Facebook Google+ Twitter

DPŚ. Polacy faworytami turnieju!

W zeszłym roku Polscy żużlowcy po raz trzeci z rzędu zdobyli drużynowe mistrzostwo świata. Postawa biało-czerwonych wymusiła jednak na organizatorach wprowadzenie diametralnych reform. Aby wyrównać rywalizacje w tegorocznej edycji zobaczymy tylko po czterech zawodników w drużynie.

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported Reprezentacja Polski to swoiści rekordziści w rywalizacji drużynowej. Na jedenaście edycji DPŚ podopieczni Marka Cieślaka zwyciężyli aż pięciokrotnie, do tego aż trzy razy z rzędu. Taka forma biało-czerwonych sprawiła iż organizatorzy, aby przerwać panowanie naszej husarii postanowili iż w drużynie zobaczymy tylko czterech jeźdźców i to bez rezerwowych. Dodatkowo postanowiono rozstawić gospodarzy w finale. To ukłon w stronę tych krajów, które chciałyby zorganizować u siebie baraż i finał DPŚ , ale boją się że nie zakwalifikowują się do najważniejszej rozgrywki.

Ponadto teraz w barażu awans do finału wywalczy tylko zwycięzca. To sprawi, że nie będzie już kalkulacji jak w poprzednich latach, czy bardziej opłaca się awansować z półfinału czy też z barażu. A sam baraż będzie przez to bardzo nieprzewidywalny. Zaś okrojenie składów reprezentacji do czterech zawodników zwiększa możliwości nacji które nie dysponowały dużą liczba klasowych jeźdźców.

W takiej sytuacji nie bez kozery szansę polskich żużlowców na kolejne złoto, tym razem w Malilii nie są takie pewne. Specjaliści stawiają na młodych gniewnych Szwedów, przebojowych Australijczyków oraz Danię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.