Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26591 miejsce

Dr House - niepowtarzalny lekarz

„Nie zawsze możesz dostać to, czego chcesz. Ale jak się okazuje, jeśli się czasem starasz, to dostajesz to, czego potrzebujesz (…)” - to zdanie skierowane do House’a bez chwili wahania mógłby rozpoznać każdy jego wielbiciel...

 / Fot. Materiały dystrybutora...autorką tego komentarza jest nie kto inny jak dr Lisa Cuddy, administratorka szpitala Princeton-Plainsboro Teaching Hospital w New Jersey, a także, co najważniejsze, szefowa dr Gregory’ego House’a. Piękna, inteligentna i zabawna pani endokrynolog jest kobietą, obok której nie sposób przejść obojętnie.

Czytając mój tekst do tej pory, człowiek, który nigdy przedtem nie słyszał o House’sie, sądzi zapewne, że jego życie to istna sielanka u boku pięknej szefowej, która na dodatek prowadzi interesujące konwersacje
ze swoimi pracownikami. Cóż… nic bardziej mylnego.

To historia genialnego, sarkastycznego, niepowtarzalnego lekarza, który łamiąc wszelkie moralne zasady, docieka nawet najbardziej zawiłych diagnoz. Lecz to nie jemu wbrew pozorom chcę poświęcić ten tekst. Musiałam jednak przedstawić go, ponieważ osoba, o której chcę pisać jest z nim naprawdę mocno związana. No tak, dość już kluczenia wokół tematu. Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze wywody chodzi tu oczywiście o Lisę Cuddy. Już wyobrażam sobie to poruszenie na twarzach niedowiarków i ironię u sceptyków, gdyż miałam tu umieścić postać z serialu Dr House MD, do której wg mnie jestem najbardziej podobna. Dlaczego wybrałam właśnie ją? Jest kilka powodów.

Po pierwsze, nie jestem tak bezprecedensowa jak House, tak rozważna jak Foreman, tak opiekuńcza jak Cameron ani tak bardzo litościwa jak Wilson, ale też nie mogę powiedzieć o sobie „Bezwzględna Ździra” (jeśli ktoś wie o co chodzi). Nie mogę poszczycić się również odwagą Trzynastki, a Chase’a nie biorę pod uwagę, bo go po prostu nie lubię. To być może dość dziecinne wytłumaczenie, ale tak właśnie wyeliminowałam większość potencjalnych kandydatów.

Cuddy to kobieta sukcesu, która początkowo stawiała na karierę, a dopiero jako dojrzała kobieta poczuła pustkę w swoim życiu osobistym. Coś czuję, że powinnam teraz wspomnieć, że mam prawie piętnaście lat i wiele życiowych decyzji przed sobą. Jednak w pewien sposób ją rozumiem. Dla mnie nauka jest bardzo ważna i równie poważnie podchodzę do mojego przyszłego zawodu co ona. Wydaj mi się też, że z biegiem czasu moje idee mogą się tak diametralnie zmienić jak u Lisy i zapragnę kiedyś mieć własną rodzinę, nawet jeśli na dzień dzisiejszy nie stoi ona wysoko w mojej hierarchii marzeń. Cudy jest piękną, seksowną kobietą z klasą, której urok, ostre riposty i poczucie humoru są świetnym dopełnieniem całości. Nie uważam, że jestem podobna z wyglądu do Cuddy, zważywszy na różniący nasz wiek, ale jeśli ma to jakieś znaczenie to również mam kręcone, czarne włosy i jestem szczupła. Co do poczucia humoru oraz używania kąśliwych i ironicznych uwag raczej się zgadzamy. Cuddy jako dyrektorka szpitala musi być odpowiedzialna, zasadnicza i kreatywna zaś w kontaktach z ludźmi empatyczna i współczująca. Zatrudniając House’a odznaczyła się wielką odwagą, gdyż z jednej strony stał się on jej błogosławieństwem z drugiej zaś przekleństwem. Kto jednak jak nie ona potrafi doprowadzić House’a do porządku i wybić mu z głowy niebezpieczne i nie zawsze skuteczne metody leczenia. Jeśli chodzi o mnie to jestem również jak na swój wiek dość odpowiedzialna i jeśli mi na czymś bardzo zależy to stanowczo i konsekwentnie dążę do celu. Odznaczam się też dużą wrażliwością co w XXI wieku jest dość uciążliwe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dawid Szlachetka
  • Dawid Szlachetka
  • 19.12.2011 23:52

Ty złamasie złodzieju jeden

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.