Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182822 miejsce

Dopiero po owocach ich poznacie

Zamiast zadawać sobie męczące pytanie o to, kto jest dobry a kto zły spośród polityków, może trzeba spytać: kto ma jakie intencje i jakie mogą one przynieść efekty?

Obecny kryzys polityczny potwierdził silną pozycję niezależnych mediów i ich rolę w kreowaniu naszej rzeczywistości, co powinno być ważne także dla autorów i czytelników Wiadomości24.pl. Wolne media to dziś jedyna siła zdolna obalać polityczne monopole. Inna sprawa, że są coraz bardziej nieznośne, niestrawne, tendencyjne, często nieobiektywne i podatne na wpływy i manipulacje.

Nie mam w domu telewizora. Przez jakiś czas krążyłem między znanymi portalami w polskim internecie i „dojadałem” kolekcjonując w drodze do pracy darmowe gazety: "Metro" pod rosnącą na oczach wrocławian kolosalną inwestycją Leszka Czarneckiego, centrum Arkady Wrocławskie, "Echo" przy rozkopanej doszczętnie ul. Świdnickiej. Zanim jedna z tych jednodniówek trafiła do kosza zapamiętałem artykuł o dziennikarstwie obywatelskim i nazwę Wiadomości24.pl. Wypróbuję – pomyślałem. No i niedługo potem zmieniłem adres strony domowej. Prawdę mówiąc, miałem już szczerze dość największego polskiego portalu, na którym dyskusja ogranicza się do powtarzania tych samych sloganów. Zjawisko to nasiliło się zwłaszcza po ostatnich wyborach, gdy jak wiadomo, forum zaatakowali opłaceni wyznawcy każdej liczącej się partii. Minął rok, a tam wciąż jak na linii frontu PO kontra PiS. A pomyśleć, że miał być POPIS...

Na szczęście ten rodzaj dyskusji nie zdołał się jeszcze przenieść na, wciąż testową, stronę W24. Owszem, pojawiły się pierwsze postacie w typie Jasia Śmietany, ale nie mamy pod każdym artykułem komentarza, że coś jest „bez sęsu” albo że „to apsurt". Natomiast zarówno komentarze, jak i artykuły, które ukazują się w serwisie W24 świadczą, że jako pewna reprezentatywna próba społeczeństwa jesteśmy zdezorientowani w sytuacji, jaka panuje w kraju. Krótko mówiąc, często nie wiemy, co myśleć o aktualnych wydarzeniach, zwłaszcza w kontekście tzw. begergate. Zadajemy sobie w końcu pytanie: kto tu jest dobry, a kto zły?

Prawdopodobnie jest to zupełnie źle postawione pytanie i właśnie ono może powodować u nas ciągłe uczucie skonfundowania (sam często jemu ulegam). Prawdopodobnie prawidłowo postawione powinno brzmieć: kto tu ma dobre, a kto złe intencje? A właściwie: czyje intencje mogą spowodować więcej dobrego niż złego?

Tak sformułowane pytanie nic nam jeszcze nie wyjaśnia, ale już kieruje nasze myślenie na nieco inne tory. Polityka jest walką o władzę, która rozgrywa się obecnie na ringu medialnym. Czy Platformie zależy na manifestacji społecznego niezadowolenia i niezgody na jawnie korupcyjne praktyki, czy jedynie na zwycięstwie w przyśpieszonych wyborach? Czy PiS-owi zależy na głębokiej zmianie Polski, czy tylko na utrzymaniu się przy władzy? Czy Samoobronie w ogóle na czymkolwiek zależy poza pieniędzmi? Czy PSL-owi zależy na zachowaniu twarzy? Niestety, o tym wszystkim przekonamy się dopiero za rok, dwa, trzy. A kluczową sprawą będą reformy. Kto odważy się, podobnie jak w swoim czasie AWS, podjąć niezbędne reformy służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych, podatków, ten udowodni, że stać go na więcej.

Janina Paradowska ukazuje w ostatnim numerze „Polityki”, ile władzy przejął już w państwie PiS i ile jeszcze może przejąć, a następnie daje do zrozumienia, że partia Kaczyńskich będzie mogła sobie prawdopodobnie pozwolić na przegraną w najbliższych wyborach, „by za dwa, trzy lata triumfalnie powrócić, mówiąc: tylko my moglibyśmy coś zrobić, ale nam nie pozwolono”. Jeden odważny krok, pakiet reform i... rządząca obecnie ekipa udowodniłaby, że chodzi im o coś więcej. Marzenia...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Był kiedyś głos proponujący zastąpienie słowa *gej* na *Murzyn*, aby coś tam wykazać. A gdybyśmy tu zastąpili *owoc* wyrazem *warzywo*? Czy wiele by się zmieniło?
*Nie mam w domu telewizora.* - ukradli, zepsuty (no nie, bo nie ma), wyniesiony do piwnicy? Nigdy nie miałeś, coś się stało, protest, zbyt wysokie opłaty? Sąsiedzi zbyt często wpraszali się na seanse? Ale coś w tym jest - ja nie mam telefonu kom. (niemal wszyscy już chyba mają, przynajmniej do 50 lat)...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst podoba się :). Niestety, ale odpowiedź na większość z postawionych pytań wymusza chyba wybranie tego mniej optymistycznego wariantu. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.