Facebook Google+ Twitter

Dość hipokryzji. Prohibicja to błąd!

Warto debatować na temat marihuany, bo wciąż wielu Polaków wie o niej niewiele. To dlatego, że słuchamy demagogów, a nie ekspertów.

Marsz Wyzwolenia Konopi, październik 2012. / Fot. Bartłomiej GraczakNajpierw cytat: „Marihuana to nie narkotyk. To tylko używka – jak kawa czy herbata”. Pewnie myślicie, kto mógł walnąć takie głupstwo. Przecież od lat mówią, że marihuana to uzależniający narkotyk, który jest „furtką” do coraz twardszych substancji. A ostatnio we Wproście oraz Newsweeku dowiedzieliście się nawet, że marihuana to przyczyna samobójstw. Nie będę trzymał Was w napięciu, zdanie z początku wypowiedział… lekarz.

A dokładnie dr Waldemar Kujawa, który jest położnikiem, ginekologiem, wieloletnim ordynatorem i dyrektorem szpitala, byłym wiceprzewodniczącym Okręgowej Izby Lekarskiej, a także byłym radnym Płocka. Jakiś oszołom, co nie? Cały wywiad przeczytacie na stronach Gazety Spliff.

Przytoczę tylko fragment: Apteki powinny wydawać takie preparaty na zwykłe recepty. Nieszczęściem dla wielu polskich chorych jest brak preparatów marihuany w aptece. To jakaś paranoja, że w swoim ogródku legalnie mogę mieć rośliny z sinymi truciznami jak tytoń, naparstnicę wełnistą czy wilczą jagodę a nie mogę sadzić stosunkowo nieszkodliwych konopi.

I co wy na to?

To smutne, że argumenty takich osób, jak Andrzej Dołecki są tłumione demagogiczną gadką, na przykład Beaty Kempy czy Bolesława Piechy (lekarz, który przekonywał Dołeckiego, że alkohol nie jest substancją odurzającą...). Jeżeli politycy siedzą w tym telewizorze i gadają takie dyrdymały, to nie dziwię się, że ludzie pytają: „Zalegizować marihunaen (WTF?), a po co to komu? A dlaczego?”

Prohibicja, ta amerykańska, polska, czy każda inna na świecie, po prostu poniosła klęskę. W lipcu będzie już 42 lata kiedy prezydent USA, Richard Nixon, wypowiedział wojnę narkotykom.
Nixon chciał uchronić społeczeństwo przed rosnącą popularnością trawki wśród hipisów i heroiny u weteranów z Wietnamu. Nic nie dały niezliczone miliardy dolarów – dzisiaj czarny rynek ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Przychody narkotykowych gangsterów przekraczają 350 mld dolarów, w Polsce jest to 500-600 mln dolarów.

Pomyślcie, że w niektórych państwach te pieniądze zasilają budżet i nikomu krzywda się nie dzieję. Prohibicja po prostu nie ma sensu.

Dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Ubolewam jednak nad tym, że dla wielu nieznana. Aby to zrozumieć należy wyjść z założenia, że palacze marihuany będą ją konsumować czy będzie legalna czy nie. Oni doskonale wiedzą, że czują się po niej dobrze, że rano wstają bez kaca, że marihuana nikogo nigdy nie zabiła, bo po prostu nie da się jej przedawkować. Jak ktoś przesadzi jednego wieczora po prostu idzie spać, a nie szuka sznura…

Prohibicja jest bez sensu, bo złapanie jednego przestępcy narkotykowego kosztuje polskiego podatnika prawie 700 tys. zł. Prohibicja jest bez sensu, bo bogaci się na niej policja np. w niejasnych przetargach na testach narkotykowych, czy też Monar, na którego konto trafiają grzywny zawyrokowane przez sąd względem amatorów zioła.

Amerykanie dali znak. Zrozumieli, że marihuana jest stosunkowo nieszkodliwą używką. Wierzę, że Europa pójdzie tym tropem i wreszcie skończymy z represjonowaniem milionów ludzi za to, że wieczorem, w domowym zaciszu, lubią sobie po prostu zajarać blanta.

Jeśli podzielasz opinię autora, kliknij pod tekstem „Bartek ma rację” na blogu www.iktomaracje.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.