Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18995 miejsce

Drogami Inków z Romanem Warszewskim

Inkowie – Synowie Słońca to lud środkowoandyjski, który w epoce przedkolumbijskiej założył wielkie państwo. Jego kultura fascynuje globtroterów od stuleci. Podróże w te rejony wielokrotnie odbywał Roman Warszewski. Swoje wrażenia przekazuje

Od lewej : Roman Warszewski, Marek Prusakowski, Violetta Seremak Jankowska. / Fot. Stefania Najsarek.Ostatnie spotkanie zatytułowane „Drogą Inków do Machu Picchu” odbyło się w ubiegły piątek w Bibliotece Oliwskiej. Organizatorem wieczoru była jej szefowa Barbara Meyer, a gośćmi spotkania pisarz i podróżnik Roman Warszewski oraz towarzyszące mu osoby lekarz, muzyk i kompozytor Marek Prusakowski uczestnik kilku wypraw Warszewskiego oraz aktorka Violetta Seremak Jankowska.

Znany z nietuzinkowego poczucia humoru Marek Prusakowski licznie zgromadzonym słuchaczom przedstawił autora, jego pasje i dorobek słowami wywołującymi rozbawienie. Nie umniejszało to osiągnięć podróżnika, a zbudowało przyjemną atmosferę. Warszewski jako młodzieniec odczytał pismo klinowe Inków rongo – rongo, w wieku dojrzałym odbywał trudne i niebezpieczne wyprawy do państw Ameryki Środkowej, zna kilka języków, pisze pięknym, barwnym językiem książki i nawet poezje.

Zarekomendowany przez przyjaciela wyjawił, że do Peru przywiodło go zainteresowanie paleogeografią i badania nad pismem Publiczność. / Fot. Stefania Najsarek.rongo – rongo oraz systemami zapisu graficznego starożytnego Peru. Po długich staraniach wyjechał tam, a kraj go oczarował. Peru wabi wszystkim – mówił – historią, tradycją, kuchnią, bogactwem przyrody. Przemieszczając się przez trzy strefy klimatyczne nadmorską (costa), górzystą (sierra) i dżunglę (selva), przeżywa się wiele emocji, zwłaszcza podczas forsowania stref górzystej i dżungli.

Zapytany czy nie przerażała go dzika przyroda, odparł, że tak. Kordyliery widziane nawet z oddali robią wrażenie, budzą respekt, swoim ogromem wywołują uczucie pokory. Dzika dżungla już na początku drogi poddaje w wątpliwość zamiar jej pokonania.

Uczestnicy wieczoru. / Fot. Stefania Najsarek.Za każdym krokiem towarzyszy myśl „wracaj, nie dasz rady”! Jednak żądza przygody i poznania każe przedzierać się przez piekło tropikalnej przyrody z postanowieniem „nigdy więcej”! Salva odurza jak narkotyk, przyciąga jak magnez – mówił podróżnik – powracałem. Dżungla – powiedział - jest fascynującą twórczynią, a zarazem niszczycielką życia.

W historii Peru odnotowano intrygującą opowieść o inkaskim złotym mieście Eldorado. Wiadomo, że dotąd, mimo intensywnych poszukiwań na ślad miasta nie trafiono. Interesował się tym również gość wieczoru. Podczas jednej z wypraw dotarł do polskiego zakonnika o. Szeligi. Pracujący od wielu lat wśród Indian zakonnik min. zajmował się leczeniem miejscowej ludności ziołami. W podzięce za wyleczenie zębów od wdzięcznego pacjenta otrzymał mapkę z zaznaczoną domniemaną lokalizacją Eldorado. Nie zainteresowany wykorzystaniem daru, przekazał go Warszewskiemu, a ten wraz z ekipą udał się na wskazane miejsce. Niestety, złotego miasta nie znaleźli.

Strudzeni poszukiwacze po powrocie koili pragnienie ayahuascą, napojem sporządzanym przez szamanów z kombinacji Publiczność (fragment sali). / Fot. Stefania Najsarek.tamtejszych roślin. Indianie, ten halucynogennie działający napój zażywali w celach leczniczych i rytualnych. Po spożyciu, ayahuasca wywołuje fantastyczne wizje, przenosi w nierzeczywiste byty. Stan ten po kilku godzinach mija, ustępując silnym dolegliwościom gastrycznym – uzupełnił dr Prusakowski. Analizując działanie tego napoju Warszewski wysunął hipotezę, że Eldorado w rzeczywistości nigdy nie istniało, było wytworem przestrzeni psychicznych po halucynogenach. Brzmi to dość przekonująco.

Indianie stosowali ayahuascę jako środek przeciwko pasożytom, osiągali też 90 procentową skuteczność w leczeniu nią nałogów. Nie tylko ten napój miał zastosowanie w lecznictwie – kontynuował dr Prusakowski. Także vilcacora skutecznie wspomaga zdrowie. Lud Q`ero przetrwanie zawdzięcza sterylnym warunkom przyrody oraz zażywaniu roślin leczniczych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Kawał porządnej roboty. Znakomita relacja. Dużo faktów. Uzupełniam wiadomości z przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ładnie zrelacjonowane spotkanie z niesamowicie ciekawymi ludźmi, przystępnie przybliżone czytelnikowi , zachęca do lektury napisanych przez podróżników książek . Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nawet osoby liczące 115 – 120 lat cieszyły się dobrym zdrowiem. (...) Q'ero żyją w nieopisanym brudzie, oblepieni są znanymi i u nas insektami o zadziwiająco dużych rozmiarach".
Częste mycie skraca życie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa relacja ... Jednym słowem fascynujący materiał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja. Peru przyciąga :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.