Facebook Google+ Twitter

DPŚ: Anglosaski pojedynek na korzyść Brytyjczyków

Ekipa Wielkiej Brytanii zwyciężyła wczoraj na torze w King’s Lynn i zapewniła sobie awans do finału DPŚ w Vojens. W barażu, który zostanie rozegrany także na duńskim owalu pojadą zespoły Australii i Szwecji, które dziś zajęły 2 i 3 miejsce.

Żużlowcy. / Fot. Stanisław J. RadzińskiPasjonujący okazał się rozegrany wczoraj na torze w King’s Lynn drugi półfinał tegorocznego Drużynowego Pucharu Świata. Wszystko za sprawą walki o zwycięstwo, która toczyła się między gospodarzami, reprezentacją Wielkiej Brytanii a ekipą Australii. Ostatecznie lepsi okazali się Brytyjczycy i zapewnili sobie miejsce w finale.

Pierwsza seria startów okazała się pechowa dla Szwedów, a to za sprawą dwukrotnie powtarzanego pierwszego biegu i defektu Magnusa Zetterstroema na prowadzeniu w czwartej gonitwie. W pierwszym wyścigu, kiedy po doskonałym starcie prowadził Fredrik Lindgren, na tor upadł Timo Lahti. W powtórce to Szwed nie wytrzymał nerwowo i na pierwszym łuku bez niczyjej pomocy upadł i został wykluczony.

W trzecim podejściu najlepszy okazał się Chris Holder, który otworzył serię trzech z rzędu zwycięstw Australijczyków. Serię, bowiem w 2 i 3 biegu najlepsi byli odpowiednio: Davey Watt i Troy Batchelor. We wspomnianej czwartej gonitwie na ostatnim łuku defekt na prowadzeniu zanotował popularny Zorro, co dało ostatecznie zwycięstwo jadącemu za jego plecami Simonowi Steadowi. W ostatnim biegu tej serii najlepszy okazał się Chris Harris.

Drugą serię startów rozpoczęła punktowa gonitwa Wielkiej Brytanii za Australią, a skończył festiwal upadków, pod których znakiem został rozegrany dzisiejszy turniej. Co prawda jeszcze w wyścigu szóstym najlepszy okazał się Darcy Ward, ale już dwa kolejne wyścigi padły łupem reprezentantów gospodarzy, Chrisa Harrisa i Scotta Nichollsa. W dziewiątej gonitwie Szwedzi zastosowali JOKERA w ramach, którego pojechał Fredka. Szwed wywalczył maksimum w tym wypadku, czyli 6 pkt. i tchnął nadzieję w serca szwedzkich fanów. Do tego w 10 biegu, trzy punkty do dorobku Szwedów dopisał Jonas Davidsson. Zanim to się jednak stało na torze leżeli najpierw Tai Woffinden, a w drugiej odsłonie Rory Schlein. Po tej serii był już punktowy remis ekip Australii i Wielkiej Brytanii (po 21 pkt.).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.