Facebook Google+ Twitter

Dożynki, czyli rzecz o cenzurze....

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-01-03 14:11

- Nie wiesz gdzie zapodział się mój felieton? - zagadnąłem z głupia frant. Kolega z redakcji wzruszył ramionami. Choć zabrałem mu gazetę, to trzymał jeszcze fason. Przez grzeczność zainteresował się, o czym pisałem. Zgodnie z prawdą odrzekłem, że zrobiłem wywiad z samym sobą. Kolega przenicował mnie wzrokiem: - A nie zapomniałeś o autoryzacji tekstu?!

"Przewracam kartki
życia, jak gazety
strony,
Jak wstępniak
się rumienię i marzę
od rana,
Że kiedy ja miłością
zostałem złożony
Jak
kolumna
do
druku, Ty będziesz
złamana!"
Adam Ochocki (Elegia)


Nie wiem dlaczego, ale felietonista zawsze kojarzył mi się z pesymistą. Do czasu. Teraz już wiem! O czasie ów... Uff! Przez przypadek (?) natknąłem się na bibułę krążącą po redakcji. Zatłuszczony zwitek papieru - na kształt szkolnej ściągi - napotkałem segregując swoje teksty w przepastnych szufladach służbowego biurka. Pierwszą, myśl: "prowokacja" - odrzuciłem. Stres podpowiedział nerwicy myśli, że wciągnięty zostaję w krąg wtajemniczonych. Poczułem się z lekka mafijnie...

Zwitek zawierał siedem wersów modlitwy do Ojca Chrzestnego mafii felietonowej - tak zwane "Przypadki felietonisty":

MIANOWNIK: /kto? co?/ - tajemnica poliszynela;
DOPEŁNIACZ: /kogo? czego?/ - nie tykaj, skonsultuj z naczelnym;
CELOWNIK: /komu? czemu?/ - służysz - pamiętaj, bo ci przypomną;
BIERNIK: /kogo? co?/ - nie wolno ci; masz być AKTYWNIK!
NARZĘDNIK /z kim? z czym?/ - trzymasz - sam wiesz najlepiej;
MIEJSCOWNIK: /o kim? z czym?/ - zamilcz i bez głupich pytań;
WOŁACZ: /O!/ - nie przeklinaj i tak cię nikt nie usłyszy!

Pod spodem pomieszczona była pogróżka: W razie niezastosowania się - tyś nie w naszym /lino/typie1/ i w zecerni chochlik ci rozsypie wszystkie perle, diamenty, brylanty2/ z twojego tekstu o wydźwięku anty3/.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.01.2010 23:01

Nie znamy cenzury? W tym jest jakaś racja
Ale znamy nowe słowo, to jest: MODERACJA link
I jeszcze do linku, co do błędów ortograficznych, to niestety mam swoje spostrzeżenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)

Największym artystą
Jest przypadek
Gdy rzeczywistość
Bije cię w zadek
Nim wyobraźnia
Się w formę przyoblecze
Widzisz wyraźnie
Jak mało wiesz, człowiecze
Fakt taki stworzy
Nie dzieło czy eksponat
Bo sztuka może
Psu wypaść spod ogona
Gdy biorą w łeb
Teorie twe najrzadsze
Nie wściekaj się
Że życie jest bogatsze
Zarozumialcze
Najprostszą dam ci radę
Największym artystą
Codziennym artystą
Złośliwym artystą
Jest przypadek

Ktoś rozlał atrament
To bukiet czarnych róż
Ta na suficie plama
To mapa ciepłych mórz
Na pianę piwa
Opada gradem
Kwiat z kasztanowca
Koło budki
Wielkim artystą jest przypadek
Człowiek artystą jest malutkim

Twoje paletko zrudziało
W jesień jak późny las
Za oknem tańczy gałąź
Wachlarz dalekich gwiazd
Twoja dziewczyna
Ma usta blade Jak Primavera
Botticellego
Wielkim artystą jest przypadek
Każe prawdziwym powstać piegom

Największym artystą
Jest przypadek...

/Jonasz Kofta - PRZYPADEK/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst z humorem, z refleksją, z nerwem i odmieniany przez przypadki... jak w życiu. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2010 10:21

Całkowicie "zawaliły się" stosunki międzyludzkie i wciąż dzielimy się, a to przez nowe podziały, a to przez pączkowanie, niestety. A to bardzo ważna kwestia dla siły i zdrowia Narodu, jako całości. "I tak nas piszą, jak nas widzą." :-) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmusza do refleksji i myślenia.Extra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, dorzucam swoją "ostrogę", wzdychając nostalgicznie za "starym" dziennikarstwem (którego jesteś nieodmiennie dzielnym reprezentantem), gdzie artykuł był artykułem, a nie nieudolną szkolną notatką, kiepskim wypracowaniem, lub w najlepszym przypadku kulawą rozprawką...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zdzisławie - a czemuż to szczęka opadła? Wzmianka o krókim małżeństwie bardzo realistyczna i takież moje pytanie zakończone jednak emotikonem z uśmiechem.
Co się tyczy użalania na swój los, skoro juz tak to nazwał pan Adrian, to przecież teksty Marka - aczkolwiek mistrzowskie literacko i lekkie stylowo jak beza (chylę czoła i podziwiam z pokorą pióro mistrza) - zawieraja zawsze nostalgię za przeszłymi czasy i żal, że coś w zyciu sie zawaliło.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.01.2010 22:05

Niech żałuje ten, co internetu nie ma i pod jego "strzechy" trafić takie, stymulujące do refleksji, teksty szans nie mają...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.01.2010 21:58

Wypada mi tylko być wdzięcznym, że komunikujecie się z moim przekazem. To dla mnie jest "ostrogą" do pisania..... Serdecznie pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.01.2010 21:41

Biernik: kogo? co? Nie wolno Ci! Masz być Aktywnik!:))) Lepiej wtrącić jedno jedyne zdanie na temat byłej połowicy niż na całej stronie (jak jedna Pani) użalać się nad sobą. Obydwa "wózki" potrzebne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.