Facebook Google+ Twitter

DPŚ: Australia i Szwecja w finale!

Baraż w Lesznie zakończył się zwycięstwem Australii. Do finałowej rozgrywki awansowali inni faworyci - Szwedzi. Choć wyniki nie są zaskoczeniem, to sam przebieg zawodów już tak. Awans rozstrzygnął się dopiero w ostatniej gonitwie.

Na zdjęciu: Tomasz Gollob (kask żółty), Szwed Andreas Jonsson (czerwony) oraz Amerykanin Greg Hancock (niebieski) podczas żużlowej Grand Prix Europy w Lesznie / Fot. PAPW pierwszej serii startów swoją siłę pokazała drużyna "Kangurów". Cztery zwycięstwa, jedno trzecie miejsce i 13 punktów na koncie. Świetnie spisał się Jason Crump, który wyszedł spod taśmy niczym rakieta i zostawił swoich rywali daleko w tyle. Za plecami "Aussies" byli Duńczycy. W ich składzie brakuje Nicki Pedersena, ale wrócił za to Hans Andersen, który zdobył jednak tylko jeden punkt. Niespodziewanie najlepiej w pierwszej serii spisali się najmniej doświadczeni Patrick Hougaard i Nicolai Klindt. Jeden punkt mniej mieli Szwedzi. Po dwóch "0" trzej kolejni zawodnicy przyjeżdżali za plecami "Kangurów". Ostatnie miejsce okupowali Brytyjczycy (4 punkty), a najlepiej z nich spisał się Lee Richardson, który wygrał drugą gonitwę dnia.

W drugiej serii startów swoją przewagę powiększali Craiga Boyce'a. Kolejne "trójki" na swoim koncie zapisali Crump i Davey Watt. Nieźle spisali się Leigh Adams i Chris Holder - po dwa punkty. Za plecami "Kangurów" trwała zażarta walka o 2. miejsce. Trzy drużyny miały po 12 punktów. Najlepiej w tej serii spisali się Brytyjczycy. Zwycięstwami swoje biegi kończyli Chris Harris i Richardson. Słabo spisywali Duńczycy, a jedyną "trójką" popisał się Bjerre. Jeszcze bez zwycięstwa indywidualnego byli Szwedzi, a ich najlepszymi zawodnikami byli Fredrik Lindgren i Andreas Jonsson, którzy zdobyli po 4 punkty. Walka o drugie, premiowane awansem miejsce będzie trwała do samego końca.

W 11. biegu świetną decyzję podjął menadżer Wielkiej Brytanii. Do boju desygnował Lee Richardsona, który pojechał jako "joker". Zawodnik Cognoru Częstochowa bez problemu poradził sobie z rywalami i drużyna z Wysp usadowiła się na 2. miejscu. Chwilę później pierwsze 3 punkty na koncie swojej reprezentacji zapisał Jonsson. "AJ" długo walczył z ulubieńcem leszczyńskiej publiczności - Adamsem. W kolejnej gonitwie sukces swojego kolegi powielił Antonio Lindbeack, który poradził sobie z dwoma rywalami. Wyścig został rozegrany w trzech, ponieważ Holder upadł i został niesłusznie wykluczony z powtórki. W 14. biegu najlepszy okazał się Crump, który już po raz trzeci zapisał na swoim koncie komplet punktów. Kończący serię wyścig był popisem Bjerre. Pierwszych porażek doznali Watt i Richardson. Pierwsze miejsce zajmowali niezagrożenie Australijczycy (33 punkty). Za ich plecami o drugą pozycję walczyli Brytyjczycy (24 p.), Szwedzi (20 p.) i słabnący w oczach Duńczycy (16 p.).

Czwartą serię startów zwycięsko rozpoczął Bjerre. Ważne w triumfie Duńczyka było to, że jechał on jako "joker". Oznaczało to, że prowadzeni przez Jana Staechmanna zawodnicy wyprzedzili swoich skandynawskich rywali. Kolejne dwa biegi kończyły się zwycięstwami faworyzowanych Australijczyków. Wykluczony w poprzednim biegu Holder poradził sobie m.in. z Lindgrenem, a po nim swoich rywali zdeklasował Crump. W 19. gonitwie odżyły nadzieję na awans szwedzkich kibiców. Po ciekawej walce najszybszy na mecie okazał się Jonsson, który wyprzedził Hougaarda zastępującego słabo dysponowanego Andersena.
Tak, jak się ta seria startów rozpoczęła, tak też się skończyła. Czyli od zwycięstwa Bjerre. Duńczyk na swoim koncie miał już 16 punktów, czyli o 4 więcej niż reszta jego kolegów. Po 20. wyścigach na czele i pewni awansu byli "Aussies", którzy mieli 41 punktów. Drugie miejsce okupowała Wielka Brytania (31 p.), a tuż za nimi była Dania (28) i Szwecja (26), która wciąż w zanadrzu miała "jokera".

