Facebook Google+ Twitter

Dramatyczna sytuacja kobiet na Haiti. "Oddają swoje ciała za dolara"

Organizacja Human Rights Watch opublikowała raport, w którym zwraca uwagę na brak dostępu kobiet na Haiti do należytej opieki zdrowotnej czy macierzyńskiej. Na zniszczonej po trzęsieniu ziemi wyspie, notuje się również znaczny wzrost przypadków przemocy wobec kobiet.

HRW zwraca uwagę na złą sytuację kobiet na Haiti (http://www.flickr.com/photos/cindygoldbach/5884402518/in/photostream/) / Fot. cindy_goldbach, CC 2.0"Urodziłam dziecko na ziemi... nie miałam podawanych żadnych leków przeciwbólowych podczas porodu. Lekarz dotarł do mnie po trzech dniach" - to jedna z wielu relacji haitańskich matek, które pojawiły się w opublikowanym pod koniec sierpnia br. raporcie Human Rights Watch (HRW) na temat sytuacji kobiet na karaibskiej wyspie. Jeden z najważniejszych wniosków dokumentu, dotyczy praktycznego braku dostępu kobiet do odpowiedniej opieki zdrowotnej - mimo upływu ponad półtora roku od tragicznego trzęsienia ziemi, nadal utrzymuje się bardzo wysoki wskaźnik umieralności niemowląt (54 zgony na 1000 urodzeń).

Niektóre kobiety i dziewczęta na Haiti nie mają podstawowej wiedzy na temat, gdzie można uzyskać bezpłatną pomoc medyczną. Natomiast inne, nie mają nawet jednego dolara na transport do szpitala. Niektóre z kobiet opuszczają swój dorobek życia, by na własną rękę szukać opieki zdrowotnej - tłumaczy Amanda Klasing, ekspert w dziedzinie Haiti w Human Rights Watch. W 72-stronicowym raporcie czytamy również, że sytuacja na wyspie nadal jest katastrofalna, pomimo ciągle napływającej pomocy międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Problemem, z jakim muszą się mierzyć haitańskie kobiety, jest przemoc oraz wykorzystywanie seksualne. Brak podstawowych środków do życia, zmusza wiele matek do prostytucji. Ludzie starają się przetrwać, jak tylko mogą. Kobiety związują się z mężczyznami, tylko po to by mogły nakarmić swoje dzieci. Dzieje się dużo. Moja córka ma 12 lat i nie ma znajomych w obozie, ponieważ zdarza się, że nawet dziewczyny są zmuszane do seksu. Oddają swe ciała za jednego dolara. Kobiety kilkakrotnie zachodzą w ciążę, i nikt nie daje im należytej opieki. Jeśli miałybyśmy możliwości do planowania rodziny, na pewno byśmy z tego skorzystały. Prostytucja nie jest dobra, ale co robić? Musimy jeść - opowiada Gheslaine, mieszkanka obozu w Croix-de-Bukiety.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

T
  • T
  • 12.05.2012 12:46

Niektóre kobiety i dziewczęta na Haiti nie mają podstawowej wiedzy na temat, gdzie można uzyskać bezpłatną pomoc medyczną. Natomiast inne, nie mają nawet jednego dolara na transport do szpitala"

Ale seks to potrafią uprawiać. Co będzie dalej ? Niech biały pomaga-w końcu im się wszystko należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
T
  • T
  • 12.05.2012 12:43

"Urodziłam dziecko na ziemi... nie miałam podawanych żadnych leków przeciwbólowych podczas porodu. Lekarz dotarł do mnie po trzech dniach"
A ile wpłaciła na Haitański NFZ ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Społeczeństwo Haiti jest zorganizowane tak samo jak każde inne społeczeństwo w reszcie świata poza Europą. Ich organizacja oparta jest na zasadzie "silniejszy zwycięża!"
Jeśli pomoc nie będzie dostarczana przez wojsko i nie będzie ono pilnowało kto ją dostaje, to w takich krajach zawsze większość przejmą władze i rozdzielą między swoich ludzi, spora część wyląduje na czarnym rynku, a ci naprawdę potrzebujący dostaną resztki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co się stało na Haiti to straszna tragedia, ale wygląda na to że forma pomocy humanitarnej jaką stosują państwa i organizacje międzynarodowe niczego nie jest w stanie naprawić.
Jedynym skutecznym sposobem jest wstrzymanie tej pomocy do czasu, aż społeczeństwo Haiti zorganizuje się lub pozwoli się zorganizować w struktury zdolne do odbudowy ich państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
4273
  • 4273
  • 10.09.2011 15:38

Problem nie istnieje od dziś, w naszym w kraju opieka zdrowotna też pozostawia wiele do życzenia.
Proponuje przejść się po szpitalach w Polsce i napisać artykuł autorski, który nakreśli nam sytuację w poczekalniach i rejestracjach państwowych szpitali i będzie się opierał na konkretnych liczbach.
Świat bez przemocy nie istnieje a chory w naszych przychodniach traktowany jest jak czarny niewolnik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety wielka część pomocy trafia do różnych gangów i na czarny rynek. Pamiętam jak nasi ratownicy opowiadali, że musieli mieć ochronę bo lokalnym bandytom przeszkadzała ich praca. Wyciąganie za darmo ludzi spod gruzów było dla nich czymś kuriozalnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.