Facebook Google+ Twitter

Donald Tusk i długo, długo nikt

Ośrodek badawczy Pentor przeprowadził na zlecenie gazety "Wprost" sondaż prezydencki. Jego wynik z pewnością nie jest dla nikogo zaskoczeniem, ale czy w przyszłości okaże się proroczy?

Donald Tusk i Julia Pitera. / Fot. PAPZ badań Pentora wynika, iż niemal co drugi dorosły Polak jest dziś skłonny zagłosować w wyborach prezydenckich na obecnego premiera. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie - Donald Tusk, i długo, długo nikt. Ten wynik to - jak mawiał jeden z PiS-ich bliźniaków "oczywista oczywistość". Polska jest "świeżo" po wyborach, więc zwycięska partia, a tym samym jej lider, zbierają "społeczne kokosy".

Drugie miejsce (18 proc. poparcia) w wyścigu o fotel prezydencki zająłby dziś "premier na obczyźnie" - Kazimierz Marcinkiewicz. Wyraźnie zatem widać, że Polacy tęsknią i trochę zazdroszczą Amerykanom medialnego prezydenta. Gdzieś w naszej świadomości drzemie obraz Polski, postrzeganej jako kraju otwartego na nowe wyzwania i świetnie radzącego sobie w kontaktach zagranicznych. Ostatnio - niestety - dryfujemy w nieco innym kierunku.

Wydaje się także, iż mieszanka tych dwóch postaci, niezależnie od zajmowanej funkcji - premiera, bądź prezydenta - także budzi w Polakach pozytywne odczucia. Zatem nie bądźmy zaskoczeni, jeśli już niedługo huczne zapowiedzi wspólnej drogi panów: Tuska i Marcinkiewicza, ujrzą światło dzienne.

Na najniższym stopniu "prezydenckiego podium", uplasował się Lech Kaczyński. Zaledwie 15 procentowe poparcie, po dwóch latach rządzenia, nie wróży panu prezydentowi nic dobrego. Czyżby okres władzy braci Kaczyńskich powoli dobiegał końca? Należy jednak pamiętać, że na tak niskie poparcie obecnego prezydenta w dużym stopniu zapracował brat - Jarosław. Poprzez nieudolne rządy, a zwłaszcza "zabawę w ciuciubabkę" z koalicjantami nie zyskał sympatii Polaków. Dowód - ostatnie wybory parlamentarne.

Kolejne miejsca zajęli:
- Zbigniew Ziobro – 7 proc.
- Waldemar Pawlak – 7 proc.
- Wojciech Olejniczak – 6 proc.
- Radosław Sikorski – 4 proc.
- Andrzej Lepper – 1 proc.

Wynik ten obrazuje koniec kariery Andrzej Leppera. Społeczeństwo zbyt długo tolerowało "wyskoki" byłego ministra rolnictwa. To także dowód, że Polacy coraz poważniej zaczynają traktować sprawy kraju, pozwalając na to, aby ich interes reprezentowali właściwi ludzie na właściwych stanowiskach.

Sondaże, jak już nie raz przekonaliśmy się, to tylko wyznacznik pewnego trendu. Wielu przyprawiają o zawrót głowy. W gruncie rzeczy liczy się dzień wyborów i ostateczny wynik. Przyszłość - a zwłaszcza sposób rządzenia Donalda Tuska - pokaże, czy tym razem sondaż prezydencki z 10.11.2007 r. okaże się proroczy.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

JadwigO..."Szwarceneger" odpada...myślę, że bliższa mu będzie prezydentura w USA...;-) Hmm..natomiast - Marku - czy ten sondaż nie będzie miał związku z wydarzeniami za parę lat...zobaczymy...sondaże są po to, aby zaprzątały ludziom głowę...i oczywiście po to, aby...socjolodzy i politolodzy mogli je analizować...;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzisiejsze sondaże (MZ) mają się nijak do tego co będzie za kilka lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tendencyjnie krótka lista zainteresowanych urzędem : brakuje Jana Marii (męża pewnej żony), Gożdzikowej, Gosiewskiego, Szwarcenegera, Zulu-Guli , mojego sasiada, Pietrzaka Jana i wielu innych znakomitości; każdy z nich dostałby głosy obliczane na sztuki oraz promilowo przez twórców listy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm...chociaż w kwestiach politycznych...być może "gadulstwo" można mi przypisać ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważne, aby na temat;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niczego takiego nie stwierdziłem ;) Taki jest mój odbiór tekstu. Ja np. gadam (bo nie mówię) potoczyście i bez przerwy godzinami, a teksty moje jakie są, to łatwo sobie sprawdzić można ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja gadułą???...NIEMOżLIWE!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się koncepcja luźnego przekazywania ważnych informacji - czytając, czułem się jakbym wysłuchiwał jakiegoś gaduły, co na krótką metę jest bardzo sympatyczne ;) Możnaby tekst jednak nieco podrasować językowo.
Co do meritum - "Wprost" bardzo szybko podlizuje się nowej władzy. Cóż, jest to przecież pismo znane z tego, że jest prorządowe, niezależnie, kto tworzy rząd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Możesz sprecyzować...co traktujesz jako "poczucie humoru"...ogólny wynik sondażu?...czy poparcie dla któregoś z kandydatów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie to jednak mają poczucie humoru ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.