Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

74110 miejsce

Droga Liverpoolu do finału Ligi Mistrzów

FC Liverpool pokonał wczoraj po serii rzutów karnych Chelsea Londyn i tym samym awansował do finału Ligi Mistrzów. Jaka była droga angielskiej drużyny do zbliżającego się wielkimi krokami ostatniego meczu tych rozgrywek?

Faza grupowa
W sezonie 2006/07 Liverpool trafił do grupy C, razem z PSV Eindhoven, Girondins Bordeaux oraz Galatasaray Stambuł. Drużyna Jerzego Dudka w 6 spotkaniach wygrywała 4 razy, z Galatasaray, dwukrotnie z Girondins Bordeaux i raz z PSV, raz zremisowała (PSV Eindhoven) oraz odniosła jedna porażkę. Ostatecznie "The Reds" zgromadzili 13 punktów, strzelając w tej części rozgrywek 11, a tracąc 6 bramek, i zajęli pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedając o 3 "oczka" mistrza Holandii.
Taka samą zdobycz punktową miały tylko drużyny Chelsea i Valencii, więcej miał jedynie Lyon.

Faza pucharowa: 1/8 finału
Wydawało się, że w losowaniu par ćwierćfinałowych Liverpool nie mógł trafić gorzej - szczęście do podopiecznych Rafaela Beníteza z pewnością się nie uśmiechnęło. Anglicy trafili na wielką Barcę. Zapowiadał sie fantastyczny dwumecz, jednak większość skazywała anglików na porażkę. Na przekór wszystkim pokonali oni jednak w pierwszym meczu Barcelonę, i to na wyjeździe, 2:1. Gole zdobyli wtedy Bellamy i Riise. Rewanż okrzyknięto klasykiem. Na Anfield Road padł tylko jeden gol - strzelił go Gudjohnsen, jednak to było za mało, by hiszpańska drużyna mogła przejść dalej.

Faza pucharowa: 1/4 finału
W kolejnej fazie los wynagrodził Liverpoolowi wcześniejsze pokonanie bardzo silnej ekipy. W walce o półfinał mieli oni grać z PSV Eindhoven, z którym wcześniej grali już w grupie. Nikt nie miał wątpliwości, kto przejdzie dalej. Dwa mecze były zwykłą formalnością: zwycięstwo na wyjeździe 3:0 (po bramkach Gerrarda, Riise i Croucha) oraz u siebie 1:0 (Crouch).

Faza pucharowa: 1/2 finału
Tutaj przeciwnik musiał być już z najwyższej półki. Z trójki AC Milan, Manchester United, Chelsea Londyn, Liverpoolowi przyszło się zmierzyć z tymi ostatnim. Mecz wydawał się mniej interesujący niż druga para półfinałowa Manchester - Milan, ponieważ drużyny te regularnie spotykały się w pucharach i lidze angielskiej, a w LM spotkały się ze sobą nie po raz pierwszy. Na Stamford Bridge "The Blues" wygrali skromnie, 1:0. Natomiast w rewanżu stroną przeważającą byli gospodarze. W regulaminowym czasie gry udało im się zdobyć bramkę jedną, nie tracąc żadnej. Potrzebna była więc dogrywka, która nie przyniosła rozstrzygnięcia, dlatego zadecydowały rzuty karne.
W nich lepsi okazali sie liverpoolczycy, którzy wygrali 4:1.

Finał
Liverpool czeka już na przeciwnika w finale, który rozegrany zostanie 23 maja w Atenach. Być może będzie to angielska potyczka z Manchesterem, albo powtórka dreszczowca z 2005 roku i mecz z Milanem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

oooo...dobre, fajny pomysł, żeby to podsumować :) i ciekawie (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.