Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4369 miejsce

Droga Legii do Ligi Mistrzów. Czy jest w stanie pokonać Steauę?

Tylko godziny dzielą nas od rewanżowego meczu Legii Warszawa ze Steauą Bukareszt w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Pora więc na przeanalizowanie plusów i minusów, które są po stronie warszawiaków.

 / Fot. EPA/ROBERT GHEMENTPolscy kibice na awans do fazy grupowej najbardziej prestiżowych rozgrywek na świecie czekają już 17 lat. Długo? Zdecydowanie tak. Gdzie więc do tej pory byli mistrzowie Polski, skoro nie udała im się ta sztuka przez tak duży okres czasu? Różnie z tym bywało. Albo sędzia nie popisał się w rewanżowym meczu Wisły Kraków z Panathinaikosem Ateny, albo trafialiśmy na Barcelonę lub inną europejską "potęgę". Były jednak mecze, w których nie popisali się piłkarze m.in. porażki z Levadią Tallin lub Karabachem Agdam. Za każdym razem brakowało jakiegoś impulsu, zgrania, szczęścia. Tym razem ma być inaczej.

Legia walkę o Ligę Mistrzów rozpoczęła wyjazdowym meczem z The New Saints w... Wrexham. Ale mniejsza o szczegóły, co do lokalizacji stadionu. Jan Urban zaszokował wszystkich i od pierwszej minuty postawił na słabo zgranych z zespołem Dossę Juniora i Helio Pinto. Jak się później okazało, mogło się to w brutalny sposób zemścić, bo gospodarze do przerwy prowadzili 1:0. Szybki zmiany i kilka słów w szatni zdołały wykrzesać w piłkarzach Legii gniew i do końca spotkania zdobyli 3 bramki. Była to jednak zapowiedź ciężkiej przeprawy, przez którą do tej pory przechodzą powoli, ale skutecznie. Trzeba też wspomnieć, że mają dużo szczęścia, ale jak to powiedział Ivica Vrdoljak "szczęście sprzyja lepszym". Niech tak będzie.

Rewanż miał należeć do formalności, ale nie należał. Wymęczone 1:0 to mizerne pocieszenie. W grze można się było jednak doszukiwać plusów, a największym była ławka rezerwowych Pinto, który z każdym meczem grał coraz gorzej i z gwiazdy, która na Cyprze grała koncertowo, spadł do roli rezerwowego i to nie pierwszego wyboru. Inne ustawienie i inni piłkarze. To było to, czym w następnych meczach miał zadziwiać trener.

Kiedy już zostali wyeliminowali półzawodowcy, przyszła kolej na zawodowców, ale tych z wyższej półki, jeśli tak można powiedzieć o drużynie Molde. Pierwszy mecz u rywala i takie same kłopoty jak z TNS. Legia Warszawa statystuje tylko piłkarzom gospodarzy. I nie ma co się dziwić, bo jak ma grać, skoro na spotkanie piłkarze wyszli tak przestraszeni, że nawet nie wiedzieli, na jakich pozycjach mają grać. Pierwsza połowa była najgorszą od lat. Przeciwnicy powinni strzelić o kilka bramek więcej, bo jedna ich na pewno nie satysfakcjonowała. Przyjmijmy jednak, że goście oszczędzali się na drugą połowę. I jeśli założyć taką właśnie teorię spiskową, to opłaciło się. Po jednym z bardzo nielicznych strzałów udał się wbić gola. Gola, który okazał się zwycięskim, w kontekście bezbramkowego rewanżu. Tam również były męczarnie, wyczekiwanie na gwizdek, ale też duże zadowolenie, bo mimo przeciętnego meczu z obu stron, udało się dalej awansować.

I kolejna runda, a jeszcze wcześniej losowanie. Steaua Bukareszt. Przeciwnik? Taki trochę mocniejszy od Legii. Jan Urban dawał szanse awansu 50/50. I po meczu w Rumunii może spokojnie stwierdzić, że na razie jego zespół jest znacznie bliżej awansu. Ale znów nie zachwycił. Dobrze, że przynajmniej trafił na 1:1, bo po pierwszej połowie znów zanosiło się na porażkę. A wtedy o awans byłoby już zdecydowanie gorzej.

Pozostaje mieć więc nadzieję, że i w rewanżu Legia nie pozwoli sobie na porażkę lub wysoki remis. Szkoda byłoby zaprzepaścić szansę dostania się do elity. Szczęściu trzeba jednak pomóc, a na pewno tak będzie, jak niektórzy piłkarze nie wybiegną na boisko. Steaua ma o tyle łatwiej, że Żyleta jest niedostępna. Ale zawodnicy z Polski muszą sobie poradzić, bo grają o prestiż, uznanie i wysokie premie. Szanse? Już trener powiedział: 50/50

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Będzie ciężko , ale trzymam kciuki . Mamy ogromną szansę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.