Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38266 miejsce

Dozwolony użytek utworów chronionych – część I

Poprzedni tekst pt. „Ochrona programów komputerowych i plików muzycznych” stał się źródłem pewnych wątpliwości, dotyczących korzystania z już rozpowszechnionych utworów, w tym sporządzania ich kopii dla siebie samego i dla osób trzecich.

Z tego właśnie względu dziś postanowiłam powrócić do zarysowanej jedynie w jednym z pierwszych artykułów kwestii dozwolonego użytku osobistego - w drugiej części opracowania, przewidzianej na przyszły tydzień, przedstawię natomiast w zarysie problematykę dozwolonego użytku publicznego.


Na czym polega dozwolony użytek osobisty - uwagi teoretyczne


Konieczność przyznania twórcom określonych praw oraz gwarancji ich ochrony nie budzi już dziś żadnych wątpliwości. Z drugiej strony jednak dostrzegamy konieczność ograniczenia autorskich praw majątkowych, za czym przemawia po pierwsze zapotrzebowanie ze strony społeczeństwa na dostęp do dorobku kulturalnego, po drugie - względy praktyczne. Należy bowiem zauważyć, że w wielu wypadkach pozyskanie zgody uprawnionego podmiotu na eksploatację jego utworu byłoby niemożliwe lub nadmiernie utrudnione [J. Marcinkowska, Dozwolony użytek w prawie autorskim. Podstawowe zagadnienia, Prace Instytutu Prawa Własności Intelektualnej, Zeszyt 87, Kraków 2004, s. 15-17]. Swego rodzaju kompromisem między ochroną praw autora a zapotrzebowaniami ze strony społeczeństwa jest zezwolenie na korzystanie z rozpowszechnionych już utworów w ramach tzw. dozwolonego użytku osobistego. Reguluje go art. 23 ustawy - Prawo autorskie, który stanowi:

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Na gruncie tej regulacji może pojawić się wiele wątpliwości interpretacyjnych, które postaram się pokrótce przedstawić.

Po drugie - pewna trudność pojawia się podczas próby określenia, jak należy rozumieć użytek osobisty. Czy chodzi tutaj jedynie o korzystanie w celu rozrywkowym, kolekcjonerskim, archiwalnym itd. bezpośrednio nie związanym z prowadzoną działalnością gospodarczą czy zawodową, czy również w przypadku działalności zawodowej i gospodarczej można mówić o sporządzaniu kopii w ramach dozwolonego użytku osobistego. Zaistniałą trudność można zilustrować następującymi przykładami - jako miłośnik Nowej Zelandii wykonuje kopię artykułu na jej temat z gazety, pożyczonej od przyjaciółki. Dopuszczalność takiego działania nie budzi raczej wątpliwości. Pojawiają się one, gdy np. jako radca prawny chcę wykonać kopię artykułu, potrzebnego w mojej działalności zawodowej (np. o ochronie praw autorskich). W literaturze wskazuje się, że w takiej sytuacji również można mówić o działaniu w ramach dozwolonego użytku osobistego, byleby tylko kopie nie były sporządzane w sposób instytucjonalny (np. na polecenie kierownika jednostki) [J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie i prawa pokrewne, Warszawa 2007, s. 63; E. Traple, Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Kraków 2005, s. 310]. Na wypadek tego rodzaju sytuacji można będzie natomiast w pewnych wypadkach stosować przepisy o dozwolonym użytku publicznym (o czym w następnym artykule).

Po trzecie - wskazany przepis dotyczy korzystania z utworów już rozpowszechnionych. Zgodnie z definicją, zawartą w art. 6 pkt 3 pr. aut.. utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. Pod pojęciem tym należy rozumieć ukazanie się tego utworu w jakiejkolwiek postaci, a więc także nadanie przez radio słuchowiska lub wystawienie w telewizji widowiska.


Istotne wątpliwości budzi sformułowanie "zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów". Ich analiza przekraczałaby ramy krótkiego opracowania. Odsyłając do opracowań, dotyczących tej kwestii, w tym miejscu wskażę więc jedynie, iż moim zdaniem zasadny jest pogląd, zgodnie z którym nie oznacza to, że każdy utwór możemy skopiować tylko raz; wprowadza natomiast zakaz sporządzania nieograniczonej kopii dzieła [J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie i prawa pokrewne, Warszawa 2007, s. 64].


