Facebook Google+ Twitter

Doniesienia o emeryturze trenera Justyny Kowalczyk są nieprawdą

Piątkowe informacje o odejściu na emeryturę Aleksandra Wieretielnego po zakończeniu igrzysk olimpijskich w Soczi są nieprawdziwe i wzięte ze starego wywiadu. Zdementowała je zarówno Justyna Kowalczyk, jak i jej trener.

Zdjęcie ilustracyjne z 2010 roku / Fot. Mariusz MichalakW piątek na antenie Polskiego Radia można było usłyszeć wywiad Tomasza Zimocha z Aleksandrem Wierietielnym, głównym trenerem Justyny Kowalczyk. W rozmowie padły słowa, że 66-letni Rosjanin jest już zmęczony swoją pracą i po zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi zamierza przejść na emeryturę. – Nie mam siły na więcej, to ostateczna decyzja – oświadczył szkoleniowiec.

Jednak po sobotnim biegu masowym na 30 km stylem dowolnym okazało się, że wypowiedź Aleksandra Wierietielnego pochodzi sprzed pół roku, a od tamtego czasu wiele się zmieniło. - Mój trener nie jest na 'nie', nie odchodzi, nie ucieka. (...) Trener przed igrzyskami olimpijskimi powiedział, że nie będzie udzielał żadnych wywiadów i tego nie robił. Raczej mnie nie kłamał mówiąc mi wczoraj, że to jest wywiad zrobiony w październiku bądź we wrześniu (2013 r. - przyp. red.) na zgrupowaniu w Zakopanem. Wtedy faktycznie mieliśmy takie nastroje w drużynie, przede wszystkim on (Aleksander Wierietielny - przyp. red.), że już go wszystko przerasta - powiedziała Sebastianowi Parfjanowiczowi z TVP Justyna Kowalczyk.

Najlepsza w historii polska biegaczka narciarska zwróciła uwagę, że nawet gdyby faktycznie jej szkoleniowiec chciał przejść na emeryturę, to nie ma się czemu dziwić, ale jest to nieaktualne. - Trener ponad 40 lat jest w zawodzie, ponad 40 lat jest na walizkach. Od jakiegoś miesiąca, półtora miesiąca trener jest zdecydowanie zdeklarowany do tego żeby pracować i to jeszcze w większym pędzie niż do tej pory, więc nie wiem dlaczego tworzy się takie sensacje? Czy codziennie musi się coś dziać? Już by odpuścili - zakończyła wypowiedź w temacie Justyna Kowalczyk.

Również Aleksander Wierietielny zdementował informacje o tym, jakoby wybierał się na emeryturę. Wciąż czeka na decyzję jaką podejmie jego podopieczna. Od niej uzależnia swoją przyszłość. - Tu każdy goni sensację. Nie rozmawiałem w Soczi z żadnym dziennikarzem. Nie wiem kiedy mówiłem takie słowa. Pewnie kiedyś coś takiego mówiłem, ale to nie znaczy, że tę wypowiedź trzeba było podstawiać akurat teraz. Absolutnie nie rozmawiałem z dziennikarzami w czasie igrzysk. Powtarzam jeszcze raz. (...) To będzie zależało od Justyny (czy trener będzie z nią współpracować w przyszłym sezonie - przyp. red.) - powiedział Tomaszowi Kalembie z Eurosport.Onet.pl szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.

Jaka zatem będzie przyszłość Aleksandra Wierietielnego, Justyny Kowalczyk i tego duetu? Jeszcze nie wiadomo. Sama zawodniczka zapowiedziała, że dla niej bardzo ważna jest chęć i gotowość jej całego teamu do dalszej współpracy, ale decyzję podejmie i ogłosi prawdopodobnie w marcu. - Najprawdopodobniej w Oslo (8-9 marca - przyp. red.) podejmiemy decyzję co dalej. Czy ciągniemy to dalej, czy może robimy przerwę? Czy może nigdy już nie wrócimy do rywalizacji? Jeżeli coś powiem, to będzie to już decyzja, której nie zmienię. Będzie można mi wierzyć. Jeżeli powiem, że rok przerwy, to tak zrobię. Jeżeli powiem, że rezygnuję na zawsze, to tak będzie, a jeżeli powiem, że zostaję w biegach, to zostaję - powiedziała Tomaszowi Kalembie z Eurosport.Onet.pl dwukrotna mistrzyni olimpijska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.