Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4040 miejsce

"Dopiero zacząłem się rozkręcać" - wywiad z Martinem Kaczmarskim

Ma zaledwie dwadzieścia trzy lata i już wiele sukcesów na koncie. Zdobywca dziewiątego miejsca na tegorocznym Rajdzie Dakar. Uczeń Krzysztofa Hołowczyca. Gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" był Martin Kaczmarski.

Kierowca rajdowy Martin Kaczmarski odwiedził redakcję W24 / Fot. W24Sport towarzyszy mu w życiu od dawna - trenował thai boeing, grał w golfa, a teraz ściga się w rajdach samochodowych. "Bardzo lubię rywalizację i adrenalinę, dlatego postawiłem na motorsport" - przyznaje dwudziestotrzylatek. Jako nastolatek amatorsko brał udział w wyścigach off-roadowych i traktował to raczej jak pasję i rozrywkę. Dopiera półtora roku temu przesiadł się za kółko terenowego samochodu Mini All4 Racing i rozpoczął swoją rajdową przygodę na poważnie. Przeprowadził się z Berlina do Wrocławia, w którym się wychowywał, rozpoczął treningi pod okiem swojego mistrza - Krzysztofa Hołowczyca i zaczął odnosić pierwsze sukcesy. Chociaż często mówi się, że jest nadzieją polskiego motorsportu, on sam nie przepada za tym przydomkiem. "Zbyt mało jeszcze osiągnąłem, żeby tak mnie nazywać" - wyjaśnia Martin Kaczmarski.

Gościem W24 w ramach cyklu W tym roku spełniło się jedno z jego największych marzeń - wziął udział w Rajdzie Dakar jako najmłodszy polski uczestnik w historii tych zmagań. Przed wyjazdem miał wiele obaw i lęków, jednak skrycie wierzył w to, że znajdzie się w pierwszej piętnastce. Chociaż łatwo nie było i przez chwilę myślał, że będzie musiał zrezygnować z dalszej jazdy, nie dał za wygraną i ostatecznie na metę dojechał jako dziewiąty. "To było dla mnie ogromne zaskoczenie, nie spodziewałem się takiego wyniku" - wyznaje Martin Kaczmarski. "Nie jechałem ani szybko, ani ryzykownie i dzięki temu popełniłem niewiele błędów" - dodaje. Dwudziestotrzylatek przyznaje, że dzięki udziałowi w Rajdzie Dakar dowiedział się wiele o sobie, poznał swoje słabe strony i przez to stał się mocniejszym człowiekiem. "Tego nie da opisać się słowami, to trzeba przeżyć" - podkreśla.

Mimo że dopiero wrócił ze zmagań w Ameryce Południowej, już myśli o starcie w przyszłorocznym rajdzie. "Jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby o tym rozmawiać, ale na pewno widzę się na mecie następnego Dakaru" - mówi Martin Kaczmarski. "Muszę wszystko podsumować, zrobić rachunek sumienia i wtedy podejmę decyzję, nie czy jechać, ale jak jechać" - zaznacza. Młodemu kierowca rajdowemu marzy się oczywiście wygrana w prestiżowych zawodach i ma nadzieję, że uda mu się to osiągnąć jeszcze przed trzydziestką.

Obejrzyj cały wywiad z Martinem Kaczmarskim:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.