Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1289 miejsce

Dostałem nowy licznik prądu. Ma 23 lata, rodem z PRL-u

Niedawno ekipa z elektrowni wymieniała liczniki prądu. Założono mi "nowy". Teraz rozważam otwarcie muzeum jednego eksponatu, wciąż służącego do pomiaru zużytej energii. Chętnych do oglądania nie zabrakłoby. Byłaby to kolejna atrakcja Poznania.

 / Fot. Tadeusz StubeNa początku kwietnia znalazłem w skrzynce na listy kartkę z informacją: UWAGA ! Wymiana legalizacyjna liczników energii elektrycznej. W dniu 8 IV 2010r. Podczas wymiany może nastąpić krótkotrwała przerwa w dostawie energii elektrycznej.

Na kartce został napisany numer telefonu w celu ustalenia odpowiedniej daty i godziny. Skorzystałem z tego dobrodziejstwa, zadzwoniłem, potwierdziłem swoją obecność w domu i na drugi dzień wypatrywałem montera z energetyki.

Na tym opis zdarzenia można by było zakończyć, z malutkim ale… Monter przyszedł o umówionej godzinie, wylegitymował się i uprzejmie zapytał czy może przystąpić do wymiany licznika. Po otrzymaniu zgody zakasał rękawy i wziął się do pracy, a ja z ciekawości podpatrywałem go.

Najpierw zerwane zostały plomby, zdjęto klapkę zasłaniającą przewody, potem wykręcono śruby mocujące licznik, następnie nie wyłączając prądu, poluźniono przewody podłączone do licznika i zgrabnym ruchem zdjęto go ze ściany. Czekałem, aż zostanie przyniesiony nowy licznik, po który pracownik udał się do samochodu.

 / Fot. Tadeusz StubeNa początku bardzo mi się spodobał, był cały przeszklony, można było podejrzeć co ma w środku. Jednak po chwili mój entuzjazm osłabł i zastąpiło go zdziwienie, bowiem nowiutki licznik okazał się muzealnym modelem z 1987r. Poprzedni, który został zdemontowany, wyprodukowano w 1991 roku; był o 4 lata młodszy od obecnego.

Bardzo zdziwił mnie fakt zakładania starego modelu, o czym powiadomiłem montera. Ten nie przejął się moją pretensją, zapewnił mnie, że licznik jest po legalizacji i wyzerowaniu, a wszelkie uwagi mam zgłaszać bezpośrednio w firmie.

Natychmiast po wymianie zadzwoniłem więc do dostawcy prądu. Telefon odebrała pani z działu obsługi klienta, wysłuchała mojej skargi; kazała napisać odwołanie, w którym miałem wypunktować moje obawy i przesłać lub przynieść je osobiście do nich. Dowiedziałem też, że liczniki ustawowo wymieniane są co 15 lat, stare poddawane są legalizacji stwierdzającej poprawność działania, wyzerowuje się je, niekiedy wymienione zostają zużyte podzespoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.09.2010 20:22

Krótko i na temat: To jest Polska :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro dobry, to po co inny ?
Może to były tajne zapasy liczników na wypadek W ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
KrNi
  • KrNi
  • 05.09.2010 22:13

Żaden problem. Dwa lata temu wymienili mi licznik na legalizowany i rok produkcji licznika to 1987. Poprzedni licznik mimo, że młodszy, to jeszcze rok po legalizacji po prostu przestał mierzyć. Tzn. tarcza kręciła się, ale numery nie zmieniały się. Czy tu ekologia ma jakieś znaczenie? Raczej nie. Bardziej ekonomia. Na razie technologia pomiaru poboru prądu nie zmienia się od lat więc nie ma znaczenie jaki licznik będzie zastosowany. Powiem nawet inaczej, że mechaniczne liczniki są nawet bardziej korzystne dla użytkownika, ze względu na swoje technologiczne ograniczenia. Nowoczesne, elektroniczne liczniki są tego pozbawione i nic im nie umknie. Jednak warto wiedzieć jak liczniki sprawdzać samemu. Ponieważ zdarzają się uszkodzone liczniki. Zwłaszcza jeżeli odkupujemy od kogoś mieszkanie, dom, to warto taki licznik sprawdzić. Ponieważ jeżeli ktoś "oszczędzał" prąd za pomocą magnesów spowodował, że po zdjęciu magnesów liczniki zawyżają pomiary. Po poprzednim użytkowniku dostajemy wtedy prezent w postaci zawyżonych rachunków za prąd. Za nowoczesnymi licznikami jedynie ten fakt przemawia. One są mniej wrażliwe na oszczędzających inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

eeeeeee, tam p. Guzik :)))
człowieczek wykazał stan wiedzy wg faktów, jakie poznał
a na łamach netu zaistniał 23-letni licznik
- pełnoletni, zalegalizowany, proekologiczny
i, co najważniejsze.............................. pełnosprawny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziwi mnie wypowiedź niektórych osób pod moim art., i dziwię że nie dopatrzyli się w tym działań proekologicznych, o których wspomina p. Jerzy Makieła.

W sumie cieszę się że artykuł wzbudził kontrowersje, a muzeum liczników w domu, jeżeli sprawnie działają - komu to może przeszkadzać?

Widząc datę produkcji licznika byłem pełen obaw które zostały rozwiane z chwilą otrzymania pisma z energetyki, na dodatek po opublikowaniu powyższego problemu czytelnicy uświadomili mi, że jest to działanie ekologiczne ! Chwała wam za to !!!

A czy ktoś z was, może się również pochwalić podobnym muzealnym licznikiem, licznikiem ekologicznym dopiero co założonym po przeglądzie legalizacyjnym?

Komentarz został ukrytyrozwiń
KrNi
  • KrNi
  • 05.09.2010 20:52

Drogi Autorze, taka praktyka wymiany liczników jest od bardzo dawna. Nie wnikam w wiek autora, ale ja o takich rzeczach już wiedziałem na etapie szkoły podstawowej w latach osiemdziesiątych poprzedniego wieku. Te urządzenia po zalegalizowaniu nadają się do dalszej pracy i nie ma sensu robić zamieszania z faktu, że dostało się trochę starszy licznik energii elektrycznej.
Co do liczników gazu, to z własnych obserwacji wiem, że one są bardziej awaryjne niż te od prądu więc wymiana tego licznika na całkiem nowy mnie nie dziwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale... o co chodzi? Działa? Działa... Zalegalizowany? Zalegalizowany... Ba, bym powiedział, że takie działanie jest jakże ostatnio modne bo proekologiczne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Hmm... jak się chce, to się można, prawda?"

Jak się nie chce i nie trzeba, to też można.

No ale tak po prawdzie :

Źle mierzy ? To proste urządzenie.
Prawa gwarancyjne zostały utracone?
Czy w razie awarii będą jakieś koszty wymiany ?

Ja mam za to nowiutki licznik, bo zmieniałem taryfę.
Elektroniczny, z bajerami.
Z pulsującą diodą czerwoną, która tak wali po oczach, że już miałem dwie wizyty zaniepokojonych sąsiadów, czy to przypadkiem nie jakaś bomba :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polskie absurdy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.