Facebook Google+ Twitter

Dramatyczna akcja ratownicza na Bałtyku

W niedzielę nad ranem Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa wraz z Marynarką Wojenną uratowała życie czworgu żeglarzy z brytyjskiego jachtu. Niezwykle trudna akcja przeprowadzona była podczas trwającego na Bałtyku sztormu.

Na jachcie bandery brytyjskiej, który wypłynął z Łeby w sobotę 24 lipca, znajdowało się 4 żeglarzy. W nocy warunki pogodowe gwałtownie pogorszyły się. Zaczął wiać o prędkości 80 km/h a stan morza wynosił 4 do 5. Przed godziną 4 rano w niedzielę z jachtu został nadany sygnał wezwania pomocy. Z przekazanych informacji wynikało, że jednostka dryfuje w okolicach Stilo. Co gorsza, dwie osoby wypadły za burtę i ich los nie jest znany.

Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa skierowała na ratunek żeglarzom swoje jednostki nawodne i o godzinie 4:10 zaalarmowała Marynarkę Wojenną. Niestety z powodu warunków pogodowych nie było możliwości wysłania śmigłowca ratowniczego dyżurującego w Darłowie. Podjęto decyzje o wykorzystaniu w akcji ratowniczej samolotu An-28 Bryza.

W tym samym czasie wyszły w morze dwie jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Huragan z Łeby i Bryza z Władysławowa. Skierowały się one w kierunku dryfującego jachtu, z którego ewakuowały dwóch żeglarzy. Jednak nadal nie był znany los osób, które wypadły za burtę.

O godzinie 5:06 wystartował stacjonujący na lotnisku w Siemirowicach samolot Marynarki Wojennej M-28 Bryza. Obszar, na którym mogło znajdować 2 rozbitków, którzy wypadli za burtę, rozciągał się od Łeby do Stilo. Oznaczało to, że obszar poszukiwania rozciągał się na ponad 50 km2. Załoga samolotu, o godzinie 06:19, namierzyła rozbitków około 500 metrów od brzegu na wysokości latarni Stilo. O godzinie 06:45 zostali oni podjęci przez jednostkę MSPiR R24. Dodatkowo Marynarka Wojenna skierowała w ten rejon, z lotniska w Gdyni, śmigłowiec dyżurny Anakonda wraz z lekarzem na pokładzie na wypadek, gdyby stan zdrowia rozbitków wymagał przewiezienia do szpitala. Wszyscy czterej żeglarze są wyziębieni, ale ich zdrowiu ani życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Dobrze, że żyją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak trzymać:-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje panie Jerzy za zwrócenie mi uwagi. Błąd jest już poprawiony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za wyjaśnienie. Relacja powinna byc spokojna i zrozumiała. Uważam, że działania nerwowe i emocjonalne raczej w żadnej sytuacji nie są pożądane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stan morza określa się skalą Douglasa w zależności od wysokości fali. Panie Mirku z całym szacunkiem, ale jak się coś robi to należy to robić PORZĄDNIE... a dramat to był wtedy gdy to się działo, teraz to jest tylko relacja a ona powinna być rzetelna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tutaj był dramat o którym wiedziałem o godz 6 rano, doszły słabiutkie sygnały mayday. a Wy się spieracie czy podaje się stopnie czy wysokość fali?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jurku, rozumiem wobec powyższego, że stan morza opisuje się słownie, np. wysoka fala na 6 metrów, a skala to inna sprawa ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drobna uwaga - stanu morza nie podaje się w stopniach Beauforta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.