Facebook Google+ Twitter

Dramat w Bradze! Lech odpadł z Ligi Europy!

To już jest koniec... Niestety. Lech Poznań potężnie rozczarował i uległ portugalskiej Bradze 0:2 i tym samym pożegnał się z europejskimi pucharami.

Artjoms Rudnews z Lecha Poznań po końcowym gwizdku sędziego, kończącym mecz ze Sportingiem Braga... / Fot. EPA/Hugo DelgadoRywale nie mieli najmniejszego zamiaru się poddawać i od pierwszego gwizdka wykazywali dużą wolę walki i częściej bywali przy piłce. Jednak, to Lech jako pierwszy mógł objąć prowadzenie, lecz Semir Stilić przestrzelił z 11 metrów.

Niestety, większą skutecznością wykazali się Portugalczycy. W 10.minucie Krzysztof Kotorowski wypiąstkował uderzenie z narożnika Hugo Viany. Brak asekuracji natychmiast wykorzystał Alan i rozpoczął dwumecz od początku. Co gorsza, w grze podopiecznych Jose Marii Bakero nie widać było poprawy, lecz momentami kompletną bezradność. Braga mądrze kreowała akcje i niebezpiecznie strzelała z dystansu usiłując po raz drugi zaskoczyć Kotorowskiego. Jednak to Lech przyszedł im z pomocą.

Koniec przygody Lecha w Lidze Europejskiej

W 36.minucie Helder Postiga w dziecinny sposób odebrał piłkę na skrzydle Bartoszowi Bosackiemu i natychmiast zagrał w kierunku niepilnowanego Limy. 27-letni napastnik znajdował się na pozycji spalonej, ale arbiter uznał jego gola i tym samym to Braga grała dalej. Tuż przed końcem pierwszej części meczu, z daleka strzelał jeszcze Seweryn Garnczarczyk, lecz Arthur z problemami zażegnał niebezpieczeństwo.

Silvio (L) ze Sportingu Braga cieszy się ze zwycięstwa. / Fot. EPA/Hugo DelgadoPo przerwie Lech nieco się poprawił. Grał pewnie i atakował, ale nie miał klarownych sytuacji. Dynamizmem imponował Marcin Kikut. Po jednym z jego dośrodkowań w pole karne rywali, piłkę trącił jeden z obrońców i Arthur z największym trudem złapał ją tuż przed linią końcową. Większy nacisk na ofensywę nienajlepiej przełożył się na koncentrację w obronie, co Braga mogła wykorzystać. O mało co nie został też przelobowany Kotorowski, który czwartkowego starcia nie mógł zaliczyć do udanych.

Gwoździa do trumny wbił jeszcze Marcin Kikut, który w 87.minucie wyleciał z boiska na bezpardonowy faul. Nadzieja umierała jednak ostatnia. Najpierw Artur z trudem obronił strzał z pola karnego Rudnvesa. Chwilę później Jakub Wilk z 25 metrów trafił w poprzeczkę! Niestety zryw mistrza Polski nastąpił zdecydowanie za późno. Lech odpadł z europejskich pucharów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Adam
  • Adam
  • 07.03.2011 01:32

Widze, że zaczyna sie o tym wreście mówić, szkoda tylko że tak delikatnie, ja mam nieciekawe przygody i mam zamiar tego nie zostawiać, szukam tylko jakiejś dokumentacji typu TV lub foto i ide sie prawników dowiedzieć co można z tym zrobić

Komentarz został ukrytyrozwiń
Asia_Pzn
  • Asia_Pzn
  • 26.02.2011 12:33

Sony69, nareszcie ktoś napisał chociaż słowo!
O tym co się działo przed i po meczu...
Dlaczego nikt o tym nie mówi? TV, prasa?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 26.02.2011 09:11

To wykrakałem :/ był dramat, przecie takimi zajściami powinny zając się władze piłkarskie Europy. To karygodne, podejrzewam, że niezgodne z kartą praw człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
sony69
  • sony69
  • 26.02.2011 01:11

A nikt nie wspomina o tym jak Portugalska Policja potraktowała kibiców Lecha przed, i po meczu w Bradze? dzisiaj z tego meczu do Irlandii wrócili moi przyjaciele i brat.Nie są to może fanatycy Lecha, ale jednak kibice.Opowiedzieli mi co robili Policjanci. Prowadzono ich jak bydło, postukując przy tym pałkami o wszystko co było pod ręka, popychali ich mimo że panował wzorowy porządek wśród Lechitów. Ci młodzi ludzie zostali spałowani za to,że np. Policjant z jednego kordonu który przepuszczał kibiców partiami pozwolił przejść mojemu koledze i w tym momencie doskoczył do niego inny z drugiej linii z zamachniętą ręką uzbrojoną w pałkę.Inny mój kolega trafił do szpitala z rozciętą głową po trzy lub czterokrotnym uderzeniu go pałami w głowę. Mojego szwagra skopano za to, że wykonywał polecenia Policji. (skopali go Policjanci) Po wyjściu Policja trzymał Polaków w tunelu, i kazano im iść po pięć kroków tyłem !!! Pzniej dzielono tych którzy chcieli iść do metra, i tych którzy szli do miasta. Policjanci pomagali nam w tym popychają naszych gdzie popadnie, aby tylko zrobić dwie grupy. I teraz ciekawostka ! Osoby które zostały zepchnięte na niewłaściwą drogę próbowały pójść jednak tam gdzie planowały, a tu niespodzianka w postaci otwarcia ognia przez Faszystów z policji gumowymi kulami. Osoby które próbowały nagrać te zajścia były bite po rękach, telefonach czy aparatach fot. Jeśli jakiś telefon wpadł w łapy policjantów.. usuwana zostawała z nich karta SIM ,a telefon o ile był jeszcze sprawny wracał do właściciela. Była tam także TV, i mam nadzieję że film któregoś ze świadków zdarzenia lub oficjalny materiał TV trafi do opinii publicznej.Nawet starzy kibice Lecha, którzy podróżują z nimi na prawie każdy mecz mówili, że takiego traktowania można było się spodziewać kiedys w obozach zagłady, i że nigdy w żadnym kraju nie byli tak "niegościnnie" przyjęci na stadion. Kibice zostali "uwolnieni" po meczu około godziny 00.00 tamtejszego czasu, czyli około 01.00 czasu Polskiego. Nie patrząc na jakość gry Polskich piłkarzy na tym meczu, zadajmy sobie pytanie.. jak teraz Polscy kibice potraktuja Portugalczyków kiedy oni do nas przyjadą, i czy zepsuta atmosfera fajnego wyjazdu na mecz ujrzy światło dzienne. Pozdrawiam Lech i Lechitów (chociaż fanatykiem futbolu nie jestem)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rudger
  • Rudger
  • 25.02.2011 15:10

To było do przewidzenie. Do puki nie naucza się grać nie tylko Lech ale i cała polska piłka powinna już być przyzwyczajona do porażek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 25.02.2011 09:17

Jaki dramat ??? Ktoś zginął ???

Komentarz został ukrytyrozwiń
wąs
  • wąs
  • 25.02.2011 08:05

powrót prawdziwej polskiej piłki nożnej. bardzo dobrze się stało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.