Pozycja materiału w rankingach:
"Leszek był autentycznym człowiekiem, a nie spiżowym pomnikiem czy ikoną. Pochodnie nie dodają mu splendoru." - pisze o Lechu Kaczyńskim, Marek A. Cichocki były doradca prezydenta.
W serwisie "Teologia Polityczna", Marek Cichocki opublikował tekst, w którym komentuje ostatnie wydarzenia w PiS. Jego zdaniem wyrzucenie z partii Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak jest "rozwiązaniem więzów lojalności wobec prezesa i jego partii przez szeroko rozumiane środowisko tzw. muzealników." Zobacz także:
Artykuły
(773)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Walkowiak 09.11.2010 21:20
Przeczytałam artykuł Cichockiego w całości. I doprawdy jestem zaniepokojona. Na początku powiało grozą. Dowiedziałam się że coś się stało z Elżbietą Jakubiak, coś co dawno już miało się stać..., Następnie dowiedziałam się czegoś nowego o Lechu Kaczyńskim cytuję:
>To jego marzenia o podmiotowej, samoświadomiej, nowoczesnej Polsce są właśnie tą spuścizną, wobec której czyjemy zobowiązanie, a po jego strasznej śmierci, to zobowiązanie nabiera siłę imperatywu! To główny powód, dla którego to, co stało się w piatek z Elżbietą Jakubiak, musiało się stać. PiS nie jest partią (i nigdy nie było) Lecha Kaczyńskiego...< Niestety, to trzeba przetłumaczyć z Cichockiego na polski. Spróbuję: Marzenia Lecha Kaczyńskiego o nowoczesnej Polsce są spuścizną, wobec której muzealnicy czują po jego śmierci zobowiązanie silne jak nakaz. Już wiem. Chyba chodzi o to, że jakoby Lech Kaczyński był za nowoczesnością a Jarosław jest przeciw nowoczesności. Uff... Nie było łatwo. Jakbym czytała Donalda Tuska wykład o polskości, która jest ucieczką od Polski ...
Następnie autor wyraża żal, że nie udało się przekonać Jarosława Kaczyńskiego do realizacji przez PiS wizji nowoczesnej Polski, reprezentowanej przez Lecha Kaczyńskiego.
Potem następuje chyba najgorsze: >Nie chcemy bowiem, aby przyszła twarz polskiej centroprawicy w Polsce była twarzą Donalda Tuska i Zbigniewa Ziobry< Wyobraziłam sobie twarz: pól twarzy Tuska pół Ziobry. To koszmar! Taki ktoś musiałby nosić burkę.
Na koniec Cichocki mówi, że muzealnicy nie będą podążać za Jarosławem, gdyż będą zajęci myśleniem o tym, jak będzie wyglądać Polska za dziesięć lat, kiedy po post-solidarności pozostaną tylko dymiące zgliszcza. Dobre zajęcie, mało kreatywne ale dobre.
Zadaję sobie pytanie po co mnie ten Cichocki tak zmęczył. Nie mógł napisać wprost, że na utrzymanie muzeów a zwłaszcza na pensje dla personelu pieniądze przydziela władza, więc muzealnikom z Jarosławem nie po drodze? Chyba, że się władza zmieni, wtedy to, co się napisało jakoś się odkręci.
Al Bundy 09.11.2010 17:17
Juz widze jak Kaczynski placze z tego powodu i rece w zalu zalamuje.
Jerzy Konopka 09.11.2010 14:17
"Wydarzenia wokół Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak, dowodzą jego zdaniem, że PiS nie było i nie jest partią Lecha Kaczyńskiego"
PIS istnieje dlatego że przywódcą jest Jarosław Kaczyński z tego powodu ludzie głosują na tą partie.Bez Jarosława Kaczyńskiego partia rozpadnie się dobrze wiedzą o tym przeciwnicy i stąd ten atak.Popieram każdą decyzje Prezesa PIS.
Hanna Basara 09.11.2010 10:06
Nie zapomniałam, jak Ci wszyscy "obrońcy" śp. Lecha Kaczyńskiego opluwali go, gdy żył. Teraz znów wykorzystują jego nazwisko do motania swoich interesów. Obrzydliwe.
Rafał Gdak 09.11.2010 09:50
Panie Wojtku określenia MUZEALNICY użył sam Cichocki :)
edi 09.11.2010 09:47
I jak traktować to oświadczenie?Nagłe oświecenie?pan Cichocki i jemu podobni nie do tej pory nie wiedzieli z kim maja do czynienia?O czym to świadczy;o naiwności,czy robienie z nas idiotów?A może-okret tonie i szczury uciekają?
Wojciech Arciszewski 09.11.2010 09:46
Najbardziej bzdurne jest medialne dzielenie partii na jakis muzelników, jastrzębi, gołębi.
Takie dziennikarskie naiwne zabawy
Autor usunął profil 09.11.2010 09:33
Jarosław Kaczyński skończy w zupełnej samotności - wszystko ku temu zmierza.
Adam Degler 09.11.2010 08:52
"Wydarzenia wokół Kluzik-Rostkowskiej i Jakubiak, dowodzą jego zdaniem, że PiS nie było i nie jest partią Lecha Kaczyńskiego".
Jasne. PO na tej zasadzie nie jest partią Bronisława Komorowskiego, a SLD nie jest partią Aleksandra Kwaśniewskiego. Co za bzdura, jak długo trzeba kombinować, żeby coś podobnego wymyślić?
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)