Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15994 miejsce

Dopalacze - pomysł na biznes? Wywiad z właścicielem sklepu

Współautorzy: Sandra Malczewska

Dopalacze to temat budzący wiele kontrowersji. Powszechnie wiadomo, że są to substancje działające analogicznie do środków odurzających a ich legalność często jest wynikiem tego, że są nowościami na rynku, których nikt jeszcze nie zdążył przebadać pod kątem szkodliwości i zdelegalizować ich posiadania. Fun - czy Smartshopy sprzedają je jako "środki kolekcjonerskie". Właściciel jednego z takich sklepów udzielił wywiadu Wiadomościom24.

 / Fot. PolskapresseSklepik jest malutki, za kotarką kryje się maleńkie zaplecze, przed nami w surowym wnętrzu stoją dwie przeszklone lady. W środku leżą kolorowe torebeczki podpisane różnymi nazwami suplementów, oprócz tego kolorowe, szklane mini-fajki i fifka przypominająca zwykłego papierosa. Towaru nie jest więc dużo. Nasz rozmówca wita nas i zaprasza do pobliskiej kawiarenki, bo w sklepiku nie ma nawet gdzie usiąść.

Wiadomości24: Skąd wziął się pomysł? Dlaczego zdecydowałeś się akurat na taką działalność - sklep z dopalaczami?
Rozmówca: Pomysł zrodził się nagle. Siedziałem z kolegą, który jest współwłaścicielem naszego sklepu i zastanawialiśmy się co robić w życiu. Chcieliśmy otworzyć własną działalność by nie być tak bardzo uzależnionym od kogoś. Szukaliśmy takiej metody, która przyniosłaby nam zyski. Zastanawialiśmy się na co nas stać, na co jest teraz duży popyt u ludzi w różnym wieku, i padło na dopalacze.

Jak wyglądał proces od powstania pomysłu do jego realizacji? Czy potrzebowaliście jakiejś specjalnej zgody, czegoś takiego jak akcyza na alkohol?
- Trzeba zgłosić się do urzędu w celu utworzenia własnej działalności. Nie trzeba specjalnego pozwolenia jak akcyza, ponieważ dopalacze to towar dla kolekcjonerów, a nie do spożycia. Ale nie jest tak łatwo zdobyć ten towar po to, żeby nim handlować. Można wprawdzie dostać się do hurtowni i umówić się na franczyzę, ale to nie zawsze się opłaca.

Wyjaśnij proszę czym dokładnie są dopalacze. Co to za substancje?
- Szczerze mówiąc szczególnie się tym nie interesuję. Sprzedaję produkty, na które jest bardzo duży popyt. Wiem, że są to różne mieszanki ziołowe… Substancje działające podobnie do narkotyków, które są nielegalne. Tak jak na przykład marihuana, która jest nielegalna, jest zastępowana przez coś, co jest legalne, a ma podobne działanie.

Czy wiesz, ze wyraźnie stwierdzono, że dopalacze nie są produktami przeznaczonymi do spożycia przez ludzi? Mówi o tym sam rzecznik prasowy World Wide Supplements Importer, korporacji będącej właścicielem funshopów w Polsce i na świecie.
- Oczywiście. Sprzedaję je jako środki kolekcjonerskie. Informuje o tym szyld na naszym sklepie oraz naklejki umieszczone z tyłu opakowań. To jest jedyne ich przeznaczenie. Ja nie odpowiadam za to, jak zostaną one wykorzystane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

EDEK
  • EDEK
  • 04.11.2010 21:53

podziwiam typa myślał co robić w życiu a nie siedzieć pod sklepem i chlać i teraz jest milionerem jest napisane ze dopalacze są dla kolekcjonerów przecież biorą dobrowolnie dopalacze ludzie mają swój rozum więc co chcecie od typka co ma głowę do interesów

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mi się to nie podoba. Nie podoba mi się opowiadanie o kolekcjinerskim przeznaczeniu dopalaczy, nie podoba mi się brak jasnych i konsekwentnie przestrzeganych przepisów "antydopalaczowych", nie podobają mi się komentarze dotyczące nie sprzedawania towaru niepełnoletnim bo to akurat dla nich żaden problem by kogoś starszego o kupno poprosić.
Niestety zgadzam się również z opiniami, że wyciągnięcie tego "królika z kapelusza" tuż przed wyborami nie służy samej sprawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ola.Kowal
  • Ola.Kowal
  • 07.10.2010 05:31

Uważam że nadchodzi największa katastrofa w Polsce, zginie lub będzie dużo młodych ludzi jak się nie zamknie tych właścicieli sklepów, ciekawe czy który z nich to świństwo bierze, obok napisu towary kolekcjonerskie powinyy być namalowane w różnych kolorach trumny!

