Facebook Google+ Twitter

Dramat uchodźstwa. 12 tys. Syryjczyków uciekło do Turcji i Libanu

11,7 tysięcy Syryjczyków uciekło do Turcji oraz Libanu przed bezwzględnymi siłami prezydenta Baszara Al- Assada i wciąż trwającymi zamieszkami. Jeśli konflikt w Syrii będzie się rozszerzał, liczba uchodźców dramatycznie wzrośnie.

W Syrii nadal trwają wielotysięczne demonstracje (http://www.flickr.com/photos/syriana2011/5650735342/in/photostream/) / Fot. syriana2011, CC BY 2.0Syryjka imieniem Kholood (jej prawdziwe imię zostało zmienione), matka czwórki dzieci, podobnie jak tysiące swoich rodaków zbiegła z własnej ojczyzny z obawy przed kolejną falą represji ze strony władz. Uciekła z miasta Talkalakh w regionie Wadi Khaled do wioski Arida w północnym Libanie, przy granicy z Syrią. "Kiedy zobaczyliśmy, co się dzieje w innych miastach, pomyśleliśmy - dlaczego nie my? Też zaprotestowaliśmy i wzywaliśmy do upadku reżimu" - wspomina w rozmowie z dziennikarzami BBC Kholood.

Sytuacja stała się jednak śmiertelnie niebezpieczna, gdy syryjskie służby bezpieczeństwa oraz wojsko brutalnie rozpędzało wszelką demonstrację antyrządową. "Bez przerwy strzelano. Gdy patrzyłam przez okno, widziałam tylko zniszczenia. Dokoła rozbite szkła. Kilka domów zostało zrównanych z ziemią" - relacjonuje zdarzenia po syryjskiej stronie Kholood.

"Pewnej nocy zdecydowaliśmy się na ucieczkę przez most wraz z mężem oraz najmłodszym synem. Wszyscy byliśmy przerażeni. Część osób, które uciekały z nami, zostało zastrzelonych na drodze. Inni zostali tak ciężko ranni, że zmarli przed dotarciem do celu" - tak Syryjka opisuje ryzykowną ucieczkę do Libanu. Po drugiej stronie granicy Kholood zostawiła trojkę swoich synów w wieku od 16 do 21 lat. "To są moje dzieci. Kocham je, ale musimy się poświęcać, jeśli chcemy zwyciężyć. To jest o wiele silniejsze niż matczyna miłość" - wyznała ze łzami w oczach Syryjka.

Historia Kholood jest jedną z tysięcy opisujących nierówną walkę syryjskich cywilów oraz opozycji z reżimem prezydenta Baszara Al-Assada. Pierwsze protesty przeciwko inflacji, bezrobociu oraz niedemokratycznym rządom w kraju miały miejsce już w styczniu 2011 r., ale rozmiary ogólnonarodowego powstania rozruchy przybrały w marcu br. Od tego momentu w wyniku zamieszek oraz brutalnej pacyfikacji demonstracji życie straciło ponad 1500 osób, a prawie 2 tysiące zostało rannych. Na ulice największych syryjskich miast wyjechały czołgi oraz wozy opancerzone.

Przed kryzysem oraz chaosem na ulicach z kraju uciekło już ponad 11 700 uchodźców. Większość z nich przebywa po stronie tureckiej, a niewiele ponad tysiąc w Libanie. Główna fala przymusowych emigrantów do Turcji nastała po oblężeniu przez wojsko i siły bezpieczeństwa, miasta Dżisr asz-Szughur, gdzie do dziś trwają krwawe walki.


(powyżej scena ślubu w jednym z tureckich obozów dla syryjskich uchodźców)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.