Facebook Google+ Twitter

Droga Obamy z Guantanamo

Więzienie w amerykańskiej bazie Guantanamo Bay zostanie zamknięte w przeciągu roku. Krok w stronę poszanowania dla godności i życia ludzkiego czy polityczne mydlenie oczu obserwatorom.

Więzienie Guantanamo / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/File:Camp_x-ray_detainees.jpg Public domaineO planach zamknięcia więzienia Guantanamo usłyszeliśmy w pierwszej połowie stycznia. Dwa dni po objęciu prezydentury przez Baracka Obamę, dokładnie 22 stycznia decyzja zapadła – więzienie w bazie Naval Station Guantanamo Bay zostanie zamknięte. Polityka „uśmiechu” stosowana przez Obamę tym razem taktownie skierowana została we wszystkie strony. Świat islamski, zjednoczona, zakochana w prawach człowieka Europa, Imperium… przepraszam, Federacja Rosyjska – cały, generujący polityczny szum świat, bez znaczących wyjątków domagał się bardziej bądź mniej dosadnie zamknięcia więzienia.

Warto tutaj podkreślić słowo więzienie, czyli w danym wypadku instytucja uprawniona do przetrzymywania osób podejrzanych o szeroko pojęty terroryzm. Nie zniknie infrastruktura więzienna ani narzędzia tortur. Nie ma mowy o całkowitym zlikwidowaniu bazy wojskowej. Teren, na którym się znajduje wydzierżawiony został na iście absurdalnych warunkach i można śmiało powiedzieć, że baza będzie tam dopóki istnieją same Stany Zjednoczone. Nie znikną wreszcie metody wyciskania z ludzi informacji, które przez te kilka lat zostały nie tyle opracowane - bo te istnieją od wieków - co wytrenowane. No, ale coś zniknąć musi, Obama rozkazał.

Trudno nie odnieść wrażenia, że zniknie jedynie pewien symbol. Popkulturowy interfejs „War on Terror”, czyli zgarbiona, przykucnięta na kolanach postać w pomarańczowym kaftanie i workiem na głowie. Koniec z eksploatowaniem Guantanamo jako symbolu amerykańskiego okrucieństwa, braku poszanowania dla praw człowieka w drodze do w swej istocie siłowej, demokratyzacji Bliskiego Wschodu. Do tego sama demokratyzacja, jej przyczyny, przebieg i - co najgorsze - wyniki zdają się być moralnie wątpliwej jakości. Administracja Obamy postanowiła rozpocząć kadencję od zmiany obrazu Stanów Zjednoczonych w oczach świata. Zamknięcie więzienia Guantanamo sprawnie realizuje koncepcje nowego wizerunku i punktuje na konto spełnionych obietnic przedwyborczych, których może wcale nie być tak wiele.

Dziesięć dni po wydaniu dekretu przez nowego prezydenta dowiadujemy się, że zgadza się on na to, by praktyki uprowadzania domniemanych terrorystów i przesłuchiwanie ich w krajach sojuszniczych odbywały się nadal. – Nie ulega wątpliwości, że należy zachować pewne instrumenty działania. (...) Wzbudzają one kontrowersje w niektórych kręgach, ale jeśli stosowane są zgodnie z ustalonymi kryteriami, to są do przyjęcia – stwierdza anonimowy przedstawiciel nowej administracji. Krótko mówiąc zamknięcie więzienia - tak, ale zaprzestanie podejrzanych aresztowań (w tym obywateli UE) już nie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+) I tak świat polityki przenikając do świata biznesu, nakręca spiralę interesów, gdzie człowiek staje się przedmiotem.
Ale nie traćmy nadziei ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby nie była to jedna z obietnic Obamy
http://www.politifact.com/truth-o-meter/promises/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.