Facebook Google+ Twitter

Dr inż. Adam Przekop - z Kitty Hawk na Marsa

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-10-14 09:29

Radiowe "Sygnały Dnia" informowały, że technicznie możliwe jest wysłanie człowieka na Marsa za 30 lat. Powiedział o tym w programie pierwszym Polskiego Radia dr inż. Adam Przekop.

Adam Przekop na lotnisku Braci Wright w Kitty Hawk. W tle drewniane szopy, w których zbudowano słynnego "Flyer'a" / Fot. Zbigniew KowalewskiNa początek krótki cytat z komunikatu PAP sprzed trzech lat: "Prezydent Stanów Zjednoczonych George Bush przedstawił[...] założenia nowego amerykańskiego programu kosmicznego, który przewiduje wznowienie załogowych lotów na księżyc najwcześniej w 2015 roku, a następnie budowę tam stałej bazy. Księżyc ma być przystankiem w drodze na Marsa oraz w inne zakątki układu słonecznego.

Według gościa porannych "Sygnałów Dnia", Adama Przekopa budowa stałej bazy na Księżycu jest bardzo ważnym etapem pośrednim, który pozwoli naukowcom zorientować się, jak organizm ludzki reaguje na tak długie przebywanie w stanie nieważkości".

Pół roku wcześniej spędziłem z Adamem Przekopem trzy pracowite tygodnie w jego nowym kraju. W kolebce nowożytnej awiacji, w Kitty Hawk opowiadał przed kamerą o pierwszych lotach braci Wright.
Dzisiaj pracuje niemal w sąsiedztwie historycznego aerodromu w Langley Research Center, jednym z głównych ośrodków badawczych współpracujących z NASA. Telewizja Polska, zgodnie z niezrozumiałym zwyczajem, fakty ujawnione na antenie Polskiego Radia miała zmontowane w naszym jubileuszowym cyklu lotniczym o wiele wcześniej. Filmy przeleżały się i zostały przy okazji okrojone z tych informacji, które telewizyjni moderatorzy uważali za mało istotne. W innych mediach okazały się niesłychaną rewelacją.

Przed czterema laty, w stulecie lotnictwa, nikt z nas nie przypuszczał, że narrator tryptyku lotniczego zostanie jednym z projektantów nowego poszycia promu kosmicznego, który ma pomknąć w kierunku Marsa. Za swoje prace teoretyczne był wyróżniany już w czasie studiów na legendarnym Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej. ME i L, to świetna szkoła najbardziej zasłużonych w Polsce i na świecie, konstruktorów lotniczych.

Studenci tego wydziału zdobywają regularnie pierwsze laury w międzynarodowych mistrzostwach USA w konstrukcjach mikrolotów, tzn. najlżejszych statków powietrznych. Uczestniczący w zawodach młodzi Polacy muszą łączyć doświadczenie modelarskie, wiedzę konstruktorską i umiejętności pilotażu. Adam Przekop wykorzystał w pełni szansę, jaką było stypendium w Old Dominion University. Dał się poznać, jako rzetelny fizyk z wiedzą i wyobraźnią na miarę współczesnych wyzwań stojących przed naukowcami agencji NASA. Adam świetnie orientuje się w świecie awiacji i rzeczywiście zna się na rzeczy. Dlaczego? To proste... Oprócz uczęszczania w dzieciństwie na zajęcia do pracowni modelarstwa, kursu szybowcowego w Aeroklubie Warszawskim, zrobił licencję pilota już w Stanach Zjednoczonych. Swoje teoretyczne rozważania umie powiązać z praktyką szybowania i lotu na różnego typu statkach powietrznych.

Na potrzeby naszego telewizyjnego cyklu lotniczego odbył pełny seans lotu w symulatorze samolotu Boeing 737. Odwiedził też z nami Franka Nicholasa Piaseckiego - konstruktora słynnego helikoptera transportowego znanego z Wietnamu jako "latający banan". Prowadził wywiad z jego córką Nicolle, zasiadającą w kierownictwie administracji firmy Boeing Corporation w Seattle, a także z gen. pil. Donaldem Josephem Kutyną zajmującym się po służbie w US Air Force satelitami kosmicznymi.

Adam zna już wiele znakomitych postaci świata awiacji i jest coraz bardziej znany w amerykańskim świecie nauki związanej ściśle z eksploracją Kosmosu. Szczegółowe wyliczenie i opisanie osiągnięć Adama Przekopa wykracza poza ramy tego krótkiego artykułu, a poza tym temat ten jest objęty ścisłą tajemnicą wojskową. Filmowaliśmy go podczas pracy w uniwersyteckim laboratorium, ale nawet eksperymenty z użyciem aparatury badawczej są mało atrakcyjne wizualnie. Jest tu czysto, raczej cicho i właściwie obywa się bez wielkich fajerwerków. Ciekawszy jest wystrój jego biura, z zawieszoną na ścianie rejestracją samochodową z dużymi literami RAF i sylwetą myśliwca, Spitfire'a.

W rzeczywistości istota wielkiego, osobistego sukcesu Adama Przekopa tkwi w systematyczności i konsekwencji całej serii umiejętnie zaplanowanych i kontrolowanych prób. Potrzeba do tego jednak naprawdę anioła cierpliwości, człowieka o żelaznej konsekwencji i analitycznym umyśle. Można jedynie w skrócie powiedzieć, że zajmuje się on niekorzystnymi zjawiskami niszczącymi elementy statku powietrznego oraz wytrzymałością materiałów pokrywających prom kosmiczny.

Jego zadaniem jest zbadanie skutków działań różnych niekorzystnych czynników akustycznych, zmian środowiskowych i ciśnieniowych w otoczeniu rozpędzonego bolidu. Dzięki pracy zespołu Adama Przekopa w National Institute of Aerospace w Hampton, mamy szansę uniknąć kolejnej katastrofy w rodzaju tragedii promu Discovery czy Columbia. Po drodze zdarzył się nieznany szerzej wypadek z astronautami spalonymi wewnątrz zablokowanej, wypełnionej tlenem kapsuły statku kosmicznego...

Jeżeli wyprawa na Marsa przestanie być tylko ambitnym projektem, będzie w tym cząstka wytężonej pracy Adama Przekopa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Adam Przekop
  • Adam Przekop
  • 08.11.2011 00:14

Ostro takie samo imie i nazwisko co moje xD

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.10.2007 09:46

Adam Przekop w filmie "KONSTRUKTORZY" jest do obejrzenia pod adresem:
http://video.google.pl/videoplay?docid=-778506802082088842

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.