Ostatnia seria startów była formalnością dla "Kangurów". Nie mieli oni jednak zamiaru odpuszczać i pokazał to Holder, który wygrał 21. bieg. Do ciekawej sytuacji doszło w kolejnej gonitwie. Zawodnicy źle stanęli na starcie i ruszyli... Po zakończeniu biegu okazało się, że potrzebna będzie powtórka! Ponownie jednak najlepszy okazał się Lindbeack i jako jedyny dzisiejszego wieczoru pokonał Crumpa. W 23. biegu na starcie jako "joker" pojawił się Jonsson. Mimo iż źle ruszył ze startu to na dystansie okazał się najlepszy i wyprowadził reprezentację "Trzech Koron" na 2. miejsce. Ogromne emocje udzieliły się zawodnikom w przedostatnim wyścigu. Ambitny Shields walczył do końca o 2. miejsce z Lindgrenem, ale nie zdołał opanować maszyny i się przewrócił. Mimo wszystko wyniki zostały zaliczone i zwycięzcą okazał się Klindt. Drugie miejsce przypadło Szwedowi, a trzecie Brytyjczykowi. Przed ostatnim wyścigiem szansę na awans mieli wciąż te dwie drużyny. Nie liczyli się już Duńczycy. W zamykającym zawody wyścigu wszystko szybko się rozstrzygnęło. Harris źle wyszedł spod taśmy i Brytyjczycy wiedzieli, że nie awansują. Lindbeack spokojnie przyjechał za plecami Adamsa i wprowadził swoją drużynę do finału.

Zawody barażowe pokazały, że niezwykle groźna będzie drużyna Australii. "Kangury" mają czterech pewniaków: Crumpa, Adamsa, Holdera i Watta. Ja przypuszczam, że w finale ponownie wystąpi Ryan Sullivan, który okazał się najsłabszym punktem swojej drużyny w półfinale. Druga Szwecja miała trzech wartościowych zawodników. Świetnie spisał się Jonsson. Trochę gorzej Lindgren i Lindbeack. Wielkie brawa należą się Wielkiej Brytanii. Ich najjaśniejszą postacią okazał się Richardson, który zdobył 17 punktów. Wyróżnić należy również nastoletniego Woffindena, który zapisał na swoim koncie 8 "oczek". Występ Danii można podsumować jak ostatnie występy Wybrzeża Gdańsk: "Jeden Bjerre to za mało". 25-latek obok "Rico" zdobył największą ilość punktów.

W finale zobaczymy więc Rosję, Polskę, Australię i Szwecję. Miejmy nadzieję, że w sobotę na leszczyńskim torze kibice będą mogli świętować złoty medal reprezentacji prowadzonej przez Marka Cieślaka.

Wyniki:
Australia 51 pkt.

Davey Watt (3,3,2,1,2) 11
Adam Shields (1,1,2,0,w) 4
Leigh Adams (3,2,2,1,3) 11
Chris Holder (3,2,w,3,3) 11
Jason Crump (3,3,3,3,2) 14

Szwecja 39 pkt.
Antonio Lindbaeck (0,1,3,1,3,2) 10
David Ruud (0,1,1,0,-) 2
Fredrik Lindgren (2,2,0,2,2) 8
Jonas Davidsson (2,0,1,0,-) 3
Andreas Jonsson (2,2,3,3,0,6*) 16

Wielka Brytania 35 pkt.
Chris Harris (1,3,2,1,2,0) 9
Lee Richardson (3,3,6*,1,2,2) 17
Lewis Bridger (d,t,-,0,-) 0
Daniel King (0,0,1,-,0) 1
Tai Woffinden (0,2,2,2,1,1) 8

Dania 34 pkt.
Patrick Hougaard (2,1,0,2,1) 6
Nicolai Klindt (2,1,0,0,3) 7
Niels Kristian Iversen (1,0,1,1,1) 4
Hans Andersen (1,0,0,-,0,-) 1
Kenneth Bjerre (1,3,3,6*,3,1) 17

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Nadal pod znakiem zapytania stoi moja relacja z finału. Mam nadzieję, że się jednak uda wyrwać z pracy i emocjonować się zawodami, jeśli nie... to i tak postaram się napisać relację w takiej formie, jakiej to będzie możliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

swietna, obszerna relacja :) czekamy na final :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nasz atut to brak słabego punktu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie ;-) Polska, albo Australia. Będzie walka podobna jak w półfinale. Nie obawiam się jakoś Szwecji, ani Rosji. Myślę, że spokojnie sobie z nimi poradzimy. Obawiam się tylko, że nie będę mógł przeprowadzić relacji z finału :/ Mam nadzieję, że jednak wszystko dobrze się ułoży i będzie mi dane powiadomić społeczność wiadomosci24, że mamy złoto ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.07.2009 22:20

Największa niespodzianka to chyba Rosja... Wygląda na to, że mamy duże szanse na złoto :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.07.2009 20:44

oj w finale będzie się działo... jak zawsze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.