Pozycja materiału w rankingach:
Zawierucha na polskiej prawicy to prawdziwy dramat dla elektoratu, który nie tylko głosuje na swoich idoli, ale także maszeruje z pochodniami na Krakowskie Przedmieście.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.93)
Miejscowość: Danielów | Kraj: Polska
O mnie: Włodzimierz Dajcz ur. 26 maja 1944 r. w Woli Krzysztoporskiej w rodzinie o orientacji patriotyczno- niepodległościowej. W Piotrkowie w domu dziadka Ignacego był się punkt kontaktowy Armi Krajowej. Ojciec Albin Dajcz należał do oddziału porucznika... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Włodzimierz Dajcz 11.11.2011 07:58
Pod słowami Pana Leszka Małkowskiego mogę się podpisać.
Leszek Małkowski 10.11.2011 18:14
Jaka to prawica, która atakuje rząd za roztrwanianie zdobyczy socjalizmu, jakie toto narodowe, gdy ośmiesza Polskę na arenie międzynarodowej, obelżywymi słowy traktuje gen. Wł. Andersa a poplecznicy totego "plują" na groby powstańców warszawskich i lżą jeszcze żyjących. Jakie toto katolickie? Bo używa krzyża jako narzędzia, a zwolennicy totego znieważają hierarchów Kościoła? Dobrze jest gdy naśladowcy podobnych sobie z przed osiemdziesięciu laty targają się po szczękach. Myślę, że garnek z chamstwem, kłamstwem i obłudą jest już wypełniony. Gdy któraś z frakcji zacznie odgrywać bardziej normalną, to napotka na swej drodze PJN. Chyba "kaczyzm" umrze śmiercią naturalną.
Jerzy Konopka 08.11.2011 19:20
Włodzimierz Dajcz - "Kiedy ja myślę o takiej ewentualności najzwyczajniej w świecie ogarnia mnie strach."
A mnie ogarnia śmiech z pańskiego obsesyjnego strachu.
Włodzimierz Dajcz 08.11.2011 19:01
Panie Krzysztofie, W tej chwili nie chciałbym się skusić do stawiania prognoz.Na razie każdy scenariusz wydaje się być uprawniony. Noo, z wyjątkiem zgody i powrotu do sytuacji sprzed puczu.
Włodzimierz Dajcz 08.11.2011 18:55
Swoją drogą walka o przewodnictwo stada zawsze ma swoją dramaturgię i koloryt.
Krzysztof Bień 08.11.2011 18:54
Panie Włodzimierzu
Wydaje mnie się że ekipa Ziobry zamierza przejąć jednak PiS a nie zakładać nową partię, co pozwoli im na przejęcie członków PiS a co za tym idzie i elektoratu Kaczyńskiego. Zmieni retorykę by zmienić postrzeganie partii przez szerszy elektorat, w ten sposób Ziobro umyślił sobie zdobycie i przejęcie dużej opozycyjnej partii. A nie budowanie partii od nowa to jest co jest kosztowne, trudne i czasochłonne i nie zawsze wychodzi, a wie, że na kompromis ze strony Kaczyńskiego nie można liczyć. I wydaje mnie się, że odejście z PiS P. Kluzik było próbą nakłonienia Kaczyńskiego do kompromisu, ale to nie reformowalny człowiek i nie zrozumiał intencji. Dlatego przegra z kretesem. A Ziobro nie zasiewał wiatru on teraz po prostu od razu rozpętał burzę. Tylko zapomniało tym, że może zostać porażonym przez piorun i źle skończyć. Czy taki scenariusz brał Pan pod uwagę.
Jadwiga Kowalczyk 08.11.2011 17:27
No i mamy dokładny "Dzień swira" - stoją naprzeciw dwie grupy, ideologicznie identyczne i każda twierdzi "PiS jest NAJMOJSZY".
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)