Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
- Nie wiesz gdzie zapodział się mój felieton? - zagadnąłem z głupia frant. Kolega z redakcji wzruszył ramionami. Choć zabrałem mu gazetę, to trzymał jeszcze fason. Przez grzeczność zainteresował się, o czym pisałem. Zgodnie z prawdą odrzekłem, że zrobiłem wywiad z samym sobą. Kolega przenicował mnie wzrokiem: - A nie zapomniałeś o autoryzacji tekstu?!
Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska
O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Alicja Pływaczyk 04.01.2010 15:21
:)
Największym artystą
Jest przypadek
Gdy rzeczywistość
Bije cię w zadek
Nim wyobraźnia
Się w formę przyoblecze
Widzisz wyraźnie
Jak mało wiesz, człowiecze
Fakt taki stworzy
Nie dzieło czy eksponat
Bo sztuka może
Psu wypaść spod ogona
Gdy biorą w łeb
Teorie twe najrzadsze
Nie wściekaj się
Że życie jest bogatsze
Zarozumialcze
Najprostszą dam ci radę
Największym artystą
Codziennym artystą
Złośliwym artystą
Jest przypadek
Ktoś rozlał atrament
To bukiet czarnych róż
Ta na suficie plama
To mapa ciepłych mórz
Na pianę piwa
Opada gradem
Kwiat z kasztanowca
Koło budki
Wielkim artystą jest przypadek
Człowiek artystą jest malutkim
Twoje paletko zrudziało
W jesień jak późny las
Za oknem tańczy gałąź
Wachlarz dalekich gwiazd
Twoja dziewczyna
Ma usta blade Jak Primavera
Botticellego
Wielkim artystą jest przypadek
Każe prawdziwym powstać piegom
Największym artystą
Jest przypadek...
/Jonasz Kofta - PRZYPADEK/
Alicja Pionkowska 04.01.2010 11:28
Tekst z humorem, z refleksją, z nerwem i odmieniany przez przypadki... jak w życiu. 5+
Autor usunął profil 04.01.2010 10:21
Całkowicie "zawaliły się" stosunki międzyludzkie i wciąż dzielimy się, a to przez nowe podziały, a to przez pączkowanie, niestety. A to bardzo ważna kwestia dla siły i zdrowia Narodu, jako całości. "I tak nas piszą, jak nas widzą." :-) Marr
Lesław Adamczyk 04.01.2010 08:47
Zmusza do refleksji i myślenia.Extra.
Jolanta Maria Dzienis 04.01.2010 08:31
Marku, dorzucam swoją "ostrogę", wzdychając nostalgicznie za "starym" dziennikarstwem (którego jesteś nieodmiennie dzielnym reprezentantem), gdzie artykuł był artykułem, a nie nieudolną szkolną notatką, kiepskim wypracowaniem, lub w najlepszym przypadku kulawą rozprawką...
Jadwiga Kowalczyk 04.01.2010 05:41
Panie Zdzisławie - a czemuż to szczęka opadła? Wzmianka o krókim małżeństwie bardzo realistyczna i takież moje pytanie zakończone jednak emotikonem z uśmiechem.
Co się tyczy użalania na swój los, skoro juz tak to nazwał pan Adrian, to przecież teksty Marka - aczkolwiek mistrzowskie literacko i lekkie stylowo jak beza (chylę czoła i podziwiam z pokorą pióro mistrza) - zawieraja zawsze nostalgię za przeszłymi czasy i żal, że coś w zyciu sie zawaliło.
Autor usunął profil 03.01.2010 22:05
Niech żałuje ten, co internetu nie ma i pod jego "strzechy" trafić takie, stymulujące do refleksji, teksty szans nie mają...
Autor usunął profil 03.01.2010 21:58
Wypada mi tylko być wdzięcznym, że komunikujecie się z moim przekazem. To dla mnie jest "ostrogą" do pisania..... Serdecznie pozdrawiam, Marr
Autor usunął profil 03.01.2010 21:41
Biernik: kogo? co? Nie wolno Ci! Masz być Aktywnik!:))) Lepiej wtrącić jedno jedyne zdanie na temat byłej połowicy niż na całej stronie (jak jedna Pani) użalać się nad sobą. Obydwa "wózki" potrzebne.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)