Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24663 miejsce

Dopalacze - fakty i mity

Temat dopalaczy oraz stacjonarnych sklepów (tzw. funshopów) spolaryzował opinię publiczną, wywołując dyskusję na temat substancji psychoaktywnych. Wydaje się, że nie można już dłużej ignorować faktu, że spora część społeczeństwa lubi odlot.

W związku z tematem, który jakiś czas temu ożywił media, chciałbym podjąć dyskusję z autorami artykułów na temat zagrożenia związanego z pojawieniem się w polskich miastach stacjonarnych sklepów oferujących tzw. dopalacze.

Choć dopalacze były już wcześniej dostępne w sklepach internetowych, dopiero otwarcie stacjonarnych punktów wywołało w mediach burzę, zaś dla polityków problem „legalnej alternatywy” z miejsca stał się bardziej naglącą kwestią od stanu polskich dróg, czy też problemów związanych z restrukturyzacją służby zdrowia. Wydawać by się mogło, że zgodnie z tezą Zygmunta Baumana, władza stwarza tematy zastępcze, dzięki którym udaje się jej uniknąć odpowiedzialności za niewywiązywanie się z obowiązku skutecznego zarządzania państwem.

Na tle populistycznych artykułów utrzymanych w tonie moralnego oburzenia wyróżniają się teksty opublikowanych przez prof. Jerzego Vetulaniego – toksykologa z Krakowa i członka PAN. Vetulani twierdzi, że nie należy demonizować zjawiska dopalaczy, zaś od czasu kiedy na rynku pojawiły się legalne dopalacze, czarnorynkowa sprzedaż amfetaminy spadła.

Kiedy jakiś czas temu rozmawiałem z mieszkającym w Wielkiej Brytanii znajomym o histerii i nagonce na sieć funshopów, ze zdziwieniem stwierdził, że skoro władza ustawodawcza decyduje się na delegalizację środków mających na celu ograniczenie spożywania nielegalnych substancji nieznanego pochodzenia, może to świadczyć co najwyżej o tym, że w interesie tejże władzy leży utrzymanie wysokiego poziomu dochodowości narkotykowego podziemia.

Ustawa z 13 lutego 2009 r. oprócz delegalizacji BZP, na którego szkodliwość zwracała już uwagę Komisja Europejska, apelując do rządów Unii Europejskiej o kontrolę dystrybucji tego środka, zdelegalizowała również wiele roślin o działaniu psychoaktywnym, których szkodliwość nie została jednak udowodniona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

Pozostając w temacie. Dziś swoją premierę miał antydopalaczowy spot, skierowany m.in. do osób niesłyszących:

http://www.youtube.com/watch?v=ZmEd_1jGieQ

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Jack: Twój post byl po prostu prymitywny i pewnie dlatego zostal usuniety. Nie ja go usunalem i nawet przez chwile zastanawiałem sie żeby go przywrócić, jednak... pomyslalem ze mozesz to samo napisac w bardziej inteligenty sposób. Komentarze maja być komentarzami a nie prymitywnymi atakami na drugą stronę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł odsłaniający totalną bezmyślność naszych władz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/ad wypowiedzi Panow Damiana Mosza i Cyber Killera - najfajniejsze jest to, ze inteligentni ludzie, nieważne czy są przeciwnikami, czy zwolennikami legalnej dystrybucji środków psychoaktywnych, potrafią o tym dyskutować.
Może w końcu decydenci zrozumieją, że piętnastoletni dzieciak po prostu nie przyjmie do wiadomości wytłumaczenia: "nie, bo nie".
Uważam, że z młodymi ludźmi należy rozmawiać, zamiast im rozkazywać. I tak naprawdę tylko poprzez edukację jesteśmy w stanie ostrzec młodzież o niebezpieczeństwach związanych z dragami. A to będzie trwać latami i jest o wiele mniej spektakularne, niż zamknięcie 1000 sklepów z dopalaczami miesiąc przed wyborami samorządowymi. Jakby to ujął piękny Donald, przyjaźnie spoglądający na mnie z bilboardu: "Nie róbmy polityki"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cyber Killer
  • Cyber Killer
  • 13.11.2010 17:41

Drażni mnie jak przeciwnicy dopalaczy w kółko piszą o dzieciach które rzekomo są czymś zagrożone - jest zakaz sprzedaży takich środków dzieciom, tak samo jak papierosów czy alkoholu. Jeśli ktoś sprzeda dopalacze nieletnim to powinien odpowiadać za to w sądzie.

