Już tysiąc dni rządzą nami Donald Tusk i jego ekipa. Jednak specjalnych obchodów nie będzie. - Naszą pracę podsumowujemy w rocznice rządu, jutro pracujemy normalnie, premier ma kilkanaście spotkań - mówi nam rzecznik rządu Paweł Graś.
Ale od podsumowań na tysiąc dni trudno uciec. Bo jest jasne, że ten rząd jest na rozdrożu. Ma wszystko: większość sejmową, premiera, prezydenta. Słowem - pełnię władzy. Teraz musi powiedzieć, czego chce.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Artur Wojnowski 11.08.2010 11:35
Myślący dostrzeże niedorzeczność w " nie do końca się udało". Odbiurokratyzowanie nie tylko nie udało się do końca, ale było ujemne. Ba, dobiurokratyzowanie eksplodowało wręcz.
Autor usunął profil 11.08.2010 11:27
Myślący wie, ze to chochlik drukarski. Myślenie nie boli :))
Autor usunął profil 11.08.2010 11:25
Najłatwiej - "porażka totalna" lub "nie chcę się wypowiadać". Jak można pisać o efektach rządzenia trzy lata temu, kiedy 1000 dni, to niecałe trzy lata!!!??? Proszę o konkretne i rzeczowe argumenty.
Odsyłam do moich - aktualnych i świeżych artykułów na temat i dziury budżetowej i finansów publicznych i reform itd. Wystarczy wejść na mój profil. Zabrakło jakoś tam Państwa tu wyżej występujących głosów. Aby dyskusja coś wniosła musi być na temat i rzeczowa.
Autor usunął profil 11.08.2010 11:15
Co to znaczy, ze żaden rząd nic nie zrobił dla Polaków? Niewidomy, głuchy i głupiec (przepraszam za określenie) może tylko tak powiedzieć. Ja oceniam 1000 dni - biorąc pod uwagę niesłychany splot niezwykłych okoliczności na 70%. Oczekiwania są ogromne, ale skąd brać ma rząd pieniądze, jeśli nie z podatków. Przecież nikt rozumny nie oczekuje drukowania pustego pieniądza. To już przerabialiśmy za Gierka, Jaruzelskiego i Rakowskiego. Chyba, że ktoś chce powrotu komuny. Opozycja w wydaniu PiS wyraża niespójne opinie. Jest dziura budżetowa, była za czasów PiS - śmieszne jest zdziwienie, ze nikt z posłów Kaczyńskiego dopiero teraz dowiaduje się o niej. Proszę - macie państwo posłowie pole do popisu, wskażcie czym się łata dziury budżetowe. Nie potraficie wskazać, bo nie wiecie. Kiedy Kaczyński był premierem wydawało mu się, że kasa państwowa nie ma dna, że można czerpać do woli. Budżet to bilans wpływów i wydatków. Żeby móc wydać najpierw trzeba zebrać.
Dobrze oceniam rząd Donalda Tuska i sądzę, że za 2-3 lata większość reform będzie już w końcowej fazie realizacji.
Artur Wojnowski 11.08.2010 10:31
" Dodaje też, że to, co się jego zdaniem nie do końca udało, to dobiurokratyzowanie i deregulacja gospodarki. - Tu opór urzędniczy bywa silniejszy niż polityczna wola - mówi rzecznik rządu."
To jest artykuł M. Karnowskiego z internetowego Polska The Times.
Zastanawiam się czy to chochlik drukarski czy świadomy zabieg Karnowskiego czy też przejęzyczenie rzecznika.
Ponieważ "dobiurokratyzowanie" udało się znakomicie.
Choć może rzeczywiście poniżej oczekiwań rzecznika.
Tylko w takim razie skąd ten opór urzędniczy ? :)))
Magda Wieczorek 11.08.2010 09:50
Na temat rządów Tuska , prognoz i efektów tego rządzenia napisała prawie trzy lata temu. I chyba się zbytnio nie pomyliłam w opiniach.link
Tomasz Osuch 11.08.2010 09:24
"Priorytet mają dwie sprawy: reforma ochrony zdrowia, nad którą pracuje minister Ewa Kopacz, i dalsze uzdrawianie finansów publicznych"
Ludzie, trzymajcie mnie bo ze śmiechu w kosmos odlecę. Reforma służby zdrowia? Jaka reforma? Reanimacja to zdecydowanie lepsze określenie... Niestety ktoś im chyba resuscytator podpieprzył. Co się tyczy uzdrowienia finansów publicznych, to nie chcę się wypowiadać, bo i tak by mnie ktoś zaraz "zbanował" za przekleństwa.
Tomasz Osuch 11.08.2010 09:19
???!!! Ile???!!! To co oni tyle czasu robili?
Marcin Dudziuk 11.08.2010 09:15
Tak naprawdę ,to żadnej rząd po 1989 roku nic zrobił dla Polaków . Czy to był Mazowiecki ,czy też Miller wielu Polaków tak i tak żyło w niedostatku .
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)