Komentarz został ukrytyrozwiń
:)
  • :)
  • 06.10.2010 10:59

"Tak jak na przykład marihuana, która jest nielegalna, jest zastępowana przez coś, co jest legalne, a ma podobne działanie."
Ale skoro jest to produkt kolekcjonerski to nie jest on przeznaczony do spożycia. Mariuhana - jest. Co więcej nie musi ona być szkodliwa dla naszych płuc, bo można równie dobrze działać z nią w kuchni. O tym powie nam niejeden z naszych czeskich sąsiadów. Poza tym nieprawdą jest, że coś z dopalaczy ma podobne działanie do marihuany. Miałem "przyjemność" spróbować raz specyfiku z sieci "Dopalacze" i więcej nie chcę tego syfu. Nie dość, że okropny smak to później jeszcze nie wiadomo co się z człowiekiem dzieje. Jakoś nigdy po marihuanie tak nie miałem :) Tak więc albo stawiamy na gówniany smak i galaretkę z mózgu albo cieszymy się słodkim smakiem i dobrym humorem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ziomek
  • Ziomek
  • 01.10.2010 17:09

Bardzo dobrze kolego ze udało ci sie otworzyc ten biznes gratuluje swietnego pomysłu, uwazam tak samo kazdy ma swoj rozum i niech sobie robi co chche jak jest pełnoletni i tez sie nie przejmuje trupami ktorzy biora to gowno. PZDR

Komentarz został ukrytyrozwiń
duVitt
  • duVitt
  • 28.09.2010 01:36

dziwna klasyfikacja produktu- jesli produkt jest w pastylkach to co tu jest do kolekcjonowania? Oczywiscie znajdzie sie idiota, ktory zje sloik butaprenu i popije to benzyna, ale takiego delikwenta nalezy zamknac w Tworkach. Wydaje mi sie, ze cale to bractwo na Wiejskiej tez tam powinno sie znalezc, za ulomnosc wrecz argogancje legislacyjna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Pawłowski
  • Krzysztof Pawłowski
  • 05.09.2010 10:48

Ja ujmę to tak korzystam ze sklepów które nazywamy mianem dopalaczy i nie uważam abym komuś sprawiał krzywde dlaczego ludzie wypowiadaja sie jezeli czegos nie spróbowali to tak jak by rozmawiał z niewidomym na temat kolorów powiem wiecej sam próbowałem i zamierzam otworzyc taki sklep gdyż nie mam nic przeciwko temu najważniejsze żeby dzieci tego nie kupowały wszystko jest dla ludzi w granicach rozsądku pozdrawiam wszystkich kolekcjonerów żeby nikt nie pomyślał ze jestem degeneratem to powiem ze jestem informatykiem i wcale nie przeszkadza mi spożywanie dopalaczy powiem wiecej zalegalizujcie marihuane nie bedzie problemu pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nasi południowi sąsiedzi są o dwa kroki do przodu. Przestali walczyć z wiatrakami i jeszcze na tym zarabiają.
My jak zwykle teraz latami będziemy toczyć spór który do niczego nie doprowadzi.
Takie nasze spojrzenie na biznes."

No, nie jest tak źle... Przecież praktycznie zalegalizowaliśmy tak dochodowy interes jak stręczycielstwo i sutenerstwo (vide "agencje towarzyskie")... Wszedłbyś w to?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Tomasz Braciszewski
Zgubne skutki zdrowotne i społeczne nałogowego picia alkoholu i palenia papierosów są generalnie bardzo dobrze naukowo rozpoznane i udokumentowane, co nie wyklucza takich wyjątków jakie opisuje Pan w swoim komentarzu (np. dziadek, który dożył wieku 96 lat, pomimo, że w życiu hołdował zasadzie: "Kto pije i pali, ten nie ma robali"). Jeszcze gorzej jest z uzależnieniami narkotycznymi, do których preludium stanowią dopalacze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem odurzanie się owymi śmiesznymi dopalaczami w towarzystwie preferującym porządny tradycyjny hasz lub trawkę jest trochę hmm... faux pas:) Mnie to akurat nie dziwi, że właściciel sklepu spowiadający się Autorce ze swojego "ciemnego biznesu" ma tylu klientów po trzydziestce - dzieciaki mają dostęp do dobrego towaru w szkole i na podwórku, czyli dosłownie pod nosem, więc trzymają się z dala od lichych, podrobionych "wynalazków", a taki znudzony starszy jegomość, to wystarczy pokazać mu na chwilę kawałek cycka za czarną kotarą, by mógł się poczuć, że uczestniczył w seks-orgii. Niemniej pomysł na biznes ciekawy. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.