Facebook Google+ Twitter

Dr. House – ty nudziarzu!

Z milion osób co jakiś czas wbija ci się do mózgu i bada psychikę. Chcą się dokopać do dobra i przyprószyć odrobiną lukru tę porąbaną, cyniczną powierzchowność. Ale jesteś prostszy niż myślą.

Jesteś słodkim draniem, z kamienną twarzą, która tylko czasami rozjaśnia się (sic!) w grymasie satysfakcji. Badasz pacjentów, jakbyś rozwiązywał sudoku. Olewasz asystentów nie mówiąc im nawet dlaczego mają wykonać ten czy tamten twój rozkaz, a jednocześnie skwapliwie korzystasz z ich pomysłów. Paplasz, że wszyscy kłamią i łamiesz wszelkie zasady. Cuddy musi traktować cię jak dziecko, żebyś mniej więcej wywiązywał się z obowiązków, Piotrusiu Panie.

Sorry, Gregory. To jest już nudne. Wszyscy to znamy (i kochamy.... ekhm). A ja mam już dość, tych twoich skrzywień na twarzy, wycedzonych słów bez ładu i składu. Jesteś tak pesymistyczny, że aż w tym swoim pesymizmie nielogiczny. Skoro tak ci źle, to strzel sobie większą dawkę tych swoich leków na ból istnienia, żebyś miał już wieczne Garden State. Albo zanurz się w jaką poezję okresu Buntu i Naporu, skoro tak lubisz analizy (środki stylistyczne w wierszu mogą ci zastąpić objawy, a nie musiałbyś użerać się ze śmiercią i jej ofiarami).

Mam dość. Nie mam zamiaru oglądać każdej sekundy tego serialu, żeby wyszukiwać kolejne pułapki scenarzystów, którzy podrzucają nam ochłapy twoich pozytywnych (ekhm... w dość ograniczonym tego słowa znaczeniu) emocji. Nie rusza mnie twoja ukryta natura, skoro kilka razy widziałam wielkie poruszenie na twojej twarzy. Kiedyś dziecko złapało cię za palec, dziewczynka z rakiem wbiła ci się w pamięć, a ty sam nie wykorzystujesz zbytnio wyznania Cameron o śmierci jej męża. Jaka tam ukryta natura! Masz wszystko na dłoni!

Trzeba, żebyśmy założyli a priori, że w gruncie rzeczy to dobry z ciebie człowiek. Inaczej - nie moglibyśmy cię polubić i cały serial okazałby się wielką klapą. A ty nie lubisz porażek. Chcesz pociągać zagadkowością. Być NIEWIARYGODNIE pesymistyczny, żeby wszyscy rzucili się szukać w tobie czegoś więcej. Więc zamiast robić co do Ciebie należy (leczyć) i potem spokojnie iść się wieszać - pieprzysz androny, ciągle na to samo kopyto. Daj spokój, facet, nudzisz.

Po co ci nasza uwaga? Po kiego grzyba skaczesz nam do oczu, tylko po to, żeby nasz wzrok wciąż był w ciebie utkwiony? Boisz się, że znikniesz, gdy odwrócimy głowę? Ale przecież, jesteś człowiekiem, a nie jakimś fenomenem rzeczywistości. Idź lepiej do domu i nie zawracaj nam głowy!

Co, smutno tam i pusto? Nudzi ci się bez pacjentów? Bez ofiar, czy to chorób, czy twojego poczucia humoru. Cóż, sam tego chciałeś.

O matko, jak ja cię nienawidzę. Za ten twój wzrok spaniela do telewizora w głuchym mieszkaniu (bo mi cię żal), za to, że nigdy nic cię nie rozbawiło (bo nie wiem jak wyglądasz z wesołym uśmiechem), za to twoje pozerstwo i udawanie, że nie ma w tobie tego dziecka, tej dziewczynki i tego delikatnego dra H. (bo to czysta głupota).

Ale chyba najbardziej drażni mnie w tobie, że tak naprawdę cię nie ma. Mógłbyś chociaż wpaść do Leśnej Góry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dobrze jest czytając odpoczywać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre;) 5!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki :) A to moja inspiracja: http://www.youtube.com/watch?v=pKEzTKTaOr8

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* ! Ach jak uwielbiam tego "słodkiego drania" :)) Bardzo dobry tekst :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.youtube.com/watch?v=AlKYE3sIFog :)) Życzę powodzenia w konkursie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.