Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10917 miejsce

Drogi albo bezdroża na Ukrainie. Czy to możliwe?

Wszyscy narzekamy na polskie drogi, choć tak na dobrą sprawę nie mamy ku temu poważnych powodów. To prawda, są czasami zbyt wąskie i nie do końca równe, ale nie kryją w sobie tylu niespodzianek, co drogi na Ukrainie.

Graniczący z Polską obwód lwowski wiedzie w tym zakresie prym. W skali kraju właśnie ten region może się „poszczycić” najgorszymi drogami nad Dnieprem. A wszystko przez niegospodarność, twierdzą mieszkańcy. O ile w miasteczkach sytuacja jest znośna, na prowincji dzieją się cuda. Przejechanie odcinka np. z Drohobycza - miasta Brunona Schultza - do Lwowa przez okoliczne wioski stanowi wyzwanie nie dla jednego kierowcy. Słowami tego nie opiszesz, stąd lepiej zobaczyć to na zdjęciach. Poniższe fotografie prezentują nawierzchnię dróg w rejonie (powiat) Drohobycz.



Trasa Drohobycz - Lwów (powiat Drohobycz) / Fot. Piotr KuspysTrasa Drohobycz - Lwów (powiat Drohobycz) / Fot. Piotr Kuspys







































Ostatni raz drogi w tych okolicach asfalt widziały w okresie istnienia Związku Radzieckiego, czyli pod koniec lad osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Obecnie zaś, mimo że rokrocznie rząd przeznacza miliony hrywien na bieżące naprawy, nic się tam nie zmienia. Dziury zasypywane kamieniem, żwirem bez żadnej obróbki po dwóch dniach wracają do swojej poprzedniej „krasy”. W tym roku w czerwcu Kijów przekazał kolejny milion hrywien (ok. 450 tys. zł) na remont dróg w rejonie Drohobyckim, który z kolei wygląda tak:



Trasa Drohobycz - Lwów (powiat Drohobycz) / Fot. Piotr KuspysTrasa Drohobycz - Lwów (powiat Drohobycz) / Fot. Piotr Kuspys







































Wszystkie zdjęcia zostały wykonane kilka dni temu po przejechaniu kilkuset kilometrów po różnych drogach Ukrainy. Niestety, w rejonie drohobyckim, jak mówią sami mieszkańcy, rządzą najwięksi złodzieje w kraju. Skoro nie ma asfaltu, to znaczy, że urzędnicy defraudują środki przeznaczone na budowę dróg. Dlatego też przejechanie dwudziestokilometrowego odcinka „drogi bez drogi” zajmuje jedną godzinę.







Na niektórych odcinkach dziury są tak głębokie, że samochody niszczą nadwozie i karoserię. I na nic się przydają apele mieszkańców okolicznych wiosek. Ci odważniejsi, którzy skorzystali z gorącej linii rządu i zgłosili sprawę do Kijowa, następnego dnia zostali wezwani przez miejscowych urzędników na dywanik. A i miejscowi dziennikarze niezbyt pospieszenie biorą się za ten temat, gdyż z wolnością słowa na ukraińskiej prowincji różnie bywa, zaś policja i instytucje państwowe częściej pozostają bardziej przedstawicielami miejscowych włodarzy, aniżeli prawa.







Znajdź nas na Google+



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Kilkanaście dni temu przekraczałam granicę w Krościenku i taką właśnie drogą jechałam do Lwowa. Niesamowite, przy tym stosy śmieci na poboczu. Ziemia niczyja, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń
wyborca z Rzeczpospolitej
  • wyborca z Rzeczpospolitej
  • 02.09.2012 07:36

Witold Kossakowski Dzisiaj 00:36 nie wprowadzaj nas w błąd pisząc tak:(Lepiej o tym nie pisać bo "nasi" zorientują się, że to sporo tańsze rozwiązanie od fotoradarów w walce z nadmierną prędkością... ) .
Napisz o sobie, i o tych "mądrych' z PiS -takich jak ty inteligentnych!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
wyborca w Rzeczpospolitej
  • wyborca w Rzeczpospolitej
  • 02.09.2012 07:34

Witold Kossakowski Dzisiaj 00:36 nie wprowadzaj nas w błąd pisząc tak:(Lepiej o tym nie pisać bo "nasi" zorientują się, że to sporo tańsze rozwiązanie od fotoradarów w walce z nadmierną prędkością... ) .
Napisz o sobie, i o tych "mądrych' z PiS -takich jak ty inteligentnych!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej o tym nie pisać bo "nasi" zorientują się, że to sporo tańsze rozwiązanie od fotoradarów w walce z nadmierną prędkością...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam tę drogę:) Slalom. Nie wiem czy akruat we lwowskiej oblaści są najgorsze, bo i w iwanofrankivskiej znajdziemy drogi, które na taką nazwę nie zasługują. Trzeba jednak zaznaczyć, że to się zmienia. Wystarczy spojrzeć na drogi z przejść granicznych (Korczowa czy Medyka) do Lwowa, które jeszcze 3 lata temu były wielkim utrapieniem, a dziś jedzie się po nich bardzo przyjemnie - aż do obwodnicy lwowskiej. Ukraina ma wielki potencjał, trzeba tylko czekać aż go wykorzysta:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.