Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8217 miejsce

Dorota Wellman: Wybić sobie z głowy głupoty

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-04-28 07:34

Rozmowa z Dorotą Wellman, dziennikarką telewizyjną o nadwadze, preparatach odchudzających i życiu w rozmiarze 42...

Dorota Wellman / Fot. Fot. Gazeta Wrocławska- Znajduje Pani ubrania na siebie w zwykłych sklepach?
– Noszę rozmiar 42, więc nie mam problemów, by wyszukać dla siebie coś ładnego i modnego, choć przyznaję, najczęściej robię to jednak w sklepach zagranicznych.

- A jaką radę można dać dziewczynom, które mają jeszcze parę kilo więcej niż Pani? Na ulicach widać dwie tendencje: albo ubrania bardzo obcisłe, albo powłóczyste szaty.
– Środek jest najlepszy. Źle wygląda się i wtedy, gdy widać nam wszystkie balerony, i wtedy, gdy człowiek zakłada na siebie namiot dwuosobowy. Każda kobieta, nawet grubaska, ma coś, co warto odkryć – całkiem niezłe nogi, przepiękny dekolt, pupę mniejszą, niż by się zdawało. Atuty trzeba pokazywać, a resztę schować. To się naprawdę da zrobić. A te długie bluzy, które często noszą puszyste panie, niczego tak naprawdę nie ukrywają, a psują sylwetkę.

- Wielokrotnie podkreśla Pani, że pogodziła się ze swoją wagą. Nigdy się Pani nie odchudzała?
– Oczywiście, że się odchudzałam. Wielokrotnie. Bezskutecznie. Teraz po raz pierwszy widać jakieś efekty, ale też wzięłam się za to metodycznie. Po pierwsze, chudnę powoli. Dużo ćwiczę, jem pod opieką dietetyka. Nie ruszam żadnych cudownych preparatów. Mam koleżanki, które ich próbowały i wszystkich teraz ostrzegam: to się może skończyć tragicznie. Pigułki, które można bez żadnej kontroli kupić w internecie, miewają straszny wpływ na serce czy nerki. Jak najdalej od nich. Polecam za to usługi dietetyków, bo oni się naprawdę znają na tym, co robią. To lekarz jak każdy inny. Idzie się do niego, jak się ma problem. Nie wiem, dlaczego są tak mało popularni – takie opracowanie diety wcale wiele nie kosztuje, a do tego mamy kogoś, kto nas motywuje, sprawdza, doradza.

- A gdyby jednak była taka magiczna pigułka, którą się łyka i na drugi dzień budzi szczuplutka, bez żadnych konsekwencji. Łyknęłaby Pani?
– Nie. Przestałabym być charakterystyczna. Stałabym się jeszcze jedną blondynką ozdobą. A ja czuję, że mnie bliżej do cycatej Sophii Loren niż do zabiedzonej kokainistki Kate Moss.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

kasia rodik
  • kasia rodik
  • 19.03.2012 13:06

ONA MA ROZMIAR 42?!!?!?!? W ZYCIU! 46 CONAJMNIEJ

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakiś taki krótki ten wywiad , nie za duzo sie nagadali , ale za to powiedziala kilka trafnych rzeczy ;) , ale tutaj mozna przeczytac dluzszy http://www.gala.pl/gwiazdy/wywiady/zobacz/artykul/dorota-wellman-1/ i tez ciekawy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ze zdziwieniem przyjęłam do wiadomości, że jednak zapragnęła Pani zmienić sylwetkę na szczuplejszą. Przyznam, że z przykrością przeczytałam opinię napisaną wyżej. Zawsze byłam pełna podziwu dla Pani i jej podejścia do tuszy. Sama byłam zawsze szczupła, aż do chwili, gdy w modzie zaczęły być "drapaki". Moje kolejne diety doprowadziły mnie do sporej tuszy. Dzisiaj już problem żegnam, bo spotkałam na swojej drodze kogoś, kto dość bezboleśnie pomaga mi z dobrym skutkiem. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że i Pani uda się. Jeśli nie, to nie wiem jak się mogłabym się skontaktować, żeby polecić swojego cudotwórcę. Sądząc po datach, zapomniała już Pani o tej rozmowie i pewnie nawet nie zagląda tutaj. Pozdrawiam i życzę wytrwalości w Nowym Roku. Dorota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pania Dorotę znałam w czasach podstawówki...śmieszą mnie wywiady z nią, jej recepty i sposoby na życie. Jak czytam o jej poswieceniu dotyczącym jej tuszy, kuracji hormonalnej itd itp to dostaje ataku śmiechu..zawsze była gruba...no puszysta...choc ja uważam, że puszysty moze być kot. Czy ją popieram..otóż nie, dlatego, ze jej cisnienie na zrobienie kariery w telewizji jest i było tak ogromne, że zrobi z siebie małpę, pawia, kakadu i jeszcze co sie da. Wpisała sie w rolę "fajnej" grubaski a tak naprawde na ile jest fajna? Myślę, ze wcale. Dla kariery dałaby sie pokroić.Utuczyć i jeszcze nie wiem co... Przykro mówić. Bo kiedyś wydawało mi sie, że to mądra dziewczyna... Marita

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram Dorotkę "w całości"!Znamy się osobiście i moim zdaniem niczego jej nie brakuje!Z resztą kochanego ciałka nigdy za wiele ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.