Facebook Google+ Twitter

Dramat Michaela Schumachera podczas Grand Prix Japonii

Michael Schumacher nie zdobył punktów podczas Grand Prix Japonii. Posłuszeństwa odmówił niezawodny dotychczas silnik Ferrari. Po raz 15. w karierze wygrał Fernando Alonso, który praktycznie może być pewny obrony tytułu mistrza świata.

Formuła 1 /fot. MWMEDIA Dwa pożegnania Japońscy fani Formuły 1, którzy w liczbie około 160 tysięcy zasiedli na trybunach toru Suzuka, mogli po raz ostatni dopingować żegnającego się z wyścigami Michaela Schumachera. Także obiekt, położony na wyspie Honsiu, nie będzie przez pewien czas areną zmagań o Wielką Nagrodę Japonii. Należący do teamu Hondy tor Suzuka musi zostać zmodernizowany, gdyż wąskie pobocza nie odpowiadają standardom bezpieczeństwa określonym przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA). Każdy błąd kierowcy skutkuje wypadnięciem z toru i rozbiciem samochodu.

Start zgodny z oczekiwaniami ekipy Ferrari Startujący z pierwszej linii kierowcy Ferrari próbowali od razu zyskać przewagę nad resztą stawki. Na trzecim okrążeniu Michael Schumacher na prostej start-meta wyprzedził partnera z zespołu i wysunął się na czoło wyścigu. Świetny start zanotował również najgroźniejszy rywal Niemca Fernando Alonso, który znalazł się przed Jarno Trullim z teamu Toyoty. Robert Kubica po minięciu Nico Rosberga z ekipy Williamsa oraz po zjeździe do boksu Rubensa Barichello awansował o dwie pozycje. Potwierdziły się przypuszczenia, że zawodnicy Toyoty, podczas sobotnich kwalifikacji, osiągnęli dobre pozycje dzięki niewielkiej ilości paliwa. Jarno Trulli jako jeden z pierwszych kierowców zameldował się na dotankowanie samochodu. W tym czasie Alonso wyprzedził Ralfa Schumachera i awansował aż na drugą pozycję, bo do boksu zjechał jednocześnie Felipe Massa. Hiszpan pojawił się w pit-stopie przed liderem wyścigu Michaelem Schumacherem. Tankowanie samochodu aktualnego mistrza świata przebiegło tym razem bez najmniejszych problemów. Dwa okrążenia później u swoich mechaników zameldował się kierowca Ferrari. Stał w boksie około dwie sekundy dłużej niż jego najgroźniejszy rywal, udało mu się jednak powrócić na czoło wyścigu.

Dramat Schumachera

Po drugiej serii pit-stopów, kolejność nie uległa zmianie. Schumacher powrócił przed Fernando Alonso, lecz na tym samym okrążeniu w samochodzie siedmiokrotnego mistrza świata eksplodowała jednostka napędowa. Prowadzenie objął kierowca teamu Renault, który może w zasadzie być pewien obrony tytułu. Jeśli podczas Grand Prix Brazylii dojedzie na punktowanej pozycji, to on zakończy sezon na czele klasyfikacji najlepszych kierowców.

Wyścig na japońskim obiekcie Suzuka, który początkowo nie obfitował w wiele emocji, najprawdopodobniej przyniósł rozstrzygnięcie w walce o tytuł mistrza świata. Mimo że Schumacher ma już tylko teoretyczne szanse na zdobycie ósmego tytułu, podczas Grand Prix Brazylii na torze Interlagos w Sao Paulo otrzyma z rąk słynnego Pele złote, wysadzane szlachetnymi kamieniami trofeum za wspaniałe osiągnięcia podczas wieloletniej kariery w wyścigowej elicie.

Kubica bez punktów

Polak, startujący do wyścigu dopiero z szóstej linii, przez chwilę jechał na ósmej pozycji, gwarantującej zdobycie jednego oczka. Niebezpiecznie zbliżał się do partnera z zespołu Nicka Heidfelda i na cztery okrążenia przed końcem wyścigu uzyskał zgodę kierownictwa teamu BMW-Sauber na wyprzedzenie Niemca. Manewr ten jednak się nie powiódł i ostatecznie Kubica minął linię mety jako dziewiąty.

