Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179313 miejsce

Dreszczowiec w Sienie. Ronaldo strzelił dwie bramki!

Niesamowite spotkanie oglądali kibice zgromadzeni na Stadio Artemio Franchi. Gospodarze doprowadzali do remisu 1:1, 2:2 oraz 3:3 – w 89. minucie meczu, by ostatecznie przegrać z osłabionym rywalem 4:3. Dwie bramki dla gości zdobył Ronaldo.

Serie ATo właśnie Brazylijczyk, który po raz pierwszy wybiegł w pierwszym składzie zespołu Carlo Ancelottiego otworzył wynik spotkania. W 15. minucie meczu pokonał bramkarza gospodarzy strzałem głową. Piłkę znakomicie zagrał Andrea Pirlo. Było to pierwsze trafienie Ronaldo dla Milanu i jubileuszowe 50. w Serie A. Poprzednie 49 bramek Brazylijczyk strzelił grając w barwach lokalnego rywala Rossonerrich – Interu Mediolan. Drużyna gości cieszyła się z prowadzenia tylko cztery minuty. W 19. do wyrównania doprowadził Simone Vergassola, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Antoniego i nieuwagę obrońców gości. Niespełna dziesięć minut później zespół Carlo Ancelottiego znów wyszedł na prowadzenie. Tym razem piłkę do bramki Manningera skierował mocnym strzałem z pierwszej piłki Ricardo Oliveira. Asystę zaliczył znakomity dzisiejszego popołudnia Ronaldo. Tym razem radość gości z prowadzenia trwała jeszcze krócej, bo niespełna 120 sekund. Zamieszanie w polu karnym wykorzystuje Maccarone, który strzałem głową „złamał pajęczynę” i Storari po raz drugi musiał wyciągać piłkę z własnej bramki. I takim wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania, mimo, że goście mogli ponownie wyjść na prowadzenie. Jednak Rossonerri nie potrafili wykorzystać dogodnych okazji, m.in. Ronaldo przestrzelił w sytuacji sam na sam.


Po przerwie to Siena przejęła inicjatywę i była bliższa zdobycia bramki. Znakomitych okazji nie potrafił jednak wykorzystać strzelec drugiej bramki – Maccarone. Humor zespołowi Mario Beretty poprawił się w 77. minucie, kiedy to sędzia Domenico Messina wyrzucił z boiska Brocchiego za faul na Cozzie. Jednak to goście dość niespodziewanie wyszli na prowadzenie. W 81. minucie znakomitą akcję Kaki wykończył - po raz drugi tego popołudnia - grający z numerem 99 Ronaldo. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 3:2 dla gości, zespół Sieny wyrównał. W 89. minucie Marrarone strzałem z linii pola bramkowego pewnie pokonał bramkarza rywali. Rossonerri udowodnili jednak, że trzeba grać do samego końca. W czwartej minucie doliczonego czasu gry w zamieszaniu w polu karnym piłkę uderzył Ambrosini, a ta odbijając się od pleców Milinaro wpadła do bramki obok bezradnego Manningera. Messina odgwizdał koniec spotkania.


Po meczu szkoleniowiec gości cieszył się z dobrej gry swoich napastników. Przyznał, że zaskoczyło go troszkę, że Ronaldo cieszy się ze zdobycia bramki podczas meczu ze Sieną Fot. PAP/EPA/CARLO FERRARORonaldo tak dobrze wytrzymał trudy tego spotkania. Bohater swój udany występ zadedykował synowi. Wyraził również nadzieje, że znakomita postawa w dzisiejszym meczu zamknie usta jego krytykom.

Tym samym Milan wygrał po raz trzeci z rzędu. Nie udało mu się jednak awansować na czwartą lokatę w tabeli Serie A.

