Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163092 miejsce

Doniczkowi mordercy czają się w Łodzi

Czy niewielkich rozmiarów roślina może okazać się bezlitosnym mordercą czyhającym na życie Bogu ducha winnych zwierząt? Ależ tak! Pod warunkiem, że należy do grupy roślin mięsożernych. Takich, które od kilku dni można oglądać w łódzkiej Palmiarni.

Dzbaneczniki - wystawa roślin mięsożernych / Fot. Karolina AlbińskaRosiczki, muchołówki, dzbaneczniki, kapturnice, kustosze oraz pływacze - te niewinnie brzmiące nazwy to kamuflaż jaki stosują prawdziwi roślinni mordercy. Mogli się o tym przekonać łodzianie, którzy szukali dreszczu emocji na cyklicznej, wrześniowej wystawie roślin mięsożernych, zorganizowanej przez ogród botaniczny i salon kwiatowy Orchidea. W tym roku na widok publiczny wystawiono okazy reprezentujące sześć rodzin botanicznych, niektóre specjalnie na tą okazję zostały sprowadzone z Holandii.

- Dlaczego masz takie dziwne kwiaty i liście?
- Żebym mogła cię zjeść…


Kapturnice - wystawa roślin mięsożernych / Fot. Karolina AlbińskaNawet sam mistrz grozy, Alfred Hitchcock, mógłby pozazdrościć Matce Naturze, Na szczęście roślinni drapieżcy, polujący na owady, gady, ptaki i małe ssaki to nie kadr z mrożącego krew w żyłach filmu tylko samo życie. Ta licząca ponad 500 gatunków grupa roślin mięsożernych to zresztą ewenement w świecie przyrody.

Większość z nich żyje w bardzo niesprzyjających warunkach środowiskowych. Zamieszkują głównie bagna, torfowiska i trzęsawiska, gdzie trudno im zdobyć potrzebne w procesie fotosyntezy substancje odżywcze. Z braku niektórych składników pokarmowych, przede wszystkim azotu, musiały wykształcić cechę przystosowawczą, która pozwoliłaby im przezwyciężyć niesprzyjające warunki i wyprodukować pokarm warunkujący ich prawidłowy wzrost i rozwój. W ten sposób w procesie ewolucji „zieloni wegetarianie” przeszli na
mięsożerny tryb życia.

Tłustosze - wystawa roślin mięsożernych / Fot. Karolina AlbińskaBy rośliny mięsożerne mogły dokonać „zbrodni doskonałej” wykształciły wiele cech przystosowawczych. Kuszą swoje potencjalne ofiary fantazyjnymi kształtami, śmiałą barwą, i elektryzującą wonią – zupełnie niewyczuwalną dla człowieka. Mogą zdobywać „coś na ząb” w dwojaki sposób.
Bardziej „leniwe” gatunki wydzielają lepką substancję działającą niczym lep na muchy (np. dzbaneczniki
wytwarzają takie pułapki w kształcie kielichów.) Muchołówki natomiast polują czynnie dzięki specjalnym liściom w kształcie kleszczy, które zamykają się pod wpływem ciężaru zdobyczy

– Gdy owad wpada w tak perfidnie zastawioną pułapkę, nie ma żadnych szans na przeżycie; roślina dostaje impuls nerwowy i zaczyna wydzielać substancje, którą możemy porównać do ludzkiej śliny. W ciągu kilkudziesięciu godzin ciało zdobyczy ulega rozpuszczeniu. Pozostaje tylko pancerz np. chitynowy, który zostaje zmyty przez deszcz lub zwiany przez wiatr – zdradza tajniki kulinarnej uczty Anna Łęgocka, ogrodnik sprawujący pieczę nad wystawą.

Jak oswoić doniczkowego drapieżnika?

RoSliny mięsożerne w akcji -wystawa fotografii / Fot. Karolina AlbińskaNa szczęście rośliny mięsożerne nie gustują w ludziach. – Nie stanowią najmniejszego zagrożenia. Nawet gdyby na siłę w ich pułapki wkładać palec, nie zrobią człowiekowi krzywdy, nie poparzą skóry, nie zranią – zapewnia Anna Łęgocka.

Coraz częściej zatem stają się przyrodniczą ciekawostką zdobiącą okienne parapety. – Można je śmiało hodować w warunkach mieszkaniowych. Nie są bardzo wymagające. Wystarczy pamiętać żeby miały dostęp do słońca, bo to rośliny światłolubne, a ich doniczka powinna stać na podstawku cały czas zanurzona w wodzie – udzielał ogrodniczych rad Dariusz Chojnacki z Salonu Orchidea.

Wszyscy, których oczarowali „doniczkowi mordercy” mogli podziwiać wystawę fotografii poświeconą roślinnemu polowaniu a także za cenę 15-100 zł dokonać zakupu i spróbować zamieszkać z zielonym drapieżnikiem pod jednym dachem.

Wystawa roślin mięsożernych trwa od 12 do 21 września w łódzkiej Palmiarni przy ul. Piłsudskiego 61.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

;-) eh Łódź ;-) mamy tu wszystko...


;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo ciekawy materiał:)

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za ciekawy materiał

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) bardzo ciekawe. I fajne zdjęcia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ooo fajne :D Taka roślinka może być ciekawym rozwiązaniem na walkę z domowymi owadami... po co męczyć się biegając z packą skoro można takiego mięsożercę postawić na parapecie :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2008 11:38

obiecany plus

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2008 11:37

po pierwsze - wyrażenie "bogu ducha" piszemy wielką literą
po drugie - właśnie mojej Pani dałem do poczytania co powyższe
po trzecie, właśnie jadę do super marketu po nowe roślinki
po czwarte, jeśli nie kupię nietrujących, to wreszcie będę mógł pojechać spokojnie na urlop, nie martwiąc się o cała tą dżungle w domu
po piąte, plus za informacje

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za porządne i ciekawe info :)szkoda, że do Łodzi tak daleko... a nie wiesz może, co będzie dalej z tą wystawą roślin, może po 21 września zawita na Śląsk (może do Gliwic)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.