Facebook Google+ Twitter

DPŚ na żużlu. W Gorzowie bój o finał!

W czwartek w Gorzowie Wielkopolskim zostanie rozegrany turniej barażowy tegorocznego Drużynowego Pucharu Świata. Do walki o pozostałe dwa miejsca w sobotnim finale staną Szwedzi, Brytyjczycy, Australijczycy oraz Rosjanie.

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported Miejsce w finale, który rozegrany zostanie w sobotni wieczór na stadionie im. Edwarda Jancarza po dwóch półfinałowych turniejach mają już zapewniony zwycięzcy dwóch półfinałowych turniejów Duńczycy (zwyciężyli w Vojens) oraz Polacy (wygrali w Kings Lynn). O pozostałe dwa miejsca powalczą w czwartek cztery reprezentacje: Szwecji, Wielkiej Brytanii, Australii oraz Rosji.

Zawodnicy Trzech Koron po dobrym początku zawodów w Vojens byli głównymi faworytami do bezpośredniego awansu. Jednak słabsza postawa podopiecznych Bo Wirebranda w drugiej części zawodów spowodowała, że o miejsce w głównej rozgrywce muszą oni powalczyć w Gorzowie z pozostałymi czterema teamami.

 / Fot. Szymon Szar Żużlowcy z Antypodów przeciwnie do Szwedów zawody w Danii rozpoczęli bardzo słabo. W kolejnej fazie spasowali się jednak z torem i ich jazda wyglądała już znacznie lepiej, co spowodowało, że o finałową przepustkę walczyli do ostatniego biegu. Ostatecznie to jednak gospodarze pierwszego półfinału kontrolując sytuacje na torze, nie dali sobie wydrzeć pierwszego premiowanego miejsca.

Brytyjczycy z kolei okazali się wyraźnie słabsi od biało-czerwonych podczas poniedziałkowego turnieju półfinałowego w King Lynn. Anglicy do samego początku zawodów kombinowali z przygotowaniem toru, tak aby najbardziej właśnie im odpowiadał. Co w rezultacie przyniosło zgoła odmienny dla nich skutek. Zawodnicy Neila Middleditcha prócz kapitana Chrisa Harrisa wyraźnie nie mogli sobie poradzić z warunkami torowymi. Nawierzchnia na Norfolk Arena o wiele bardziej bowiem odpowiadała Polakom wśród których prym wiódł Krzysztof Kasprzak, niż zawodnikom Zjednoczonego Królestwa. Nie miało jakiegokolwiek znaczenia również to że tylko Kasper z naszej piątki jeździ na co dzień w Anglii. Bowiem przekazane przez niego wskazówki okazały się nadzwyczaj trafne i Polska Husaria nie miała najmniejszych problemów z dopasowaniem się do trudnego technicznie toru.

Rosjanie, którzy w półfinale wystartowali bez swoich najlepszych zawodników do końca walczyli o udział w barażu z Czechami. Ostatecznie wygrywając jednym punktem. Awans Sbornej spowodował, że włodarzom federacji Rosyjskiej udało się nakłonić Emila Sajfutdinowa oraz Grigorija Łagutę i na Jancarzu nasi wschodni sąsiedzi wystartują w najsilniejszym zestawieniu.
Próbowano również przekonać do startu w Gorzowie młodszego z braci, Artioma Łagutę.
Ten jednak znalazł sobie oryginalną wymówkę, zasłaniając się zawarciem związku małżeńskiego właśnie w czasie baraży i finałów.

 / Fot. logo Faworytami czwartkowych zawodów są Szwedzi oraz Australijczycy, którzy jeśli tylko całe zawody pojadą na równym wysokim poziomie z awansem nie powinni mieć problemu. Rosjanie pomimo, że wystartują wzmocnieni swoimi gwiazdami mają wyraźnie słabszy skład. Podobnie Anglicy, którzy w Wielkopolsce wystartują bez aktualnego indywidualnego mistrza kraju Scotta Nicholsa, którego zatrzymały w Wielkiej Brytanii sprawy rodzinne. Niemniej speedway jak każdy sport lubi niespodzianki. A zapewne wielu niespodziewanych rozstrzygnięć możemy spodziewać się na trudnym technicznie gorzowskim owalu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.