Wyniki Grand Prix Japonii:

1. Fernando Alonso (Hiszpania / Renault)

2. Felipe Massa (Brazylia / Ferrari) strata 16.1 sekundy

3. Giancarlo Fisichella (Włochy / Renault) + 23.9 4. Jenson Button (Wielka Brytania / Honda) + 34.1

5. Kimi Räikkönen (Finlandia / McLaren-Mercedes) + 43.5

6. Jarno Trulli (Włochy / Toyota) + 46.7

7. Ralf Schumacher (Niemcy / Toyota) + 48.8 8. Nick Heidfeld (Niemcy / Sauber-BMW) + 76.0

9. Robert Kubica (Polska / Sauber-BMW) + 76.9

10.Nico Rosberg (Niemcy / Williams-Cosworth) + 1 okrążenie

11.Pedro de la Rosa (McLaren-Mercedes) + 1 okrążenie

12.Rubens Barrichello (Brazylia / Honda) + 1 okrążenie

13.Robert Doornbos (Holandia / Red Bull Racing) + 1 okrążenie

14.Vitantonio Liuzzi (Włochy / STR-Cosworth) + 1 okrążenie

15.Takuma Sato Japonia / Super Aguri) + 1 okrążenie

16.Tiago Monteiro (Portugalia / MF1) + 2 okrążenia

17.Sakon Yamamoto (Japonia / Super Aguri) + 3 okrążenia

18.Scott Speed (USA / STR-Cosworth) + 5 okrążeń


Nie ukończyli Mark Webber (Australia / Williams-Cosworth),

Michael Schumacher (Niemcy / Ferrari),

David Coulthard (Wielka Brytania / Red Bull Racing),

Christijan Albers (Holandia / MF1)


Klasyfikacja kierowców

1. Fernando Alonso (Hiszpania / Renault) - 126

2. Michael Schumacher (Niemcy / Ferrari) - 116

3. Felipe Massa (Brazylia / Ferrari) - 70

4. Giancarlo Fisichella (Włochy / Renault) - 69

5. Kimi Raikkonen (Finlandia / McLaren-Mercedes) - 61

6. Jenson Button (Wielka Brytania / Honda) - 50

7. Rubens Barrichello (Brazylia / Honda) - 28

8. Juan Pablo Montoya (Kolumbia / McLaren) - 26

9. Nick Heidfeld (Niemcy / BMW-Sauber) - 23

10. Ralf Schumacher (Niemcy / Toyota) - 20

11. Pedro de la Rosa (Hiszpania / McLaren-Mercedes) - 18

12. Jarno Trulli (Włochy / Toyota) - 15

13. David Coulthard (Wielka Brytania / Red Bull) - 14

14. Mark Webber (Australia / Williams) - 7

15. Jacques Villeneuve (Kanada / BMW-Sauber) - 7

16. Robert Kubica (Polska / BMW-Sauber) - 6


Klasyfikacja konstruktorów

1. Renault - 195

2. Ferrari - 186

3. McLaren-Mercedes - 105

4. Honda - 78

5. BMW - Sauber - 36

6. Toyota - 35

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Roberta podziwiałem w tym wyścigu za dwukrotne wyjście z niesamowitych opresji, jakimi były wypadnięcia z toru na totalnie niesympatyczną dla samochodu F1 powierzchnię. Jak z tego wyszedł potwierdza, że posiada wolę walki i umiejętności.

Natomiast wolę nie komentować tego podwójnego błędu, bo nie wiem, co go wywołało, ale... dlaczego dwa razy i w tym samym miejscu... ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

To tylko potwierdza, że nikt nie ma patentu na wygrywanie. Za dużo zmiennych, o których nawet nic nie wiemy, ma na to wpływ. Tych zmiennych jest tak dużo, że o tym, co się zdarzy, można jedynie mówić w kategoriach prawdopodobieństwa. Dobrze ktoś kiedyś powiedział, że pewne są tylko podatki i to, że umrzemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.