywnie - do tego stopnia, że po scenie pocałunku z Marcinem, karetka pogotowia zabrała mnie do szpitala i przez kilka godzin leżałam pod kroplówką :)

Jakie ma Pani marzenia?

-Wypowiedziane marzenia podobno przestają być marzeniami. Żyję nimi, karmię moją wyobraźnię. Marzenia są jak eliksir, który sprawia, że w trudnych chwilach chce się żyć.

Jakie jest Pani motto życiowe?

-Jest tylko ta chwila :)

(Rozmawiała Mariola Morcinková)


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.