Ale nie, bo "dziecko" to słowo klucz na dźwięk którego rodzice od razu mają pełno w majtkach i oddadzą wolność każdego człowieka na planecie. Tylko dlatego że swoich dzieci nie potrafią wychować tak żeby wiedziały co należy, a czego nie należy robić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie pacyfa-Mosz jest pan przeciwny substancją psychoaktywnym i na profilowym zdjęciu obala pan winko, wcale nie w ekskluzywnej restauracji, wcale nie wieczorowa porą. To bez wątpienia wzmacnia przekaz pana wypowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam tylko że w takiej formie w jakiej odbywało się to dotychczas, moim zdaniem jest to niedopuszczalne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musze przyznać iż jest to ciekawy punkt widzenia. Choć jestem przeciwnikiem zażywania jakichkolwiek "substancji psychoaktywnych" to uważam iż póki nie da się całkowicie zlikwidować obrotu tymi środkami i póki jest na nie zapotrzebowanie, to państwo powinno mieć skrupulatną i wnikliwą kontrolę nad takowymi środkami i ich dystrybucją. Być może jestem utopistą czy anty-utopistą ale myślę że jet to alternatywa dla nielegalnego handlu i produkcji tychże środków. Dodam tylko że dochody z tego procederu powinny być (moim zdaniem) przeznaczone na walkę ze skutkami jakie niesie zażywanie tychże, (podobnie w teorii jest z alkoholem i nikotyną) a przede wszystkim na działania prewencyjne i edukacyjne wśród młodzieży. Dodam tylko tyle iż bliski jestem stwierdzeniu, tu zacytuję: - "że skoro władza ustawodawcza decyduje się na delegalizację środków mających na celu ograniczenie spożywania nielegalnych substancji nieznanego pochodzenia, może to świadczyć co najwyżej o tym, że w interesie tejże władzy leży utrzymanie wysokiego poziomu dochodowości narkotykowego podziemia."
Choć nie w pełni zgadzam się z autorem to wielki plus za ten materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
raper
  • raper
  • 12.10.2010 07:33

Janek nie znasz się. Jesteś jak Kaczyński, i widzisz tylko to co jesteś w stanie dostrzec, a przy tym chcesz narzucać ludziom swój światopogląd.
Ludzie i tak będą brać, niezależnie czy to będzie legalne, czy nie. Problem najbardziej istotny polega na tym co będą brać. Nielegalne i znane od wieków tradycyjne narkotyki, za sprawą dopalaczy, osiągnęły ostatnimi czasy niski poziom. Zamiast ziela z prawdziwej plantacji, jakaś samosiejka wymoczona w chemii, lub w roztworach innych narkotyków?? O innych narkotykach nie wspominam, bo wiadomo że przy wyższej cenie za gram, można więcej ukręcić, dodając np do amfetaminy czy koksu proszku do udrażniania rur. Cała polityka narkotykowa w tym kraju jest ewidentną porażką, tym bardziej że dopalacze nie przejęły klientów tradycyjnych narkotyków, a znalazły sobie nowych. Ci którzy temat używek znają od dawna, wiedzą od pierwszych chwil istnienia dopalaczy, że to zwyczajne gówno i trucizna na szczury, które omija się dalekim łukiem. Ci którzy biorą dopalacze są tacy sami jak Ci co kupują sobie leki w aptece, by zjeść cały listek, zakrztusić się własnymi wymiotami i zejść z tego świata. Ty o narkotykach nie wiesz nic, i przerażające jest, że To właśnie Twoje dzieci będą najbardziej zagrożone. Widzisz moim zdaniem to powinno być legalne i w pełni świadome, każdy powinien mieć prawo do świadomości i spróbowania, oraz podjęcia decyzji o ewentualnym braniu lub nie. Tyle. Skoro alkohol jest legalny to marihuana powinna być tym bardziej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jack
  • Jack
  • 07.10.2010 11:06

Oho cenzura działa.
Nie wolno przypomnieć że autor też używał dopalaczy(sam się przyznał) ? Nie można zapytać dlaczego tylko jedna osoba z tytułem prof. relatywizuje szkodliwość dopalczy i narkotyków i pytanie dlaczego to czyni, stając się autorytetem dla użytkowników narkotyków ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.