Tabela Serie A. Stan na 17.02.2007r. / Opracował Marek Iwaniszyn

Bo na niej umocniła się drużyna Empoli, która niespodziewanie pokonała na Stadio Castellani AS Romę 1:0. Azzuri notują ostatnio znakomitą passę albowiem przed tygodniem pokonali trzecią w tabeli drużynę Palermo. Szkoda tylko, że tego wspaniałego sukcesu nie zobaczyli kibice zespołu prowadzonego przez Gigi Cangę. Jedyną bramkę dla zespołu z Toskanii strzelił w czwartej minucie Pozzi. Otrzymał on znakomite podanie od Antonio Busce i z woleja pokonał bezradnego Doniego. Piłka otarła się jeszcze o poprzeczkę. W pierwszej połowie gospodarze domagali się rzutu karnego po faulu Panucciego na strzelcu bramki. Sędzia Paolo Dondarini pozostał jednak nieugięty i jedenastki nie podyktował.

Zespół Spalettiego miał kilka dogodnych okazji jednak nie potrafił ich wykorzystać. Nie udało się nawet wtedy, gdy rywal grał w osłabieniu. W 88. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Tosto. Co prawda Mirko Vucinic, który pojawił się na placu gry w 65. minucie, skierował piłkę do bramki. Sędzia jednak jej nie uznał odgwizdując spalonego. Azzuri wygrali na własnym stadionie po raz czwarty z rzędu i zbliżyli się do trzeciego w tabeli zespołu Palermo na siedem punktów.

 


Ciągle nie do zatrzymania jest Inter Mediolan. Zespół Roberto Manciniego wygrał po raz 16. z rzędu w Serie A! Tym samym przechodzi do historii europejskiej piłki. Do tej pory rekord pod tym względem należał do Bayernu Monachium i Realu Madryt – po 15. zwycięstw. Dzisiaj pobili go Nerazzurri i przy porażce Romy powiększyli jeszcze swoją przewagę w tabeli nad Rzymianami do 14 punktów. Czy ktoś jest w stanie zatrzymać Inter? Prędzej czy później na pewno to nastąpi. Trudno jednak wierzyć, że Scudetto w tym roku nie trafi do Mediolanu.

Spotkanie na San Siro nie było jednak dla gospodarzy spacerkiem. To goście ruszyli w pierwszych minutach do ataku. Jednak bezskutecznie. Jedyną bramkę spotkania strzelił w 11. minucie Budrisso po podaniu Zlatana Ibrahimovica. W drugiej połowie na boisku pojawił się dzisiejszy jubilat. Obchodzący swoje 25-te urodziny Adriano zagrał pół godziny. Niczym się jednak nie wyróżnił. Inter, usatysfakcjonowany prowadzeniem nie narzucał specjalnego tempa, będąc już myślami przy spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

 

 

Inter 1:0 Cagliari

Nicolas Andreas Burdisso 11'


Empoli 1:0 Roma

Nicola Pozzi 4'


Siena 3:4 Milan

Simone Vergassola 19', Massimo Maccarone 30', 89' – Ronaldo 15', 81', Ricardo Oliveira 28', Massimo Ambrosini 90'

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Niop...w USA był w kadrze ale nie zagrał ani minutki. Mimo, że mama błagała o to trenera...
Krzysiek - licz, ale dolicz te co już strzeliłeś;P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.02.2007 00:28

Też za nim nie przepadam, ale to jednak mistrz świata z 2002 i chyba też z 1994 (jako 18-letni rezerwowy), wicemistrz z 1998. Życzę mu powodzenia we Włoszech, ma szansę się odrodzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no też słyszałem, że strzelił niecałe 500:D nie wiem jak to jest...może ja też zaczne liczyć swoje jak gram z kolegami?:P obstawiajmy: może kiedyś dobije do 1000:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

heh..mam nadzieje że nie są one liczone tak jak bramki Romario - tzn. przez samego zainteresowanego i ponoć mocno zawyżone...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja lubie:) no...tylko do 1000 bramek troche mu jeszcze brakuje:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie - ja go niecierpię. Ale to jednak jest futbolowy geniusz. To taki Pele naszych czasów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

może Ronaldo znów się "odradza"? ja tam mu kibicuje, bo co by nie mówić, to żya legenda futbolu i wszelkie gadanie "że już gruby, wolny i cienki jest dla mnie głupie"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.