Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19215 miejsce

Dr Jekyll i pan Hyde

Panie J. Kaczyński, nie ma zgody na wojnę polsko-polską, niech to będzie tylko walka o pokonanie chorej sfery osobowości przez jej zdrową część, wojna dr. Jekylla z panem Hyde.

W czasie kampanii prezydenckiej w swoich wypowiedziach z pozycji psychopatologii uzasadniałem pogląd, że J. Kaczyński nie powinien zostać prezydentem chociażby tylko ze względów osobowościowych chociażby w artach: Jak zbadać kandydatów bez badań oraz Namiętność wybuchowa. Liczyłem na instynkt samozachowawczy społeczeństwa i proste rozumienie pojęć "autorytarny", "autokrata", mających swoje dosadnie brzmiące odpowiedniki, oraz przeświadczenie, że takiej osobie nie wolno powierzać najwyższych stanowisk w państwie, w zakładzie pracy itp. I tak się stało, ten kandydat mimo zmiany skóry z lisiej na owczą, nie został przez gospodarza najęty do nadzorowania kurnika.

Obecnie, bo to przecież dopiero początek przewidywalnych zachowań. J. Kaczyński zdecydowanie odrzucił kamuflaż i pokazuje, jak wyglądałyby jego rządy. Było wręcz oczywiste, że sprawa Smoleńska i krzyża przed pałacem to dogodne punkty do rozwijania pierwszego ataku. Jego osobowość tego wymaga, więc tylko w otwartym konflikcie (konfliktach) zaspokoi swoje ambicje.

Co dalej?

Mam nadzieję, że swoją postawą sam przyśpieszy finał, jaki zaplanował i przeprowadził wobec R. Giertycha i A. Leppera. Społeczeństwo potrzebuje spokoju i koncentracji na pracy, zwłaszcza, że kilkakrotnie w ostatnim czasie było ciężko doświadczane.

Panie Kaczyński, nie ma zgody na wojnę polsko-polską, którą usilnie kreuje pańska mentalność. Niech to będzie tylko walka o pokonanie chorej sfery osobowości przez jej zdrową część, coś na kształt zmagań dr. Jekylla z panem Hyde.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Krótko i bardzo na temat. (5). Pełna zgoda, ze gra katastrofą, krzyżem etc była nad wyraz cyniczna, rozpoczęła się już w momencie pochówku na Wawelu - o czym pisałem w parę dni po nim: link

Także zgoda z Tobą, Michale. Również wolałbym, jeśli już polaryzacje, to na PO i Lewicę (nie zawężałbym jej do SLD; przeciwnie, marzy mi się Partia w stylu np. niemieckich Zielonych czy LP z najlepszych czasów Blaira, próbująca szukać Trzeciej Drogi - bo samo SLD... raczej niezbyt wybitna alternatywa - szerzej: link

Jak to kiedyś wyczytałem w spostrzeżeniach Holenderki o polskiej scenie politycznej: w ogóle nie ma u was lewicy; to, co wy nazywacie lewicą, my nazywamy prawicą; a to, co wy nazywacie prawicą jest u nas marginesem - nazywamy ich 'oszołomy'.
Bardzo trafne:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli można niegrzecznie się wtrącić - to i owszem - spódnica, zwłaszcza z koronki, może służyć za sieć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Sława Kornacka
> Takie pohukiwanie na przeciwnika, nie prowadzi bynajmniej do rozejmu.
Owszem , bo nie o rozejm tu chodzi, ale o ustanie przyczyny ustawicznego napięcia i konfliktów. A panu Prezesowi uprawnienia do prowadzenia wojny domowej nie są żadną miarą należne. Problem zaś polega na tym, że druga strona na razie dała sobie narzucić, to co szachach nazywa się tempem. Gracz w sytuacji ciągłego ataku ma dużą szansę trafić na wygrywającą kombinację i końcowe zwycięstwo chociaż na początku ataku w ogóle nie było one do przewidzenia. Zwykle osiąga się to przez poświecenie figur, niekiedy nawet hetmana (damy). Pan Prezes jest gotów, co wykazał w kampanii prezydenckiej, poświęcić wszystko więc w momencie zatrzymania serii jego ataków, stanie się zupełnie bezbronny. W takiej sytuacji broniący się nie zgodzi się na remis czyli rozejm, a atakujący aby uniknąć żenującego widowiska przedłużania się dobijania zwykle honorowo poddaje się.
PS. Sławo za zaproszenie bardzo dziękuję i chętnie z niego skorzystam ufając, że to nie zasadzka prezesa w spódnicy. : )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Michale, myślałem o takiej wersji, ale jakoś żal mi się zrobiło. Z drugiej strony w polityce zawsze litościwy zostaje śmiertelnie ukąszony przez niedobitego przeciwnika. Jak to miło nie być politykiem ! Racja po pańskiej stronie, a ukazane konstruktywne przegrupowanie sił pewnie jest warte takiej ceny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do diagnozy samego prezesa, oczywiście zgoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zgadzam się panie Mieczysławie, że ciastko powinno zostać zjedzone i zostać (bez prezesa). Powinno zostać zjedzone, a okruchy zakopane. Przypominam, że prócz prezesa są tam jeszcze: Ziobro, Kuchciński, Kurski, Migalski i inni. A ci co sensowniejsi pochlipują jeszcze za POPiSem więc po prostu przeszliby do PO. Jak system dwupartyjny, to prędzej SLD-PO niż PiS-PO byłby zdrowy dla polskiej polityki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Stefania Najsarek
Może polityczne samobójstwo lub eutanazja jest tu rozwiązaniem najmniej kosztownym. Kiedyś wielcy gracze tego świata wiedzieli kiedy trzeba odejść, teraz zbite figury wracają do gry…
Stefanio, nie martwmy się małym zasięgiem swoich wpływów. Wystarczy, że każdy indywidualnie działa stosownie do swoich możliwości, końcowy rezultat jest wypadkową wszystkich takich działań wzmacniany efektem sieci, czyli: róbmy swoje! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Henryk Kokot
Trzeba ciastko zjeść w taki sposób, by ciastko jednak zostało…czyli PiS powinien podziękować prezesowi, który chociażby tylko swoją wczorajszą (17 lipca) postawą sam dostarczył odpowiednie podstawy do takiej akcji. Tylko wtedy dostaniemy pożądaną względną równowagę, a właściwie kontrolę poczynań liberałów. Można więc zasadnie przypuszczać, że obecny stan w istocie jest dla nich bardzo korzystny, bo stanowi parawan do realizacji swoich celów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert Grzeszczyk.
Moja opinia z założenia była krótka i bardzo ostra, ostała się jedynie krótka. Rzeczywiście podziały są celowo pogłębiane, bo to dostarcza: 1. newsów mediom, 2. żeru klasie próżniaczej i 3. spokoju dla tuskowych łupieżców. Potrzebny jest więc gajowy...ale nie myśliwy, który schował flintę i pokazuje czyste ręce. Taką rolę spełni prawia.org, na to trzeba czasu ale rozumienie konieczności uwolnienia się od chorego systemu systematycznie rośnie. Zmiany cywilizacyjne następują coraz szybciej, dlatego sądzę , że zamiast wieków, będą następowały w cyklach dziesiątków lat. A to oznacza, że wielu z nas doczeka się ich dla siebie lub swych dzieci. To o ich perspektywach życiowych musimy myśleć, gdyż są one wciągane w wyścig szczurów, w którym na dłuższą metę nie ma zwycięzców.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.07.2010 18:28

Nic dodać, nic ująć...

Świetny tekst! 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.