Mówiąc o dozwolonym użytku osobistym nie sposób pominąć problemu kręgu osób, do których ów dozwolony użytek się odnosi. Art. 23 pr. aut. ujmuje tą grupę dość szeroko, co w niektórych wypadkach budzi pewne wątpliwości. Mowa w nim bowiem o kręgu osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Źródłem trudności jest właśnie ostatnia ze wskazanych grup. Przyjmuje się, że - aby korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego było możliwe - relacje towarzyskie musza być podtrzymywane przez pewien czas (co jest oczywiście kryterium ocennym). Zasadne wydaje się również przyjęcie, że relacja nawiązana w określonym celu, takim jak np. wymiana plików muzycznych nie stanowi "stosunku towarzyskiego" w rozumieniu art. 23 pr. aut. Nieuprawnione wydawałoby się natomiast kwestionowanie istnienia tego typu relacji z tego tylko względu, że jej podmioty nie znają się osobiście, a jedynie na zasadzie komunikacji za pomoc Internetu.

Reasumując - przepis art. 23 pr. aut., regulujący dozwolony użytek osobisty, pozwala na korzystanie z utworów, które zostały wcześniej w jakikolwiek sposób udostępnione publicznie, dla celów własnych oraz osób, pozostających w stosunku osobistym. Możliwe jest przy tym nie tylko własnoręczne sporządzanie kopii, ale również powierzenie ich wykonania osobom trzecim (np. w punkcie kserograficznym).

Na zakończenie uwag o dozwolonym użytku osobistym należy jeszcze wskazać, że zgodnie z art. 35 pr. aut. nie może on naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy. Interpretacja tego przepisu i jego zastosowanie w konkretnych przypadkach budzi w praktyce sporo trudności. Należy bowiem zauważyć, że każde działanie w ramach dozwolonego użytku w pewnym stopniu godzi w prawa twórcy. Słuszne wydaje się więc przyjęcie, że działanie w ramach dozwolonego użytku jest możliwe, kiedy uszczerbek w tych interesach znajduje uzasadnienie w konieczności ochrony interesów innych osób [Tak E. Traple, Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz, Kraków 2006, s. 373].


Dozwolony użytek - uwagi nieco bardziej praktyczne


Po przedstawieniu zarysu teorii dozwolonego użytku pora przejść do odpowiedzi na konkretne pytania.

Czy ja mam prawo nagrać na wideo, czy na DVD program, film, czy serial z tv publicznej i kablówki za którą płacę? Asen

Tak. Podstawę dla tego rodzaju działania stanowią właśnie przepisy o dozwolonym użytku. Program, który nadawany jest w telewizji (czy radiu) stanowi utwór rozpowszechniony, z którego możemy korzystać w wybrany sposób, nie tylko oglądając, ale również sporządzając jego zapis.

Czy tak nagrany kawałek czyjegoś prawa autorskiego mogę obejrzeć raz i muszę skasować, czy też mogę do niego powracać ile razy chcę?

Korzystanie w ramach dozwolonego użytku nie sprowadza się do skorzystania jednorazowego. Po dokonaniu zapisu można więc oglądać nagrany program dowolną ilość razy.

Czy mogę poprosić kolegę, który ma dajmy na to HBO, którego ja w kablówce nie mam, aby mi nagrał program?

Tak, jeśli między Panem a tą osobą istnieje relacja towarzyska, uzasadniająca działanie w ramach dozwolonego użytku osobistego. Jednocześnie, jak zasygnalizowałam powyżej, sporządzanie kopii czy zapisów nie musi być wykonywane własnoręcznie, w związku z czym bez przeszkód możemy powierzyć je naszemu koledze.

A jeśli moim kolegą jest internauta, którego nie widziałem (znaczy mam zdjęcie), ale przegadałem z nim wiele godzin na GG? Asen

Udzielenie odpowiedzi na to pytanie sprowadza się do oceny, czy między panem a pana kolegą - internautą powstała relacja towarzyska, tj. czy istnieją podstawy dla przyjęcia istnienia "związku osobistego", o którym mowa w art. 23 pr. aut. Moim zdaniem obecnie nie można wykluczyć nawiązania tego rodzaju relacji przez internet. Brak bowiem podstaw dla wprowadzenia wymogu komunikacji bezpośredniej jako warunku powstania związku osobistego. Ocena, czy doszło do jego nawiązania, czy też nie, musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnej sytuacji, z uwzględnieniem jej specyfiki. W opisanym przypadku skłaniałabym się raczej do przyjęcia, że stosunki towarzyskie zostały nawiązane (jeżeli rozmowy nie sprowadzają się np. do wymiany informacji o posiadanych plikach muzycznych oraz możliwości ich udostępnienia i były prowadzone przez dłuższy czas, a nie tylko incydentalne).

Na kolejne zagadnienia dotyczące prawa autorskiego czekam...
k.wlodarska@wiadomosci24.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

1. W Tańcu z Gwiazdami parki sobie tańczą w rytm znanych szlagierów. W jaki sposob i komu tele płaci za odtworzenie czyjegoś utworu?
2. Na jakiej zasadzie rózne zespoły muzyczne przerabiają (zwykle dodają swoje słowa) znane szlagiery i tłuką kasę w tele i na koncertach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.